REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ziobro po zatrzymaniu: Tusk okazał się "zgniecionym naleśnikiem"

2025-01-31 13:25
publikacja
2025-01-31 13:25
Dodaj Bankier.pl w Google

Premier Donald Tusk znowu okazał się być miękiszonem i "zgniecionym naleśnikiem" - ocenił b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przed salą sejmową, w której miał zostać przesłuchany przez komisję śledczą ds. Pegasusa. Po zakończeniu oświadczenia, Ziobro opuścił budynek sejmowy.

Ziobro po zatrzymaniu: Tusk okazał się "zgniecionym naleśnikiem"
Ziobro po zatrzymaniu: Tusk okazał się "zgniecionym naleśnikiem"
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

W piątek Ziobro miał zostać zatrzymany i przymusowo doprowadzony na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa zaplanowaną na godz. 10.30. Jednak Ziobro został zatrzymany dopiero po godz. 10.30 w siedzibie Telewizji Republika, po tym, jak udzielił wywiadu na żywo. W związku z tym, komisja śledcza przegłosowała wniosek o karę porządkową w postaci 30-dniowego aresztu dla świadka i zakończyła posiedzenie. Ziobro został doprowadzony do budynku sejmowego, w którym znajduje się sala posiedzeń komisji ds. Pegasusa i przebywał tam przez długi czas.

Ziobro jechał do Polski specjalnie na przesłuchanie, ale wywiad był ważniejszy

Po godz. 12 pojawił się przed salą komisji w otoczeniu swoich najbliższych współpracowników - m.in. Marcina Warchoła, Michała Wójcika i Mariusza Goska - by wygłosić oświadczenie. "Drodzy państwo, przez całą noc jechałem tu dzisiaj do Polski, by spotkać się, jak się domyślam, z tą tak zwaną nielegalną komisją do spraw Pegasusa. A tu się okazało, że Donald Tusk znowu okazał się być miękiszonem i zgniecionym naleśnikiem" - oświadczył Ziobro.

"Dlatego, że wtedy, kiedy tu już przybyłem, przywieziony przez policjantów, państwo, komisja, a pewnie i Donalda Tuska, obleciał taki strach, że gwałtownie zakończyli swoje spotkanie, a przez tyle miesięcy przebierali nogami i wielokrotnie wzywali mnie do stawienia się przed tą komisją" - kontynuował b. minister sprawiedliwości.

"A więc jestem przed nielegalną komisją (...) Sam nie mogłem się stawić po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, bo szanuję prawo" - dodał.

Wakacje na giełdzie

Ziobro przekonywał, że celowo przyjechał do Polski z uwagi na posiedzenie komisji. "Będąc w procesie rehabilitacji za granicą, przerwałem tę rehabilitację związaną z powikłaniami pooperacyjnymi, tylko po to, by dać szansę członkom komisji, by realizując zalecenia Donalda Tuska pytali mnie o Pegasusa".

Ziobro: Członkowie komisji są miękiszonami, fujarami

"Ale widać przestraszyli się, przestraszył się Donald Tusk, bo oni doskonale wiedzą, że obsesja Donalda Tuska, dotycząca sprawy Pegasusa wiąże się z perypetiami jego przyjaciela Sławomira Nowaka" - ocenił. Dodał, że Nowak "dzięki Pegasusowi został złapany na gorącym uczynku łapownictwa na wielką skalę".

Zdaniem Ziobry, członkowie komisji zrozumieli, że spotkanie z nim będzie dla nich "trudnym doświadczeniem". "Mimo nieprzespanej nocy byłem gotowy zmierzyć się z tymi wybitnymi członkami komisji, ale Donald Tusk, widać ocenił, że jest miękkiszonem" - powiedział.

Dziennikarze wytykali b. ministrowi sprawiedliwości brak zrozumienia jego działań; pytali dlaczego udał się na wywiad do zaprzyjaźnionej telewizji, skoro jechał całą noc do Polski, by "zmierzyć" się z komisją. "Przyjechałem do Polski, by móc pokazać to, co dzisiaj widzimy" - powiedział Ziobro.

Po zakończeniu oświadczenia, Ziobro opuścił teren budynku, w którym miała odbyć się komisja. Następnie opublikował wpis na platformie X. "Gdy dotarłem w asyście policji do Sejmu zatrzymała mnie Straż Marszałkowska, tłumacząc, że muszę poczekać z wejściem na obrady komisji, bo +jeszcze proceduje i ma podjąć decyzję+. Takie polecenie wydała im przewodnicząca Magdalena Sroka" - napisał. "5 minut później strażnicy mi powiedzieli, że komisja zakończyła obrady. O tym, że komisja ds. Pegasusa jest nielegalna, zdecydował Trybunał Konstytucyjny we wrześniu 2024 r. Dzisiaj cała Polska zobaczyła, że Donald Tusk i jego nominaci to tchórze, którzy boją się prawdy" - dodał. (PAP)

dk/ mrr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (99)

dodaj komentarz
ironp
Znaczy doprowadzili go w trakcie obrad, ale straż marszałkowska ich zatrzymała i czekała aż komisja zakończy obrady? I dlatego nie dotarł?

O co tu chodzi?
prawnuk
? chyba Zbynio nie ma umiejętności bilokacji.
Jak ktoś jest wezwany kilka razy, i nie przychodzi, pokazując jak głęboko ma cie w d....., to robisz dokładnie to co zrobiła komisja - nie przyszedł - kończysz obrady.
To nie uczelnia nie ma 15 minut.
Tzn jest 15 minut, za pierwszym, drugim, trzecim razem.
A potem - cóż.

Jednam
? chyba Zbynio nie ma umiejętności bilokacji.
Jak ktoś jest wezwany kilka razy, i nie przychodzi, pokazując jak głęboko ma cie w d....., to robisz dokładnie to co zrobiła komisja - nie przyszedł - kończysz obrady.
To nie uczelnia nie ma 15 minut.
Tzn jest 15 minut, za pierwszym, drugim, trzecim razem.
A potem - cóż.

Jednam Ziobro ma sporo racji. Rok temu - jak znaleziono u niego w domu nielegalne dokumenty - trzeba było odebrać mu immunitet, PRZESŁUCHAĆ lekarzy, których przez bodaj 15 lat DRĘCZYŁ ten sadysta, i go wsadzić. Można bodaj na 3 lata.

W Polsce jest mało ludzi bardziej /w sensie prawnym/ zdemoralizowanych niż pan Zbynio

ironp odpowiada prawnuk
To dalej czegoś nie rozumiem. Ile i od której godziny policja ma czasu by dostarczyć cię przed komisję? Kilka godzin wcześniej masz się stawić czy jedna wtedy kiedy nie pojawiłeś się punktualnie?

I jeżeli ma cię dostarczyć przed komisję wtedy kiedy się nie pojawiłeś punktualnie a jednocześnie jeżeli nie będziesz punktualnie
To dalej czegoś nie rozumiem. Ile i od której godziny policja ma czasu by dostarczyć cię przed komisję? Kilka godzin wcześniej masz się stawić czy jedna wtedy kiedy nie pojawiłeś się punktualnie?

I jeżeli ma cię dostarczyć przed komisję wtedy kiedy się nie pojawiłeś punktualnie a jednocześnie jeżeli nie będziesz punktualnie komisja zakańcza obrady... to po co policja ma cię tam dostarczać?
ironp odpowiada prawnuk
To też nie sąd, te ich karę aresztu musi uznać sąd, a policja zaraportowała, że skutecznie doprowadziła przed komisję. Więc może być pierwszy drugi i n-ty raz aż łaskawie zaczekają na jego doprowadzenie.
pawellstolarczyk
Chyba teraz wszystkie trolle osoby premierowskiej nie zatrą marnego wrażenia z dzisiejszego dnia. Osoba premierowska pewnie się znowu wściekła.
grzegorzkubik
Wpłacamy w rozliczeniu PIT 1,5% na Republikę za takie ciekawe materiały. Polecam takie zachowanie. Dzięki temu ta telewizja jeszcze bardziej urośnie i obnaży obecną ekipę rządzącą.
prawnuk
nie oglądałem. Jest już info, że Nisztor to pracownik służb, a nie dziennikarz?
dariusz1976
Ani słowa na bankierku że Polska jednak nie zostanie zwolniona z mechanizmu relokacji imigrantów po przyjęciu tylu ukrów! 49 centrów integracji będzie za chwilę otwierane!
einstachu
Wg miejski.pl "miękiszon? to:

1. męski członek w fazie spoczynkowej;

2. określenie jednostki nieumiejętnie prowadzącej określone sprawy np. negocjacje, nie dbającej o własne interesy.

Myślę, że drugie określenie w żaden sposób nie pasuje do Pana Tuska. Krół Europy nie potrafiłby zadbać o własne interesy?
Wg miejski.pl "miękiszon? to:

1. męski członek w fazie spoczynkowej;

2. określenie jednostki nieumiejętnie prowadzącej określone sprawy np. negocjacje, nie dbającej o własne interesy.

Myślę, że drugie określenie w żaden sposób nie pasuje do Pana Tuska. Krół Europy nie potrafiłby zadbać o własne interesy?
Zatem ten pierwszy przypadek miał na myśli Pan Ziobro. Rzeczowy facet...

Powiązane: Zbigniew Ziobro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki