REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Znikają enklawy tanich paliw

2008-03-28 08:07
publikacja
2008-03-28 08:07
Różnice między cenami paliw w różnych regionach kraju są gigantyczne: w przypadku benzyny sięgają nawet 50 groszy, a oleju napędowego – 40 groszy. Jednak czas tanich paliwowych enklaw już się kończy. Rozpiętości będą coraz mniejsze, ale dla kierowców to niewielka pociecha, bo ceny będą równały w górę, a nie w dół.

Dlaczego? Na rynku coraz mocniej rozpychają się wielkie koncerny paliwowe, które z końcem 2007 r. miały już 3349 stacji. To już prawie połowa rynku. A przejęcia jeszcze nabiorą tempa. – W ubiegłym roku około 200 niezależnych właścicieli podpisało z koncernami umowy franczyzowe. W tym będzie ich więcej, bo potentatom bardzo zależy na przejęciach kolejnych stacji – twierdzi Halina Pupacz, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych. Jej zdaniem w ciągu trzech najbliższych lat do koncernów dołączy kolejnych 800 prywatnych stacji. A to radykalnie zmniejszy konkurencję na rynku.

Pytani przez „WSJ Polska” eksperci przewidują też, że wkrótce osłabnie jeden z najważniejszych bodźców wymuszających obniżki – supertanie (nawet o 35 gr poniżej średniej) paliwo w stacjach hipermarketów. Pierwszy symptom już jest: według Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) dynamiczny do niedawna wzrost liczby takich stacji w ubiegłym roku gwałtownie wyhamował. W grudniu 2007 r. było ich 105, zaledwie o siedem więcej niż w końcu 2006 r. Rok wcześniej przyrost był natomiast aż pięć razy większy.

– Stacje przy hipermarketach nie będą już tak agresywnie dominować w walce o klienta. Ich ceny będą wciąż niższe niż u okolicznej konkurencji, lecz nie o 30, a najwyżej o 10 gr – twierdzi Urszula Cieślak z monitorującego rynek paliw Biura Marketingowego Reflex. Na razie kraj dzieli się na regiony tanie i drogie. Do tych pierwszych należy Śląsk, gdzie można kupić benzynę niewiele powyżej 4 zł za litr (np. Chorzów i Żory). Tyle samo płaci się za olej napędowy. Na drugim biegunie jest Małopolska i Warszawa, gdzie benzyna kosztuje o 40 – 50 gr więcej. Ale nie tylko: równie drogo jest w mało zamożnych Suwałkach (4,48 zł kosztuje tam benzyna i 4,38 zł diesel) czy w małopolskim Czyżowie (odpowiednio 4,47 zł i 4,46 zł zł).

Część ekspertów uważa, że im silniejsze będą koncerny, tym więcej będziemy płacić na stacjach. Przejęcie przez PKN Orlen czeskiego Unipetrolu i litewskiej rafinerii w Możejkach już sprawiło, że benzyna z Czech i Litwy, która płynie do południowo-zachodnich oraz północno-wschodnich województw, przestała być konkurencyjna.

Adam Woźniak
Dziennik Finansowy

Więcej na ten temat
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki