REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Znany polski tenisista w mailach Epsteina. Fibak: Ledwo się znaliśmy

2026-02-01 11:00, akt.2026-02-01 18:28
publikacja
2026-02-01 11:00
aktualizacja
2026-02-01 18:28
Dodaj Bankier.pl w Google

W opublikowanych przez resort sprawiedliwości USA dokumentach związanych z Jeffreyem Epsteinem są e-maile dotyczące jego spotkania z byłym polskim tenisistą Wojciechem Fibakiem w Paryżu w 2013 roku. Fibak jest wymieniony jako kolekcjoner sztuki.

Znany polski tenisista w mailach Epsteina. Fibak: Ledwo się znaliśmy
Znany polski tenisista w mailach Epsteina. Fibak: Ledwo się znaliśmy
fot. Uma Sanghvi / / Reuters

W opublikowanych aktach znajdują się dwie wzmianki o spotkaniu z Fibakiem w październiku 2013 r. W jednym z e-maili z września 2013 roku Epstein składa gratulacje byłej gwieździe tenisa (powód nie jest znany) i pyta, czy będzie w Paryżu na przełomie września i października. Fibak odpowiada: „Tak, merci. Zadzwoń kiedy chcesz! wojtek”. Pozostałe dokumenty to kalendarz Epsteina z przypomnieniem, że ma się spotkać z Fibakiem 5 października w Paryżu.

Obok imienia Fibaka w nawiasie znajduje się adnotacja „Fine Art Investments” (inwestycje w dzieła sztuki) oraz wymazane przez resort nazwisko, co sugeruje, że w spotkaniu miała brać jedna z ofiar. Fibak znany jest z kolekcjonowania sztuki, zaś Epstein miał znajomości w świecie sztuki i zajmował się handlem dziełami. Przynajmniej część z jego transakcji była badana przez śledczych pod kątem unikania podatków. 

Fibak: Ledwo się znaliśmy, byliśmy tylko sąsiadami 

Z Epsteinem byliśmy sąsiadami w Nowym Jorku. Ledwo się znaliśmy. Spotykaliśmy się czasem przypadkowo w restauracjach lub na ulicy. Nie umawialiśmy się – powiedział PAP Wojciech Fibak, wyjaśniając, dlaczego jego nazwisko znalazło się w dokumentach opublikowanych przez resort sprawiedliwości USA.

W rozmowie z PAP były tenisista wyraził zdziwienie, że pojawił się w aktach Epsteina. - Ten pan odegrał marginalną rolę w moim życiu. Byliśmy sąsiadami w Nowym Jorku. Ledwo się znaliśmy. Miałem apartament blisko niego i spotykaliśmy się czasem przypadkowo w restauracjach czy na ulicy. To była tego rodzaju znajomość. Nie zakolegowaliśmy się. Nie umawialiśmy się - podkreślił.

Wakacje na giełdzie

Dodał, że mieszkał na Manhattanie ponad 20 lat, a Epstein - podobnie jak on - inwestował w nieruchomości i kolekcjonował sztukę. - Trafiłem (do tych dokumentów - PAP) tylko dlatego, że on zwrócił się do mnie mailem. Pewnie chciał pochodzić po galeriach w Paryżu, bo zbierał sztukę. Domyślam się, że o to chodziło, bo nawet nie napisał, dlaczego. Nie byłem przez niego nigdzie zapraszany - powiedział Fibak.

Jeffrey Epstein został skazany przez sąd stanowy na Florydzie za wykorzystywanie seksualne nieletnich kobiet w 2008 r. i odsiedział 13 miesięcy w więzieniu. W 2019 r. prokuratura federalna postawiła mu zarzuty handlu nieletnimi w celu wykorzystywania seksualnego. Miesiąc później zmarł w areszcie. Według autopsji mężczyzna popełnił samobójstwo. Jego partnerka Ghislaine Maxwell odsiaduje 20-letni wyrok za współudział w procederze. (PAP)

osk/ sp/ dap/ drag/


Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
platfusoptymista
Niech napisze, że nie dostał oferty współpracy z Mossadem zamiast wykręcać się przypadkowymi spotkaniami.
peluquero
długofalowy temat zastępczy
alexborgia
Teraz wszyscy ledwo znali, a kiedyś każdy chciał poznać...
qwertas
Sutener? Tak like, nie komentarz.
katzpodola
Ten człowiek to porażka zawsze miał ciągoty jak niektórzy mawiali.
prawnuk
to już 3 wyczyn pana Wojtka. Trudno go obwiniać o stręczycielstwo dzieci - ale naprawdę gościa od ćwierć wieku powinna dotyczyć omerta. I każdy dziennikarz powinien go bojkotować.
Chcecie komentarz profesjonalnego tenisisty - emeryta - macie Agnieszkę Radwańską - i ładna i miła, i senownie opowiada.
A pan Wojciech - cóż - od
to już 3 wyczyn pana Wojtka. Trudno go obwiniać o stręczycielstwo dzieci - ale naprawdę gościa od ćwierć wieku powinna dotyczyć omerta. I każdy dziennikarz powinien go bojkotować.
Chcecie komentarz profesjonalnego tenisisty - emeryta - macie Agnieszkę Radwańską - i ładna i miła, i senownie opowiada.
A pan Wojciech - cóż - od czasu "wpadki" we Francji - moralne zero. potem ta dziennikarka, której podobno dał sie sprowokować.....

Smutne

Powiązane: Sprawa Jeffreya Epsteina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki