REKLAMA

Covid-19 namieszał w cenach. Życie zdrożało głównie na zachodzie Europy

Malwina Wrotniak2020-11-19 06:00redaktor naczelna Bankier.pl
publikacja
2020-11-19 06:00
Shutterstock

Słabsze kursy walut, przerwy w łańcuchach dostaw, niższe dochody i nowe zwyczaje konsumentów przełożyły się na koszty utrzymania w okresie pandemii. Ceny spadły w Europie Wschodniej, za to najdroższe było życie po zachodniej stronie Starego Kontynentu – wynika z najnowszej edycji badania The Economist Intelligence Unit.

Żeby zmierzyć koszty życia na różnych kontynentach, autorzy raportu „Worldwide Cost of Living” (WCOL) porównali ceny 138 produktów i usług w 130 miastach według stanu na wrzesień br. W 30. edycji badania indeks wzrósł średnio o 0,3 pkt r/r, chociaż znacznie mocniej namieszał w wybranych krajach.

Najdroższa pandemia na świecie

W globalnej czołówce najdroższych miast do życia cztery na dziesięć „należą” do Europy. Tylko w pierwszej trójce zmieściły się Paryż i Zurych, brązowy medal oddając Hongkongowi. Ponadto niechlubne miejsce w TOP10 zajęły też Genewa i Kopenhaga. W rankingu miast o najwyższych cenach figurują również Singapur, Tel Awiw, Osaka, Nowy Jork i Los Angeles.

Mając na uwadze wszystkie 130 miast, analitycy EIU informują o wzroście cen w krajach Europy Zachodniej i spadkach w Amerykach oraz Europie Wschodniej.

10 najdroższych miast na świecie

Kraj

Miasto

Indeks WCOL (Nowy Jork=100)

Miejsce w rankingu

Zmiana w rankingu

Szwajcaria

Zurych

103

1

+4

Francja

Paryż

103

1

+4

Hongkong

Hongkong

103

1

0

Singapur

Singapur

102

4

-3

Izrael

Tel Awiw

101

5

+2

Japonia

Osaka

101

5

-4

Szwajcaria

Genewa

100

7

+3

USA

Nowy Jork

100

7

-3

Dania

Kopenhaga

96

9

+2

USA

Los Angeles

96

9

-1

Źródło: The Economist Intelligence Unit, raport „Worldwide Cost of Living” 2020.

Największy wzrost wartości indeksu (+10 pkt i awans o 27 „oczek” w górę, na 79. miejsce zestawienia) w tej edycji badania zanotował irański Teheran, a to przede wszystkim za sprawą obowiązujących w tym czasie sankcji ze strony Stanów Zjednoczonych, przekładających się na przerwy w łańcuchach dostaw. Następne w cząstkowym rankingu najbardziej drożejących miast – Amsterdam, Bruksela, Düsseldorf czy Rzym – notowały wzrosty indeksu na poziomie znacznie niższym, bo +4 pkt.

Zmiany w indeksie kosztów życia "Worldwide Cost of Living 2020" na różnych kontynentach / The Economist Intelligence Unit

Z kolei największe spadki cen w skali globalnej odnotowano w Brazylii. Zarówno w Sao Paulo, jak i Rio de Janeiro wartość indeksu w 2020 roku uszczupliła się o 11 punktów, głównie za sprawą słabej waluty oraz postępującej biedy społeczeństwa.

Wiele powodów zmian cen

Co kraj, to inne powody ruchów cen w rankingu WCOL – podsumowują autorzy raportu. Za najważniejsze powody wzrostów lub spadków w tych mocno zmiennych okolicznościach, jakie zafundował światu ostatni rok, uznano:

  • zmienność kursów walut (w odniesieniu do dolara),
  • przerwy w łańcuchach dostaw towarów (np. papier toaletowy, makarony, sprzęt komputerowy),
  • decyzje rządów niektórych państw w zakresie regulacji cen lub wysokości podatków (wzrost VAT-u w Arabii Saudyjskiej, usztywnienie cen wybranych produktów w Argentynie),
  • spadek dochodów gospodarstw domowych związany z utratą miejsc pracy lub obniżką wynagrodzeń,
  • nowe zwyczaje konsumenckie związane z pracą zdalną i czasem spędzanym głównie w domach.

Do wzrostu cen najmocniej przyczyniła się (+3 pkt w indeksie) kategoria nazywana w raporcie „Rekreacją”, na którą składają się m.in. koszty zakupu czterodaniowego posiłku w restauracji, telewizora, papierowego wydania książki czy komputera osobistego. Ceny windował tu w górę przede wszystkim ten ostatni rodzaj wydatku – koszt zakupu sprzętu komputerowego na użytek domowy wzrósł w tej edycji badania średnio o 18,7 pkt. W tym roku najdrożej trzeba było za niego płacić w japońskiej Osace, a spośród krajów europejskich – w Wiedniu i Barcelonie. Przyczyna wzrostów miała swój początek w chińskim Wuhan, które z powodu wybuchu epidemii w dużej mierze tymczasowo zastopowało produkcję, a skąd wypuszcza się w świat istotną część elektroniki kupowanej na Zachodzie.

Wzrost cen odnotowano też w przypadku produktów tytoniowych i alkoholowych, usług indywidualnej opieki medycznej i pomocy domowej czy usługach transportowych. W rankingu mocno w dół (-1 pkt) odbiła kategoria odzieżowa, a to za sprawą i zamkniętych w wielu miastach sklepów czy galerii handlowych, i zmniejszonego popytu związanego z lockdownem oraz pracą zdalną.

W zestawieniach miast najbardziej podatnych na zmiany cen - tak w jedną, jak i w drugą stronę - nie pojawia się Warszawa. O tym, jak ceny w Polsce radzą sobie na tle krajów Unii Europejskiej, piszemy przy okazji publikacji danych o październikowej inflacji.

Źródło:
Malwina Wrotniak
Malwina Wrotniak
redaktor naczelna Bankier.pl

Redaktor naczelna Bankier.pl. Autorka wielu publikacji z zakresu finansów, ukazujących się na łamach serwisu od 2008 roku. W przeszłości dziennikarz specjalizujący się w tematyce ubezpieczeń, doceniona Nagrodą Polskiej Izby Ubezpieczeń dla Środowiska Dziennikarskiego. Autorka emigracyjnych projektów "Tam mieszkam" i "Zawróceni", uhonorowana Nagrodą im. Macieja Płażyńskiego dla dziennikarzy i mediów służących Polonii. W 2016 r. wydała książkę "Tam mieszkam. Życie Polaków za granicą". Absolwentka studiów doktoranckich na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.

Tematy

Otwórz konto sobie i dziecku i zyskaj 200 zł w promocji na zakupy u naszych partnerów.

Komentarze (18)

dodaj komentarz
and-owc
W Polsce mamy (tak to mówią) jak u Pana Boga za piecem. A kot prezesa pilnuje pieca i dupę grzeje (na piecu). Może by zaczął polowac na myszy (darmozjad).
slawekqs
Lepiej by było zrobić artykuł jak nam się dobrze żyje na zielonej trawce za 900 zł zasiłku lub poradnik dla flipera ... a tak poważnie to w np. Genewie zamiatacz ulic to ma z 4000 franków do rączki jak zona tez robi to maja 8000 więc o czym tu mowa jakie koszty w Polsce zeby rodzina miała 8000zł netto to generalnie Lepiej by było zrobić artykuł jak nam się dobrze żyje na zielonej trawce za 900 zł zasiłku lub poradnik dla flipera ... a tak poważnie to w np. Genewie zamiatacz ulic to ma z 4000 franków do rączki jak zona tez robi to maja 8000 więc o czym tu mowa jakie koszty w Polsce zeby rodzina miała 8000zł netto to generalnie cud hehe lepiej zróbcie artykuł o długu publicznym i czym to grozi edukacja a nie propaganda
mk77
Liczenie inflacji na podstawie klasycznego koszyka cen z czasow normalnych to pomylka. Dla mnie jest mala inflacja bo paliwo, jedzenie w wiekszosci potanialo. Uslugi poszly bardzo do gory ale kto w obecnych czasach regularnie korzysta z uslug fryzjera, trenera fitness, budowlanca, krawcowych, kaletnikow itd? Wielu ludzi oszczedza Liczenie inflacji na podstawie klasycznego koszyka cen z czasow normalnych to pomylka. Dla mnie jest mala inflacja bo paliwo, jedzenie w wiekszosci potanialo. Uslugi poszly bardzo do gory ale kto w obecnych czasach regularnie korzysta z uslug fryzjera, trenera fitness, budowlanca, krawcowych, kaletnikow itd? Wielu ludzi oszczedza gdzie sie da. A w koszyku inflacyjnym uslugi dalej sa jakby przecietny kowalski dalej z nich korzystal jak rok temu...
innowierca
Dla mnie koszt zycia to moj koszyk w markecie chemia-zywnosc i transport.
Odziezy nie licze bo na zchodzie, nawet jezeli ktos robi za minimum, a nie ubiera sie w "drogich designerach" to ubrac sie jest tanio.To tak troche napisala pani redaktor bezpodstawnie.
demeryt_69
Znowu ta chemia? Obsesja czy co?
innowierca odpowiada demeryt_69
Kolega naprawde napisal ponizej ze zywnosc typu mieso, chleb jest na zachodzie 4 razy drozsza niz w Polsce??? Musimy zamknac granice bo caly zachod do nas wyemigruje ::::)))) A tak na powaznie to mysle ze ten artykul pani redaktor to taki zamierzony click-bajt zeby sie na forum "kotlowalo". Udalo sie.
Pani redaktor(obecnie
Kolega naprawde napisal ponizej ze zywnosc typu mieso, chleb jest na zachodzie 4 razy drozsza niz w Polsce??? Musimy zamknac granice bo caly zachod do nas wyemigruje ::::)))) A tak na powaznie to mysle ze ten artykul pani redaktor to taki zamierzony click-bajt zeby sie na forum "kotlowalo". Udalo sie.
Pani redaktor(obecnie naczelna) prowadzila wczesniej cykle podroznicze, teraz jest szefem, czyli dlugie doswiadczenie, to wie jak trzeba podkrecac :)
demeryt_69
Nie dziwota, jak niemal wszystko jest importowane z Kitaju. Tylko dlaczego krążą te legendy miejskie, że na Zachodzie jest deflacja?
danip
nic tu się nie łączy, inflacja największa w Pl, za chwilę czytam, że ceny poszły najwyżej na zachodzie gdzie inflacja przecież niska...
demeryt_69
Jaki 'portal' takie info :)
remo87
Ponieważ ten śmieszny indeks dla porównań przelicza ceny w poszczególnych krajach na dolary, a to, że waluty tzw. rynków wschodzących straciły swoją wartość w stosunku do dolara stało się powodem, obniżenia kosztów życia, oczywiście z punktu widzenia Amerykanów, a nie lokalnej ludności :-)

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki