„Ogródek jordanowski, który miał zniknąć, znajduje się między blokami przy ul. Szwankowskiego i Świętochowskiego. Jest na nim piaskownica, zjeżdżalnia i drabinki. - O planach jego likwidacji dowiedzieliśmy się przypadkowo opowiada Marzena Dymarska, mama dwuletniego Antosia i sześcioletniej Igi” – informuje Rzeczpospolita.
„To byłby już trzeci plac usuwany przez spółdzielnię mieszkaniową Górczewska. Najpierw zniknął teren zabaw dla dzieci przy Szwankowskiego 4, posadzono na nim krzewy. Ogródek jordanowski przy Szwankowskiego 8 zlikwidowano miesiąc temu” – donosi Rzeczpospolita.
Spółdzielnia nie widzi problemu w likwidowanych placach zabaw. Twierdzi, że musi zostać zlikwidowany , bo nie spełnia unijnych wymogów. Plac mógłby zostać, ale trzeba byłoby wybudować mu ogrodzenie, a to wiąże się z wydatkowaniem na ten cel pieniędzy, których zwyczajnie nie ma.
Więcej w Rzeczpospolitej, w artykule Barbary Kamińskiej, pt. „Znikające place zabaw dla dzieci”.
D. B.


































































