REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zamieszanie wokół władz SSE w Wałbrzychu odstraszyło inwestorów

2011-06-15 07:20
publikacja
2011-06-15 07:20
Dodaj Bankier.pl w Google
"Puls Biznesu" pisze, że japoński właściciel Wedla może wycofać się z tworzenia nowych miejsc pracy w Świdnicy na Dolnym Śląsku. Powodem jest zamieszanie wokół władz Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

W Świdnicy miał powstać pierwszy etap projektu koncernu Lotte, który jest właścicielem Wedla. Za 200 milionów złotych miało powstać 200 nowych miejsc pracy. Kilka dni temu Japończycy zdecydowali się na tą lokalizację, jednak oficjalnego ogłoszenia inwestycji jeszcze nie było. Prezydent miasta mówi, że otrzymał od Japończyków pismo, w którym wyrażają zaniepokojenie "chaosem".


Świdnica leży w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. W piątek na nową kadencję nie zostali powołani: dotychczasowy prezes Strefy Mirosław Greber i jego zastępca Dariusz Kasprowicz. Przedstawiciel Ministerstwa Gospodarki powołał na te stanowiska związanych z PSL: Urszulę Solińską-Marek i Lidię Jarmułowicz.

Według "Pulsu Biznesu", pismo trafiło też do Ministerstwa Gospodarki. Lotte rozważa przeniesienie projektu do Czech lub na Słowację. "Puls Biznesu" pisze, że zaniepokojeni sytuacją kadrową w strefie są też przedstawiciele innych przedsiębiorstw. Na łamach dziennika mówi o tym między innymi prezes koncernu Broen.

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Puls Biznesu"/to/nyg

Komentuje redaktor Bankier.pl

Skandal - to słowo, które najczęściej pada z ust dolnośląskich samorządowców, kiedy mówią o sprawie odwołania Mirosława Grebera. Mimo jednogłośnie przegłosowanego absolutorium i nagrody rocznej, prezes WSSE i jego zastępca zostali odwołani przez Ministerstwo Gospodarki. Do dziś nie podano żadnego uzasadnienia tej sytuacji.

Zwolnienie człowieka, który ściągnął na Dolny Śląsk takie firmy, jak Electrolux i Toyota i zbudował najbardziej rozwiniętą strefę ekonomiczną w Polsce, jest co najmniej niezrozumiałe. Zastąpienie go osobami, w życiorysach których próżno szukać sukcesów menedżerskich, musi budzić niepokój inwestorów. Co więcej, nowe członkinie zarządu są blisko związane ze strukturami PSL, które rządzi Ministerstwem Gospodarki. Były prezes sobie poradzi, ale na gorszej kondycji strefy stracą ci, którym dała (lub mogłaby dać) szansę na pracę.


Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~kaz
Co można się spodziewać w chorym, nieszczęśliwym kraju?
~ja
Co tu się podniecać? Z tego co mi wiadomo Skarb Państwa jest większościowym właścicielem SSE, więc to normalne, że wymienia sobie kadrę wg swojego widzi mi się i nikt na to nie ma/będzie miał wpływu.
A na miejsce tych co złożyli wypowiedzenia, to się w mig znajdą inne osoby. Też mi bunt. Każdego można zastąpić.
~IM
I na kogo w tym kraju głosować ?
~gdf
w tym kraju zawsze prywatny interes był ponad dobrem publicznym.

Powiązane: Czechy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki