Witryna ma być pierwszym źródłem informacji o stanie dróg, korkach, wypadkach, kolizjach awariach i innych problemach wywołanych nagłymi atakami śniegu. Serwis jest tworzony dla internautów przez internautów poprzez alerty śnieżne zgłaszane mailem, za pośrednictwem Twittera lub sms (wkrótce). Informacje o opóźnieniu pociągu, wypadku, zasypanej drodze lub trudnych warunkach atmosferycznych docierają w ten sposób do osób zainteresowanych.

Serwis Zasypało.pl stara się rozwiązać istotny problem, aby jednak zyskał rozgłos i popularność musi szybko dostarczać wiarygodnych informacji. Projekt może wygrać lokalnym charakterem prezentowanych informacji, których widz ani słuchacz nie doświadczy w najważniejszych mediach. Portal może być przydatny nie tylko kierowcom czy przechodniom, ale także urzędom gminnym, powiatowym czy wojewódzkim. Docelowym użytkownikiem witryny mogą być także wszelkie służby odpowiedzialne za stan dróg, kolei czy lotnisk. Patrząc na zawartość witryny widać, że obecnie mamy odwilż (ostatni alert jest z 13 grudnia).
Tu pojawia się pierwszy problem – sezonowość takiego projektu. Ile razy w roku będziemy korzystali z serwisu Zasypalo.pl? Pozostaje także pytanie o model biznesowy takiego serwisu, bo na reklamie nie może bazować. Być może płatne alerty zamawiane wcześniej przez użytkowników i wysyłane na telefon komórkowy. Niezbędna jest także dobrze zaprojektowana wersja mobilna serwisu, bo przecież w nagłych sytuacjach telefon może być jedynym źródłem informacji.
Komentuje Stanisław Rogoziński, manager inwestycyjny funduszu Trinity Adventure:Na obecnym etapie Zasypalo.pl wydaje się być inicjatywą społeczną o charakterze non-profit. Do tego inicjatywą bardzo dobrze przemyślaną. Serwis jest prosty i intuicyjny. Większość użytkowników powinna być zainteresowana korzystaniem z niego regularnie. Podstawowy problem polega jednak na wąskiej specjalizacji portalu – alertach zimowych (przynajmniej na razie). W rezultacie zainteresowanie nim jest mocno uzależnione od warunków pogodowych i ma charakter sezonowy. Zastanawia mnie również, czy autorowi uda się wypromować serwis na tyle, żeby stworzyć szeroką, wiarygodną i aktualną listę alertów. W innym przypadku nie spełni on swojego zadania.
Grzegorz Marynowicz
Bankier.pl
Zobacz też:
» Jak założyć sklep internetowy - cz. 1
» Załóż e-sklep w 30 sekund!
» Polak potrafi, czyli niezwykłe biznesowe idee
» 10 pomysłów na studencki biznes
» Jak założyć sklep internetowy - cz. 1
» Załóż e-sklep w 30 sekund!
» Polak potrafi, czyli niezwykłe biznesowe idee
» 10 pomysłów na studencki biznes
































































