Pierwszy pozew zbiorowy przeciwko mBankowi rozstrzygnięty – bank wycofuje apelację

2020-07-15 14:32
publikacja
2020-07-15 14:32
mBank

15 lipca mBank poinformował, że wycofuje apelację od wyroku sądu pierwszej instancji w pozwie zbiorowym tzw. frankowców starego portfela. Kredytobiorcy otrzymają zatem zwrot części rat, a sprawę będzie można uznać za zamkniętą.

Pozew zbiorowy 1247 kredytobiorców mBanku to jedna z najgłośniejszych i najdłużej ciągnących się spraw dotyczących kredytów opartych na frankach szwajcarskich. Klienci instytucji należeli do grupy tzw. starego portfela – w ich umowach stawka oprocentowania zależna była od decyzji banku, a nie kształtowania się wskaźników z rynku międzybankowego.

Zdaniem klientów pozywających mBank, gdy stawka LIBOR rosła bank powoływał się na nią podwyższając oprocentowanie kredytu. Z kolei kiedy wskaźnik ten obniżał się, oprocentowanie nie było dostatecznie obniżane, ponieważ bank powoływał się na zmianę parametrów finansowych wskazywanych w umowach. W 2012 roku Multibank i mBank zaproponowały klientom przejście na system obliczania oprocentowania bazujący na LIBOR, oferując marżę na poziomie 2,5-2,7%. Część klientów starego portfela podpisała aneksy zmieniające sposób naliczania odsetek.

Pozew miał bardzo skomplikowaną, już 10-letnią historię. W lipcu 2013 r. sąd pierwszej instancji w całości uwzględnił żądania kredytobiorców. Bank złożył apelację, a Sąd Apelacyjny w Łodzi utrzymał wyrok w mocy. Kolejnym krokiem było złożenie przez mBank skargi kasacyjnej, w 2015 r. przyjętej do rozpoznania przez Sąd Najwyższy. Sąd Najwyższy w maju 2015 r. zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Oświadczenie mBanku

„mBank zdecydował się wycofać apelację od wyroku sądu pierwszej instancji (Sądu Okręgowego w Łodzi) z 3 lipca 2013 roku z uwagi na fakt, że sprawa (będąca na wokandzie od 2010 roku) w kolejnych latach znacząco oddaliła się od istoty sporu. Świadczą o tym rosnące żądania grupy powodowej.

Wyrok Sądu Okręgowego w obecnych warunkach w naszej ocenie daje szansę na rozstrzygnięcie tej sprawy wokół kwestii, której w rzeczywistości dotyczyła. Od początku była nią zasada ustalania oprocentowania przez bank, a nie to, czy umowy były ważne.

Po umorzeniu postępowania przez Sąd Apelacyjny w Łodzi, nastąpi uprawomocnienie się wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi. Z treści wyroku oraz jego uzasadnienia wynika stałe oprocentowanie umów kredytowych hipotecznych indeksowanych do waluty obcej na poziomie oprocentowania z dnia uruchomienia kredytu. W dzisiejszych warunkach takie rozstrzygnięcie w tej sprawie można potraktować jako kompromisowe.”

MK

Źródło:
Tematy
Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Tanie konto osobiste z kontem oszczędnościowym.

Advertisement

Komentarze (17)

dodaj komentarz
yeremi
Szczerze...dorosła osoba chyba powinna być odpowiedzialna za to, że "ewentualnie dała się wprowadzić w inwestycje która nie wypaliła. Teraz płać za swoje decyzje..." Ale tonący się brzytwy chwyta.CZYLI tykają się prostaki prawników którzy wykorzystują jakąś lukę. Ludzie którzy zakładają sprawę to Szczerze...dorosła osoba chyba powinna być odpowiedzialna za to, że "ewentualnie dała się wprowadzić w inwestycje która nie wypaliła. Teraz płać za swoje decyzje..." Ale tonący się brzytwy chwyta.CZYLI tykają się prostaki prawników którzy wykorzystują jakąś lukę. Ludzie którzy zakładają sprawę to zwykłe tępe oszołomy... Dlaczego? Bo nie rozumieją, że nie każda inwestycja jest trafiona i trzeba wziąć odpowiedzialność za jej spłacanie!!!. Ale sądzą się z innymi o SWOJE BŁĘDY I SWOJĄ NAIWNOŚĆ. nadmienię, że nie mam ani jednej akcji mbanku, nie jestem zwiazany i inwestuje na giełdzie. Zaprośmy oszołomów na GPW MOŻE wtedy zrozumieją co to są inwestycje i kredyty i nikt mi nie odda, bo na jakiejś spółce popłynę 50%.
frankmaster
Tyle, że poszli po kredyt hipoteczny do banku, a więc instytucji zaufania publicznego, a nie na GPW. Jednak zacietrzewienie uderzające z twojej wypowiedzi sugeruje, że ten fakt pewnie cię nie przekona...
czary94
10 lat sądzenia. Nieźle. A Prezydent obiecał pomóc frankowiczom i co?
canadian3000
Oprocentowanie kredytów w mBanku to lichwa w porównaniu z oprocentowaniem kredytów w Niemczech. Kilka razy wyższe.
428ustka
to dobrze swiadczy o tym banku , lepiej patrzec w przyszlosc a zla reputacja ciagnie sie jak smrod po gaciach brawo mbank brawo ty
degrengolada
apelacja to byłoby tylko odwlekanie nieuniknionego i niepotrzebny narost odsetek karnych.
HardMetal
kolega tomaszektoma plecie głupoty. To co banki wyprawiały w umowach CHF powinno podpadać pod prokuraturę jako jawne oszustwo. Stosowanie klauzul abuzywnych to tylko wierzchołek góry lodowej. W bankach przy podpisywaniu umów dochodziło do oszustw. Klientom podsuwano dokumenty do podpisu że niby sami z własnej woli sobie kolega tomaszektoma plecie głupoty. To co banki wyprawiały w umowach CHF powinno podpadać pod prokuraturę jako jawne oszustwo. Stosowanie klauzul abuzywnych to tylko wierzchołek góry lodowej. W bankach przy podpisywaniu umów dochodziło do oszustw. Klientom podsuwano dokumenty do podpisu że niby sami z własnej woli sobie wybierali franka do kredytu podczas gdy wszystkim wiadomo, że bank stwierdzał iż w PLN mają za małą zdolność kredytową (co jest oszustwem) i dawali kredyt w CHF. Bez podpisania tego papierka nie było mowy o udzieleniu kredytu. Powszechnie wiadomo, że większość zdolność kredytową ma się w walucie w jakiej się zarabia więc pytam jakim cudem tyle osób niby z własnej woli wybrało CHF? Już odpowiadam... bo nie było innego wyjścia. To był czysty szantaż... albo bierzesz w CHF albo nie masz kredytu. Mamy tu za duże lobby bankowe popierane przez rząd i dlatego teraz obywatel musi walczyć sam z bankami. Sprawa powinna być już dawno załatwiona ustawą. Oczywiście każdą umowę trzeba sprawdzić ale większość powinna być uniewazniona praktycznie bez procesu albo na pierwszej rozprawie.
fortidude
Większość ludzi tego nie rozumie. Sam mam znajomych, którzy mieli wkład własny i chcieli postawić dom poza miastem. Banki nie chciały im udzielić kredytu w latach 2007-2008 zasłaniając się niską zdolnością. We frankach z kolei zdolność + kilkadziesiąt procent...
degrengolada
to były czasy gdy ogólnie konsument miał bardzo mało praw, a te które miał były nagminnie łamane. Strach było podpisywać jakiekolwiek umowy. A co dopiero tak skomplikowane i wpływające na całe życie jak hipoteka w obcej walucie.
tomaszektoma
nie rozpatruje zapisów i głupot które bank wcisnął
ale mBank ma teraz prawomocny wyrok, stwierdzający ważność umów i precyzyjnie zdefiniowanym LIBORem


nikt od 2013 roku nie kwestionował umowy całościowo, zgadzał się z nią poza wysokością zmian na LIBORze

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki