REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Złoto znów bije rekordy. Choć (jeszcze?) nie w USD

2019-08-02 13:36
publikacja
2019-08-02 13:36
Dodaj Bankier.pl w Google

Cena złota wyrażona w funtach brytyjskich właśnie ustanowiła nowy rekord wszech czasów, przebijając szczyt z 2011 roku. I choć w ujęciu dolarowym złotą hossę ledwo co widać, to w Polsce ceny kruszcu znalazły się na najwyższych poziomach od 7 lat.

fot. / / FORUM

Już niemal 1200 funtów szterlingów trzeba zapłacić za jedną uncję złota (bez uwzględnienia marży dilerskiej). To z jednej strony efekt ostatnich wzrostów cen królewskiego metalu wyrażonych w USD (które od końca maja wzrosły o przeszło 12%), jak też osłabienia brytyjskiej waluty wobec dolara. Funt jest obecnie notowany blisko najniższych poziomów od przeszło 30 lat. W rezultacie uncja złota z punktu widzenia Brytyjczyków jest obecnie o 70% droższa niż była w grudniu 2015 roku.

Przez ostatnie dwa lata siła dolara maskowała wzrosty cen złota, za które inwestorzy nieposługujący się amerykańską walutą musieli płacić coraz więcej. O ile bowiem w ujęciu dolarowym dopiero od kilku tygodni możemy nieśmiało przebąkiwać o możliwym powrocie hossy, to w wielu innych walutach trwa ona już od kilku lat.

Jedną z takich walut jest polski złoty. W piątek uncja złota była wyceniana nawet na 5 632,54 zł. A więc nieco powyżej lokalnego szczytu z czerwca 2016, gdy wyniki brytyjskiego referendum wstrząsnęły rynkami finansowymi. Po raz ostatni złoto kosztowało ponad 5 600 zł w listopadzie 2012 roku.

Wydaje się zatem, że najlepszy czas na akumulację złota fizycznego już minął. Jeszcze w listopadzie trafiła się dobra okazja do zakupów, gdy ceny chwilowo spadły poniżej 4 500 zł. Umówmy się, że złoto po 5 500 zł jest drogie. I rzadko kiedy bywało droższe – było tak tylko przez kilka miesięcy roku 2011 i 2012. Nie jest to więc najlepszy czas na duże zakupy królewskiego metalu.

Wakacje na giełdzie

Z drugiej jednak strony hossa na rynku złota lubi przebiegać dość dynamicznie. Może się okazać, że po jakiejś lokalnej korekcie notowania żółtego metalu jeszcze w tym roku zaatakują historyczne szczyty sprzed 8 lat, gdy cena złota dobijała do 6 000 zł/oz. Do tego jednak potrzebowalibyśmy istotnego pogorszenia koniunktury na rynkach akcji i w realnej gospodarce lub bardziej zdecydowanego poluzowania polityki monetarnej na świecie.

Pamiętajmy też, że złoto fizyczne kiepsko nadaje się do krótko- i średnioterminowej spekulacji. Jest ono przede wszystkim swoistą „polisą ubezpieczeniową” przed szaleństwami polityków i bankierów oraz – przynajmniej w mojej opinii – stanowi niezbędną (lecz stosunkowo niewielką) domieszkę w zdywersyfikowanym i długoterminowym portfelu inwestycyjnym.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
sel
Tu może być w każdej chwili mega wyścig o zamianę papierów na realny metal złoto lub srebro szczególnie że za tą górę papierów można by kupić sto razy tyle metalu ile jest w sumie na całym świecie.. co oczywiście nie jest możliwe bo nikt metalu nie dodrukuje..
sel
W 2011 i 2012 wykreowanych dolarów na świecie było o połowę mniej...
open_mind
„Złoto znów bije rekordy” Ono nic nie bije! To zaufanie w zaufanie ukierunkowane w papierowy kredyt podparty Fiat Money pada na pysk! Któregoś dnia ludzie zapytają. Dlaczego nas nikt nie ostrzegł stojąc w kolejce po chleb z workiem banknotów w plecaku, a ja odpowiem ostrzegali ostrzegali ale byliście zajęci braniem kredytów i życiem „Złoto znów bije rekordy” Ono nic nie bije! To zaufanie w zaufanie ukierunkowane w papierowy kredyt podparty Fiat Money pada na pysk! Któregoś dnia ludzie zapytają. Dlaczego nas nikt nie ostrzegł stojąc w kolejce po chleb z workiem banknotów w plecaku, a ja odpowiem ostrzegali ostrzegali ale byliście zajęci braniem kredytów i życiem w krainie fantazji ekonomicznej!
pomorzaninm
ludzi nie zmienisz... "ludzie" to takie "płochliwie zwierzeta" ktore idą w grupie bo czują sie bezpiecznie jak stado baranów... Ludzie dostana to na co zaslugują ... psujemy cala planete a jak zniknie prawo i porzadek to sie sami pozabijamy...
dktorek
Redaktorze. Jeśli obecnie banki centralne skupują rekord po rekordzie metale szlachetne to co My zjadacze chleba mamy kupić? Miedź? Co orzechowa wartość skoro ostatni wiarygodny cb FED obniża stawki sugerując rynkowi, że kasa będzie moar cheaper. Jeśli znajdują się tu niedowiarki na temat złota to niech sobie poczytają co się działo Redaktorze. Jeśli obecnie banki centralne skupują rekord po rekordzie metale szlachetne to co My zjadacze chleba mamy kupić? Miedź? Co orzechowa wartość skoro ostatni wiarygodny cb FED obniża stawki sugerując rynkowi, że kasa będzie moar cheaper. Jeśli znajdują się tu niedowiarki na temat złota to niech sobie poczytają co się działo w 1929roku lub chociażby co to oznacza wojna walutowa.
szymon_xyz
Ależ szalone te rekordy - przy fizycznym nawet nie pokrywają spreadu. ;-) No i niekoniecznie w USD ;-) W funcie - wtedy jest rekord w ostatnich 10 latach! W PLN już nie. W forincie jeszcze... Albo koronie szwedzkiej. A już najlepiej w lirze tureckiej! Wtedy tezy "dziennikarza" będą prawdziwe. Fakty trzeba tylko odpowiednio Ależ szalone te rekordy - przy fizycznym nawet nie pokrywają spreadu. ;-) No i niekoniecznie w USD ;-) W funcie - wtedy jest rekord w ostatnich 10 latach! W PLN już nie. W forincie jeszcze... Albo koronie szwedzkiej. A już najlepiej w lirze tureckiej! Wtedy tezy "dziennikarza" będą prawdziwe. Fakty trzeba tylko odpowiednio przedstawić. Czyżby Pan Kolany ubiegał się o stanowisko w reżimowej telewizji?
karbinadel
Analizowanie ceny złota wyrażonej w (nomen omen) złotych mija się całkowicie z celem. Nie jest to żaden byt sam w sobie, lecz prosta wypadkowa ceny złota w USD i kursu PLN do USD. Poza tym, złota nie kupuje się do krótkotrwałej spekulacji, lecz do zachowania wartości posiadanych aktywów. Ja jednak osobiście kupowałem obecnie raczej Analizowanie ceny złota wyrażonej w (nomen omen) złotych mija się całkowicie z celem. Nie jest to żaden byt sam w sobie, lecz prosta wypadkowa ceny złota w USD i kursu PLN do USD. Poza tym, złota nie kupuje się do krótkotrwałej spekulacji, lecz do zachowania wartości posiadanych aktywów. Ja jednak osobiście kupowałem obecnie raczej srebro, bo nadal jest śmiesznie tanie
jes
Srebro jest obciążone vatem ale fakt, że tanie. Tańsza jest platyna, że aż trudno uwierzyć że nie ma tam jakiejś zmowy.
leonidass
Rok temu kupiłem trochę tego żelastwa, po 4600 PLN. Trzeba było brać więcej, a może za rok będzie po 6500, i to teraz to okazja cenowa? :)
igła
W 2011 roku średnie wynagrodzenie wynosiło 3400zł, a obecnie 5100zł. To oznacza o 50% większą siłę nabywczą.
Żeby uncja była tak samo droga dla przeciętnego Polaka jak w 2011 roku to dzisiaj cena tego obrzydliwego aktywa musiała by wynosić 7650zł - 9000zł.

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki