Wtorkowy poranek przynosi dalsze umocnienie złotego. Polska waluta odrobiła straty poniesione po obniżeniu ratingu przez agencję Standard & Poor’s.


Styczeń na rynku walutowym upłynął pod znakiem słabości złotego, znaczny wpływ na to miała podjęta w połowie miesiąca decyzja agencji S&P, która obniżyła rating dla Polski. Początek lutego to jednak inna historia. Polska waluta zdecydowanie się umacnia, a kursy głównych walut powróciły do poziomów sprzed cięcia ratingu.
Umocnienie złotego obserwowaliśmy już wczoraj, dziś ruch ten jest kontynuowany. We wtorek rano za euro płacimy 4,377 zł. To najniższy kurs od 14 stycznia tego roku. Euro wciąż jest jednak droższe niż pod koniec 2015 r. o 12 groszy.
Zdecydowanie tańszy niż przed dwoma tygodniami jest też dolar, który kosztuje 4,013 zł. Przypomnijmy, że w „najgorętszych” momentach stycznia amerykańska waluta wyceniana była nawet na 4,15 zł. W nowy rok z kolei wchodziliśmy z dolarem po 3,92 zł.
Lekką ulgę mogą poczuć osoby spłacające kredyty we frankach, obserwując notowania szwajcarskiej waluty. Frank zszedł dziś do poziomu 3,936 zł i jest najtańszy od końca grudnia.

Swego rodzaju „obniżkę płacy” obserwują polscy emigranci zarabiający w funtach. Jeszcze na przełomie listopada i grudnia brytyjska waluta znajdowała się na wieloletnich szczytach (maksimum 6,089 zł), podczas gdy obecnie warta jest już jedynie 5,77 zł. To poziom odpowiadający kursowi z początku roku.
W najbliższej perspektywie przed nami jeszcze przynajmniej dwa wydarzenia, które mogą wpłynąć na rynek walutowy. O 11.00 przemawiać będzie prezes Szwajcarskiego Banku Narodowego Thomas Jordan, natomiast jutro po południu Rada Polityki Pieniężnej ogłosi decyzję ws. stóp procentowych. Analitycy nie spodziewają się zmiany stóp na tym posiedzeniu, natomiast ciekawiej zapowiada się zaplanowana na 16.00 konferencja prasowa z udziałem prezesa Marka Belki




























































