mBank o „ujemnym oprocentowaniu” – niezgodne z prawem, ale będą korekty długu

analityk Bankier.pl

W styczniu 2016 r. UOKiK nałożył na mBank karę w wysokości 6,5 mln zł za nieuwzględnianie ujemnego oprocentowania kredytów hipotecznych opartych na LIBOR CHF. Bank odwołał się od decyzji i pozostaje przy swoim zdaniu, ale w tym miesiącu, podobnie jak rok temu, skoryguje salda kapitału klientów.

W grudniu 2014 r. szwajcarski bank centralny ogłosił, że docelowy poziom stawki LIBOR 3M CHF powinien się mieścić w przedziale od -0,75 proc. do -0,25 proc. Ta decyzja doprowadziła do interesującego rozwoju wypadków na polskim rynku kredytów hipotecznych. Część kredytobiorców spłacających zobowiązania oparte na franku szwajcarskim miała w swoich umowach stawki marży, które po zsumowaniu z LIBOR dawały ujemny wynik.

(fot. Bartłomiej Kudowicz / FORUM)

Nie wszystkie banki przewidziały w kontraktach taką możliwość, a część instytucji zastrzegła sobie, że oprocentowanie nie może być niższe niż 0 proc. Jednym z kredytodawców nie stosujących realnego ujemnego oprocentowania był mBank. W sprawę włączył się UOKiK i w styczniu 2016 r. wydał decyzję, w której zobowiązał mBank do zwrotu kredytobiorcom części pobranych kwot oraz nałożył na instytucję karę w wysokości 6,5 mln zł.

mBank nie zgadzał się ze stanowiskiem UOKiK-u i bronił swojego podejścia do kwestii ujemnego oprocentowania. „Takie działanie wynikało z prawnej niedopuszczalności ustalenia w umowie kredytu, że kredytobiorca jest uprawniony do wynagrodzenia za korzystanie z kapitału udostępnionego przez bank. Zgodnie z prawem umowa kredytu jest odpłatna” – wskazano w opublikowanym wówczas stanowisku. Bank zdecydował się również odwołać od decyzji organu antymonopolowego. Jednocześnie klientom, którym należałoby się ujemne oprocentowanie, instytucja wypłaciła indywidualnie wyliczone świadczenie pieniężne polegające na obniżeniu kapitału kredytu pozostającego do spłaty.

Minęły dwa lata, a sprawa nadal pozostaje nierozstrzygnięta. mBank opublikował właśnie w swoim serwisie internetowym komunikat zapowiadający ponowne rozliczenie środków uwzględniające fakt, że „w 2017 r. możliwe było wystąpienie ujemnego oprocentowania kredytu”. Kredytobiorcy otrzymają indywidualne powiadomienia o korektach salda do spłaty w serwisie transakcyjnym.

mBank, jak zapewniło nas biuro prasowe, pozostaje przy swoim stanowisku zakładającym, że dopłacanie przez bank do kredytu jest sprzeczne z prawem bankowym. „Przypominamy również, że standardowo stosujemy zasadę, zgodnie z którą ujemna wartość stawki LIBOR pomniejsza marżę kredytową. Wyjątkiem jest sytuacja, w której wartość stawki LIBOR przekracza wysokość marży zapisanej w umowie. Wówczas bank przyjmuje, że oprocentowanie kredytu hipotecznego CHF wynosi zero (0%)” – wskazano w komunikacie. Bank nie otrzymał jeszcze stanowiska od UOKiK w procesie odwołania.

Michał Kisiel

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 22 klient_bankowy

Jeszcze niedawno pan dr Barbrich z ZBP, jakby nie było przedstawiciel mBanku twierdził, że:

"To wszystko opiera się na wiedzy. 2+2 zawsze będzie się równać 4. Żadnemu prawnikowi tej prawdy nie uda się podważyć -nigdy. Chciało by się rzec: na szczęście."

A jednak banki nie potrafią pogodzić się z elementarną arytmetyką. To wszystko przykre, bo klienci czują się oszukiwani przez instytucje, które aspirowały do miana instytucji zaufania publicznego i tak, jeszcze przed dziesięciu laty, były przez klientów traktowane.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 17 leming

Przypominam, że tym niemieckim bankiem kieruje Tajny Współpracownik zbrodniczej SB PRL pseudonim "Michał" czyli Cezary Stypułkowski, który wykorzystując swoje układy zatuszował fakt, że jadąc samochodem zabił trzech młodych chłopców, nawet nie próbował zwolnić.....oczywiście nie poniósł żadnych konsekwencji. ...takie mamy skorumpowane komunistyczne sądy i prezesów banków tajnych komunistycznych współpracowników którzy niszczyli Polskę

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 23 po_co

Tutaj nie ma mowy o żadnym wynagrodzeniu, wibor i libor mają urealniać wartość pieniądza skoro Szwajcarzy twierdzą, że wartość ich waluty jest podbita i postanawiają ją urealnić to bank w tym momencie nic nie traci i nic nie dopłaca klientowi.
W umowie ciągle zawarta jest marża, a fakt że marża nie rekompensuje wzrostu wartości waluty nie sprawia, że banko komuś dopłaca do kredytu.

W końcu taka demagogia jest stosowana od wielu lat w przypadku spadku wartości waluty, wtedy bank otrzymuje od klienta często wielokrotnie większą ratę niż przy podpisywaniu umowy i wtedy jest to zgodne z prawem tak ?

To może pora przestać się bawić w waloryzowanie kredytów ?

Na dzień dzisiejszy, za wszystkie większe kryzysy odpowiedzialne były banki, skoro tak to jeżeli zrezygnujemy z waloryzacji kredytów to w interesie banków będzie dbanie o inflacje i gospodarkę. Skończą się spekulacje i gigantyczne bańki finansowe - utopia.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 10 open_mind

Kto potrzebuje Wall Street, skoro: Najważniejszą cechą w całym kapitalizmie jest stopa procentowa ze swą i we wszystkich punktach krzywej zapadalnością. A najważniejszą prawdą o uczciwych stopach procentowych jest to, że muszą być dyktowane przez rynki, a nie narzucane sztucznie.

! Odpowiedz
1 4 open_mind

W naszej sytuacji Wall Street FED i centralne banki to: Old Barbarous Relic, (Stare Barbarzyńskie Pozostałości) Napakowane spekulantami i przynoszące światu sromotę finansową.

! Odpowiedz
1 74 fred_

Mbank to zlodzieje. Podpisywali umowy to teraz maja sie wywiazywac z nich. Co klienta obchodzi ze aktualnie oprocentowanie jest ujemne. Jak za rok bedzie +5% to klienta ryzyko ale jak bank ma stracic to juz problem. Mbank to byli, sa i beda zawsze oszusci.

! Odpowiedz
31 24 silvio_gesell

Ujemne oprocentowanie nie tylko powinno być zgodne z prawem, ale i jest nieuniknione jeśli populacja ludzi w wieku produkcyjnym maleje. Niezgodność z prawem wynagrodzenia kredytobiorcy od banku pokazuje tylko jak absurdalne jest opodatkowanie dochodu.

! Odpowiedz
7 47 caesar_m

Logika zrozumienia prawa bankowego sięga widać Balcerowicza-Jaruzelskiego.
Zgodnie z tą wykładnią bank zawsze zarabia a klient zawsze traci , nawet jak zarabia.
Teraz mBank powinien wykazać że jak ktoś ma np lokatę 5-letnią na 5%, a stopy międzybankowe wynoszą powiedzmy 1% to klient dostanie jedynie 1% minus koszty Banku, bo bank zawsze zarabiać zgodnie z prawem MUSI. Dziwne że jak klientom rosną raty albo mimo spłat wzrasta kredyt to bank powiada tylko że taki jest rynek ....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 6 mhm

No właśnie, czy gdybyś miał lokatę indeksowaną jakimiś stopami lub CPI, to ich ujemne wartości powinny być brane?
Bo np. w polskich obligacjach skarbu państwa nie uwzględnia się deflacji, i to nie tylko w wyliczonym oprocentowaniu, a już na etapie jego wyliczania.
Np. EDO od dawna mają CPI + 1,5, więc przy CPI = 1,5% oprocentowanie wynosi 3%; ale przy CPI ujemnym wynosi zawsze 1,5%. Taki zapis pojawił się w listach emisyjnych, gdy w Polsce pojawiło się ujemne CPI, na szczęście oprocentowanie starszych obligacji też wtedy tak wyliczali (np. przy CPI = −0,5% nie dawali −0,5 + 1,5 = 1%, a 0 + 1,5 = 1,5%).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 9 pluto85md

@niefrankowski

Nie masz racji, przy kursie nizszym od tego przy udzieleniu, placilem smiesznie niskie raty. Moj bank uwzglednia teraz tez ujemne stopy poprzez korekte kapitalu. Chodzi zapewne o to ze ujemnego oprocentowania nie moga zaksiegowac jak ujemnych przychodow. Korekta kapitalu, to wykazywana strata pewnie w rubryce niesplacone zobowiazania. Ujemne stopy akurat mnie nie dotycza, bo mam wyzsza marze niz libor.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl