REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Złoto i rekord cen, którego nie było (jeszcze)

Jarosław Ryba2010-10-05 11:00
publikacja
2010-10-05 11:00
Dodaj Bankier.pl w Google
Rynek na którym nieprzerwanie od dziesięciu lat trwa hossa i na którym, mimo że obserwujemy właśnie nominalne historyczne rekordy, wciąż jest potencjał do wzrostu, nie bez przyczyny coraz wyraźniej przykuwa uwagę inwestorów i mediów.

Złoto jest wyjątkowym towarem, ponieważ zawsze było traktowane również jako waluta. I nie mówimy tutaj o średniowieczu, ale o nieodległych czasach, gdy najważniejsza światowa waluta dolar była sztywno powiązana ze złotem. W 1934 każde 38 dolarów było warte uncję złota, co było sztywnym parytetem aż do 1971 r. Dwa lata później Stany całkowicie zniosły to powiązanie, co pozwoliło na skokowe zwiększenie ilości „zielonych” w obiegu i wykreowanie sztucznego bogactwa, kosztem głównie zagranicznych posiadaczy rezerw dolarowych.

Złota nie da się dodrukować, ani zwiększyć jego podaży przez manipulowanie stopami procentowymi, bo stóp procentowych na złoto po prostu nie ma. Inflacja złota wynosi tylko tyle, ile wynosi w danej chwili odsetek produkcji nowego metalu, pomniejszony o jego zużycie (np. w przemyśle), który w zależności od okresu waha się od 1 do 2 proc. rocznie, a więc wolniej niż dotychczasowy rozwój światowej gospodarki oraz znacznie wolniej niż tempo spadku wartości papierowych walut.

Metal ten „produkuje się” przez jego poszukiwanie i wydobywanie w kopalniach, a więc jego ilość nie może zostać zwiększona żadnym dekretem rządowym, ani decyzją biznesową. To podobnie jak z ziemi, której przybyć nie może, czyni ze złota jedną z najbezpieczniejszych lokat kapitału, którą w przeciwieństwie do nieruchomości możemy transportować, ulokować w bezpiecznym miejscu z dala od konfliktów zbrojnych i kataklizmów naturalnych oraz przekazywać z pokolenia na pokolenie bez obawy o to, że nagle stanie się bezwartościowe.

Na rynkach złoto w tej chwili jest najdroższe w swojej historii kosztując ponad 1 300 $ za uncję (31,1035 grama). Ale jest to rekord tylko w wymiarze nominalnym, ponieważ jeżeli skorygujemy historyczne ceny złota o spadek realnej wartości dolara okaże się, że do szczytów złota jeszcze sporo brakuje.

W wymiarze historycznym złoto najdroższe było w 1980 r. co zawdzięcza ówczesnemu kryzysowi gospodarczemu i spadkowi zaufania do narodowych systemów walutowych. Za metal ten w Londynie płacono wówczas 850 $ za uncję, co po uwzględnieniu inflacji odpowiadałoby dzisiejszym 1 800 $ (w zależności od przyjętej miary inflacji można mówić o nawet ponad 2 000 $), a więc blisko 500 $ więcej od niedawnych rekordów.

Podsumowując warto zauważyć, że ceny złota mimo że nominalnie wysokie, realnie wciąż nie mają charakteru bańki spekulacyjnej. Pamiętać należy też o tym, że złoto drożeje w obliczu kryzysów gospodarczych oraz niepewności rządów i inwestorów, dzięki czemu jest świetnym odwróconym barometrem przyszłej koniunktury gospodarczej. Ostatecznie to nie przypadek, że nowe nominalne rekordy cen złota obserwowaliśmy w tym samym czasie, gdy FED publicznie ogłaszał gotowość do ponownego zalania systemu dolarami stworzonymi z powietrza (quantitative easing).

Jarosław Ryba



Źródło:
Tematy

Komentarze (35)

dodaj komentarz
~rolnik prosto z pola
http://federalreserve.gov/newsevents/speech/bernanke20101004a.htm

po jego wypowiedzi ja juz nie mam zludzen ze dolar bankrutuje , tylko czy wprowadza ostatnio zapowiadanego tak hucznie BANKOR-a ktory jest wymienialny na zloto i srebro ?

i pytanie drugie czy bankierzy odpowiedzialni za wykreowanie kryzysu ekonimicznego
http://federalreserve.gov/newsevents/speech/bernanke20101004a.htm

po jego wypowiedzi ja juz nie mam zludzen ze dolar bankrutuje , tylko czy wprowadza ostatnio zapowiadanego tak hucznie BANKOR-a ktory jest wymienialny na zloto i srebro ?

i pytanie drugie czy bankierzy odpowiedzialni za wykreowanie kryzysu ekonimicznego pojda do pierdla ? raczej nie
~Goły i wesoły
Dopóki nie przeniesiemy sie na "Marsa" to ja wolę ziemię jako inwestycję. Jej nie przybywa za to ludzi tak, chcą gdzieś mieszkać i coś jeść. Jaką tak naprawdę realną wartość przedstawia złoto - trochę złomu lub jako świecidełka dla kobiet i ruskich, w przemyśle zużywa się minimalne ilości. To podobnie jak pieniądz - wartość Dopóki nie przeniesiemy sie na "Marsa" to ja wolę ziemię jako inwestycję. Jej nie przybywa za to ludzi tak, chcą gdzieś mieszkać i coś jeść. Jaką tak naprawdę realną wartość przedstawia złoto - trochę złomu lub jako świecidełka dla kobiet i ruskich, w przemyśle zużywa się minimalne ilości. To podobnie jak pieniądz - wartość umowna tylko od dużo dawniejszych czasów. To co napisał poprzednik - jak człowiek będzie umierał z głodu odda każdą jego ilość za kromkę chleba ...
infinum
~Goły i wesoły, zarówno ziemia jak i złoto stanowią lokatę kapitału. W dłuższej perspektywie ich wartość jest odzwierciedleniem inflacji/deflacji.

Na ziemii możesz się pobudować, ale jej ze sobą nie zabierzesz.
Z kolei domu ze złota nie zbudujesz, ale możesz je ze sobą zabrać.
Te dwie rzeczy bardzo dobrze się uzupełniają.
~Goły i wesoły, zarówno ziemia jak i złoto stanowią lokatę kapitału. W dłuższej perspektywie ich wartość jest odzwierciedleniem inflacji/deflacji.

Na ziemii możesz się pobudować, ale jej ze sobą nie zabierzesz.
Z kolei domu ze złota nie zbudujesz, ale możesz je ze sobą zabrać.
Te dwie rzeczy bardzo dobrze się uzupełniają.

Pieniądz nie ma wartości umownej - pieniądz, to towar tak samo, jak ropa czy chleb.
Ceną tego dobra, czyli pieniądza są właśnie stopy procentowe.

To co potocznie nazywa się pieniądzem, jest tak na prawdę walutą. Innymi słowy, pieniądz jest jeden, natomiast wiele jest walut.

Ziemia, złoto, dolary, złotówki itp. to tylko różne waluty, które lepiej lub gorzej utrzymują wartość pieniądza w czasie.
~bronek kacap odpowiada infinum
Infinum - nic nie rozumiesz zloto ziemie sie zabiera a pieniadz drukuje. Nabierzesz zlota ziemi to bedziesz nimi placil zeby je bronic i bedzie ich coraz mniej ci zostawalo bo nie da sie ich rozmnazac tak jak pieniadza
infinum odpowiada ~bronek kacap
~bronek kacap, tak tak, nie rozumiem, dziękuję za oświecenie.
~lekjrhgkjdfk odpowiada infinum
przyjdzie ruski z niemcem i zydem i po twojej ziemi gów... zostanie. jak nie będziesz miał na podatki to też ci zabiorą. Złota natomiast skarbowy nie ma w ewidencji i mogą cie w du.. cmoknąc. Zastanów się w co warto inwestowac w tym kraju biorac pod uwagę historię i obecny rząd ( nie-rząd)
~rolnik prosto z pola odpowiada ~lekjrhgkjdfk
10/10 z historia nie ma si klocic bo historia zawsze prawde ci powie

kazdy mowi ziemia , ok a co z rosnacymi podatkami ? slyszeli o podatku gruntowym ? najlepiej jest mowic jak sie ziemi nie posiadalo :)

ale co jest najlepsze pracujemy od rana do wieczora , placimy podatek dochodowy , placimy VAT , placimy podatki
10/10 z historia nie ma si klocic bo historia zawsze prawde ci powie

kazdy mowi ziemia , ok a co z rosnacymi podatkami ? slyszeli o podatku gruntowym ? najlepiej jest mowic jak sie ziemi nie posiadalo :)

ale co jest najlepsze pracujemy od rana do wieczora , placimy podatek dochodowy , placimy VAT , placimy podatki lokalne , i RZAD jeszcze nas karze podatkiem od oszczednosci i podatkiem od spadkow i darowizn , jaki jest cel charowania cale zycie zeby byc okradanym na kazdym kroku , jaki jest sens oszczedzania skoro jestes za to karany podatkiem ?

wiec jak mowia poprzednicy zloto to dobra inwestycja , ale zwroccie uwage jak srebro swieci ostatnio , i ma wiekszy popyt (7 krotnie wiekszy niz zloto) , popyt przemyslowy srebra jest 40 krotnie wiekszy niz zlota ,

wniosek : srebro zyska wiecej na wartosci przy rownomiernym wzroscie cen zlota spowodowanych dodrukiem kolejnych dolarow, euro i PLNow , u nas tez prasy drukarskie dodrukowuja PLNy od 2008 .
~Marta Rz
A czy to nie jest wstepna gra?? Wszyscy tak sie madrzą, inwestuja a moze o to właśnie chodzi.
~Erde
Wtedy można było kupić uncje po 1,8k zł ale wtedy was pajace tu nie było wtedy naganialiście na fundusze akcyjne i akcje Skotana :/. Jeden przewidujący, posiadacz złota napisał wtedy - "złoto trzeba zacząć sprzedawać jak na forum bankiera większość wpisów będzie o złocie"
leszcze zawsze kupują coś drogiego żeby później
Wtedy można było kupić uncje po 1,8k zł ale wtedy was pajace tu nie było wtedy naganialiście na fundusze akcyjne i akcje Skotana :/. Jeden przewidujący, posiadacz złota napisał wtedy - "złoto trzeba zacząć sprzedawać jak na forum bankiera większość wpisów będzie o złocie"
leszcze zawsze kupują coś drogiego żeby później sprzedać taniej a pseudo eksperci wrabiają jeszcze innych
~venividivici
Erde leszczu jakie 3 lata temu zloto trzeba bylo kupowac 2003-2005 ,i wcalego dzis nie sprzedawac jazda dopiero sie zaczyna jak masz slabe zwieracze to juz inna sprawa ,graj,w szachy

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki