REKLAMA

Wybory prezydenckie w najbardziej zadłużonym kraju Afryki

2021-08-12 13:23
publikacja
2021-08-12 13:23
Wybory prezydenckie w najbardziej zadłużonym kraju Afryki
Wybory prezydenckie w najbardziej zadłużonym kraju Afryki
fot. Eva Mont / / Shutterstock

W czwartek odbywają się wybory prezydenckie w Zambii. Obecna głowa państwa Edgar Lungu ryzykuje utratę urzędu w starciu z Hakainde Hichilemą, swoim głównym oponentem. Tymczasem kraj mierzy się z kryzysem gospodarczym, a jego zadłużenie rośnie.


Spodziewany jest zacięty wyścig, a niektórzy analitycy twierdzą, że wybory prezydenckie mogą wywołać kryzys polityczny w tym południowoafrykańskim kraju - pisze AP.

Przeciwnicy Lungu twierdzą, że systematycznie ograniczał on swobody demokratyczne, zamykając media, zatrzymując polityków opozycji i atakując krytyków. Jego rządy doprowadziły do drugiego co do wielkości producenta miedzi w Afryce na "krawędź kryzysu praw człowieka", stwierdziła w czerwcu organizacja Human Rights Watch.

W ostatnich tygodniach doszło do wybuchu przemocy, szczególnie między zwolennikami dwóch głównych partii, co skłoniło Lungu do wysłania wojska na ulice Lusaki. Lungu twierdzi, że wojsko ma za zadanie utrzymać porządek, ale opozycja jest przekonana, że żołnierze mają zastraszać wyborców - donosi AP.

Lungu doszedł do władzy w 2015 r. po wygraniu spornych, przyspieszonych wyborów, aby dokończyć kadencję prezydenta Michaela Saty, który zmarł w trakcie sprawowania urzędu. Został następnie wybrany na pełną pięcioletnią kadencję w 2016 roku, choć jego główny rywal Hichilema, biznesmenem znany jako "HH", zarzucił mu oszustwo.

Oponent prezydenta Lungu zanim rozpoczął karierę polityczną był dyrektorem generalnym firmy księgowej. Utrzymuje, że do wszystkiego doszedł sam - w dzieciństwie miał chodzić do szkoły boso a na studia uczęszczał dzięki stypendium rządowemu. Ale podobną historią rewanżuje się Lungu.

Analitycy przewidują, że połączenie zastraszania i populistycznej polityki, takiej jak wypłaty dla milionów rolników, może zapewnić zwycięstwo obecnemu prezydentowi.

Zambia jest jednym z najbardziej zadłużonych krajów Afryki, zewnętrznym wierzycielom winna jest 12 mld dolarów i wydaje 30-40 proc. swoich rocznych przychodów tylko na spłatę odsetek zadłużenia - wynika z szacunków firmy ratingowej S&P Global.

W maju Zambia ogłosiła, że osiągnęła porozumienie z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (IMF) ws. wsparcia przy spłacie długu. Restrukturyzacja zadłużenia Zambii postrzegana jest jako eksperyment przed realizacją nowego globalnego planu, który ma złagodzić obciążenia finansowe biednych krajów.

Według szacunków Międzynarodowej Organizacji Pracy (ILO), bezrobocie w kraju osiągnęło w 2020 r. najwyższy poziom od 10 lat, a 40-procentowa deprecjacja lokalnej waluty kwachy sprawiła, że życie w Zambii stało się znacznie droższe dla obywateli.

Budowa dróg, szkół i szpitali przez prezydenta Lungu, która została opłacona pożyczkami - głównie chińskimi i euroobligacjami - nie przyniosła dotąd oczekiwanego wzrostu zatrudnienia.

IMF spodziewa się, że gospodarka Zambii, kraju uważanego za ostoję demokracji na kontynencie, będzie jedną z najsłabszych w Afryce. PKB ma wzrosnąć o zaledwie 0,6 proc. po tym, jak w 2020 r. spadło o 3,5 proc. (PAP)

skib/ tebe/

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki