REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zełenski zmienia front. W "pokojowym pokerze" Kijów stawia na Europejczyków

2026-06-10 13:20
publikacja
2026-06-10 13:20
Dodaj Bankier.pl w Google

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w pokojowym pokerze stawia tym razem na Europejczyków, a nie na Amerykanów - ocenił w środę tygodnik „Der Spiegel”. Jak podkreślono, słabość Stanów Zjednoczonych sprawiła, że w ewentualnych negocjacjach między Ukrainą a Rosją liczyć się będzie Europa.

Zełenski zmienia front. W "pokojowym pokerze" Kijów stawia na Europejczyków
Zełenski zmienia front. W "pokojowym pokerze" Kijów stawia na Europejczyków
fot. Denis Balibouse / /  Reuters / Forum

Według niemieckiego tygodnika, ukraińskie sukcesy na froncie podsycają nadzieję, że coś ruszy się również na płaszczyźnie politycznej, a do rokowań pokojowych przygotowują się poważnie Kijów, Berlin, Paryż i Londyn. Sam Zełenski miał powierzyć szefowi swojego gabinetu i głównemu negocjatorowi Kyryłowi Budanowowi zadanie zakończenia wojny jeszcze przed zimą - podkreślono.

Zdaniem „Spiegla” Zełenski uważa szanse na rozmowy za na tyle realne, by włączyć w nie najbliższych sojuszników, przede wszystkim szefów rządów Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec. - Od tygodni miał on namawiać ich, by mocniej zaangażowali się dyplomatycznie - wskazano.

W swoim otwartym liście do prezydenta Rosji Władimira Putina Zełenski zauważył, że USA są zajęte kryzysem irańskim, więc logiczne jest włączenie Europejczyków, którzy jako jedyni są - jak zacytował tygodnik - „rzeczywiście w stanie wpłynąć na sytuację”. Według „Spiegla” prezydent Ukrainy najwyraźniej nie ma nic przeciwko temu, by jego sojusznicy szukali kontaktu z Putinem, o ile ściśle uzgadniają to z nim.

W opinii tygodnika, w Londynie, Paryżu i Berlinie dostrzeżono, że Amerykanie ponieśli porażkę w próbach mediacji i mają inne zmartwienia. - Dla Europejczyków, którzy raz po raz czuli się pomijani przez Waszyngton, nowy układ stanowi szansę na powrót do stołu negocjacyjnego. Negocjowanoby przy tym nie tylko w sprawie Ukrainy, lecz także ładu bezpieczeństwa na kontynencie - napisał „Spiegel”.

Wakacje na giełdzie

Tygodnik zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo, iż Putin będzie próbował wbić klin między Ukrainę a jej sojuszników. - W Londynie E3 i Zełenski uzgodnili dlatego kilka zasad, m.in. że warunkiem rozmów ma być natychmiastowe i całkowite zawieszenie broni, a podstawą negocjacji aktualny przebieg linii frontu. Ukraina miałaby następnie otrzymać „prawnie wiążące gwarancje bezpieczeństwa”, w tym planowane od dawna rozmieszczenie wielonarodowych sił zabezpieczających, a rosyjskie aktywa pozostałyby zamrożone do czasu wypłaty przez Moskwę odszkodowań - czytamy w „Spieglu”.

Jak zaznaczono, wśród tych postulatów nie ma ani jednego ustępstwa na rzecz Rosji, a Zełenski i jego sojusznicy stawiają na prawo rządzące tą wojną: o tym, czy dojdzie do rozmów, decyduje wyłącznie sytuacja na froncie.

W niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się w Londynie z liderami grupy E3 - brytyjskim premierem Keirem Starmerem, kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem i prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Tematem rozmów była koordynacja wsparcia dla Kijowa w wojnie z Rosją.

Donald Tusk odniósł się we wtorek do nieobecności Polski na londyńskim spotkaniu Zełenskiego z liderami państw E3 podkreślając, że „żadne ustalenia, w których Polska nie uczestniczy, nie będą przez nas respektowane”, a Warszawa „jest absolutnie niezbędnym ogniwem" w rozmowach o przyszłości Ukrainy i regionu.

Z Monachium Iwona Weidmann (PAP)

ipa/ kj/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
majkel0707
Po prostu Amerykanie przestali dawać.
Więc jeździ tam gdzie jeszcze może coś dostać.
romek9
Rosja oddaje wszystkie ziemie
Rosja placi odszkodowania
Rosja się demilitaryzuje
Putin oddaje władzę
Kończy się wojna
sterl
Jak dawała 30 mld kredytów to była największym przyjacielem Ukrainy...
sterl
Przestaną płacić i dostarczać sprzęt banderowcom to będą większym wrogiem niż Rosja...
pozhoga
Raz: nie na Europejczyków tylko państwa UE - Europa to się kończy na Uralu. Dwa: nie na państwa UE, tylko na Niemcy - taka tradycyjna współpraca jeszcze z czasów Drugiej, a nawet Pierwszej Wojny Światowej. Ofiarami byli Polacy i Żydzi.
jan-kowalski
"Jak podkreślono, słabość Stanów Zjednoczonych sprawiła, że w ewentualnych negocjacjach między Ukrainą a Rosją liczyć się będzie Europa."

Czy ktoś - poza autorem - w to wierzy? Bo skoro USA są (jakoby) słabe (fakt, że na pewno są słabsze niż kiedyś, ale czy już słabe?), to co powiedzieć o tzw. Europie (zsumowane
"Jak podkreślono, słabość Stanów Zjednoczonych sprawiła, że w ewentualnych negocjacjach między Ukrainą a Rosją liczyć się będzie Europa."

Czy ktoś - poza autorem - w to wierzy? Bo skoro USA są (jakoby) słabe (fakt, że na pewno są słabsze niż kiedyś, ale czy już słabe?), to co powiedzieć o tzw. Europie (zsumowane potencjały, gospodarcze i militarne, DE, FR i GB stanowią raptem ułamek potencjału USA, a niektórych zdolności USA w ogóle te państwa nie mają).
Mamy więc powtórkę z historii (i to nawet nie chodzi o tzw. format normandzki po 2014 r., co bardziej odległe czasy). Pytanie, co ci tzw. Europejczycy naobiecywali Ukrainie? I czyim kosztem (i dlaczego na 99% naszym)?
j2oen
Nie ma "autora". AI trzepie te głupoty.

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki