Badacze z Uniwersytetu w Birmingham odkryli poważne luki w bezkluczykowych systemach montowanych w samochodach kilkunastu marek. Wada może pozwolić hakerom na włamanie się do aut i uruchomienie ich bez konieczności okradania prawowitego właściciela z kluczy.



W wielu samochodach od kilku lat montowane są immobilizery, które nie pozwalają na uruchomienie pojazdu dopóki w pobliżu nie znajdzie się odpowiednik „klucz” z nadajnikiem RFID. Tzw. systemy bezkluczykowe są wygodne dla kierowcy – pozwalają otworzyć auto bez sięgania do kieszeni. Rozwiązanie bazuje na technologiach kryptograficznych, które, jak się okazuje, mają poważne luki.
Badacze z Uniwersytetu w Birmingham odkryli, że moduł Megamos Crypto, montowany m.in. w autach Volvo, Honda, Kia, Fiat oraz produktach koncernu VAG (Volkswagen, Skoda, Audi) może zostać skutecznie zaatakowany po dwukrotnym podsłuchaniu danych wymienianych pomiędzy kluczykiem a transponderem w pojeździe. Jak donosi „Bloomberg Business”, uzyskane dane umożliwiają wykonanie ataku metodą brute force, czyli sprawdzenia na ślepo dużej liczby kombinacji. W przypadku tego modelu urządzenia wystarczające jest przetestowanie przez złodziei około 196 tys. kombinacji. Ekspertom udało się otworzyć badane samochody (m.in. Volkswagena Golfa) w ciągu ok. pół godziny.
Badacze poinformowali o swoim odkryciu producenta układu już w 2012 roku. Następnie powiadomili Volkswagena, który w 2013 r. wniósł do brytyjskiego sądu pozew mający zablokować publikację artykułu opisującego lukę. Ostatecznie, po negocjacjach, publikacja ujrzała światło dzienne. Usunięto z niej jednak kluczowe zdanie, które mogłoby umożliwić złodziejom wykorzystanie niedoskonałości systemu w praktyce.
Luka w systemach bezkluczykowego dostępu nie może zostać usunięta zdalnie. Konieczna jest fizyczna wymiana nadajników (pilotów) oraz transponderów montowanych w samochodach. Jeśli producenci zostaną zmuszeni do przeprowadzenia akcji serwisowej, to będzie ona niezwykle kosztowna.
W ostatnich tygodniach media wielokrotnie donosiły o skutecznych atakach hakerskich na różne systemy elektroniczne montowane w samochodach. Dotyczyło to m.in. aut koncernu Fiat Chrysler oraz General Motors. Specjalistom udało się np. zdalnie uruchomić hamulce w Chevrolecie Corvette.
Pełna treść publikacji University of Birmingham z listą podatnych modeli aut (PDF)
/mk



























































