REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Załamanie na rynku hipotek. Jest najgorzej od czterech lat

Michał Kisiel2013-05-28 12:20analityk Bankier.pl
publikacja
2013-05-28 12:20
Dodaj Bankier.pl w Google

W pierwszym kwartale tego roku rynek kredytów mieszkaniowych dalej się kurczył. Pod względem zarówno liczby udzielonych kredytów, jak i ich wartości były to najgorsze 3 miesiące od 2009 roku. Po zakończeniu programu „Rodzina na swoim” zmieniła się także struktura dość dychawicznego popytu – spadło zapotrzebowanie na najmniejsze kredyty, a więcej kredytobiorców posiadało wkład własny.

Najnowszy raport AMRON-SARFiN podsumowujący pierwszy kwartał tego roku na rynku mieszkaniowym nie napawa optymizmem. Wartość nowych umów kredytowych wyniosła 8,017 mld zł. To o 9,34% mniej niż w ostatnich trzech miesiącach 2012 roku. Dwucyfrowe tempo spadku odnotowała liczba podpisywanych umów – było ich aż o 12,46% mniej niż w poprzednim kwartale.

Wartość i liczba nowo udzielonych kredytów w okresie I kw. 2012 – I kw. 2013

Wakacje na giełdzie

Wśród nowo zaciąganych zobowiązań dominowały kredyty w złotych. Aż 99% wartości zaciągniętego długu stanowiły umowy wyrażone w złotych. Tak popularny niegdyś frank szwajcarski odpowiadał za zaledwie 0,05% wartości zobowiązań. Oznacza to, że w pierwszym kwartale tego roku przybyło tylko około 4 mln zł kredytów w helweckiej walucie.

Większe kredyty, więcej wkładu własnego

Średnia wartość udzielonego kredytu wzrosła nieznacznie, o 3,2%, i wyniosła 189 tysięcy złotych. Można podejrzewać, że za ten efekt odpowiada m.in. zakończenie programu „Rodzina na swoim” i ograniczenie popytu na najtańsze mieszkania. Znalazło to swoje odbicie w strukturze wartościowej nowych umów. Ubyło zobowiązań na kwotę do 100 tys. zł (o 1,5 pp) i mieszczących się w przedziale od 100 do 200 tys. zł (spadek o 0,7 pp).

Porównanie średniej wysokości zobowiązania w złotych i walutach obcych pokazuje wyraźnie, że kredyt walutowy stał się produktem dla najzamożniejszej warstwy klientów. Przeciętna umowa denominowana w obcej walucie opiewała na ponad 471 tysięcy złotych – to 2,5 raza więcej niż w złotych. Suma ta wzrosła w stosunku do poprzedniego kwartału o 5,84%.

Wśród nowo udzielonych kredytów nadal dominują umowy, w których kredytobiorca wnosi mniej niż 20% wkładu własnego. Widać jednak postępujące zmiany – dziś już tylko połowa dłużników korzysta z kredytu o wskaźniku LTV przekraczającym 80%. Ich udział spadł w ostatnim kwartale o 1,4 pp. Przybywa natomiast zobowiązań, w których kredytobiorca wnosi 20 do 50% ceny mieszkania. Wśród nowo podpisanych umów udział takich kredytów wynosi 35%.

Struktura wskaźnika LTV dla nowo udzielonych kredytów w I kw. 2013 r.

Kredyt tanieje, dostępność rośnie

Po raz pierwszy w raporcie AMRON-SARFiN znalazły się dane dotyczące wysokości marż obliczanych dla kredytu w wysokości 300 tys. zł, udzielanego na 25 lat z 25-procentowym wkładem własnym. Od stycznia do marca zanotowano spadek średniej marży – z poziomu 1,54 pp do 1,36 pp. Wartość ta znajduje się, według autorów raportu, na poziomie najniższym od początku 2012 roku.

Średnia marża kredytu hipotecznego w okresie styczeń 2012-marzec 2013

Spadek oprocentowania kredytów, obniżające się marże, spadek cen nieruchomości, a także stagnacja kosztów utrzymania spowodowały, że w górę poszedł obliczany w raporcie Indeks Dostępności Mieszkaniowej. Jak jednak wynika z danych o sprzedaży kredytów, nawet zbieg kilku pozytywnych dla kredytobiorców tendencji nie zachęcił kupujących mieszkania do większej aktywności. Niepewność zatrudnienia, stagnacja gospodarcza i pogarszająca się sytuacja na rynku pracy powodują, że potencjalni kredytobiorcy zachowują ostrożność. Autorzy raportu wskazują, że przybywa transakcji dokonywanych za gotówkę, a na kredyt częściej pozwalają sobie obecnie mieszkańcy większych miejscowości niż mieszkańcy mniejszych miast i wsi.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

m.kisiel@bankier.pl

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~wig007
Oprócz czarnego i białego są jeszcze odcienie szarości. Współczuję tym, którzy wrąbali się w 30. letnie kredyty na mieszkania, których wartość drastycznie spadła. Trochę mniej współczuję tym, którzy myśleli, że będą cwani i wrąbali się kilka lat temu w kredyty we franku.

Ceny mieszkań są obecnie przeszacowane i to mocno. Też
Oprócz czarnego i białego są jeszcze odcienie szarości. Współczuję tym, którzy wrąbali się w 30. letnie kredyty na mieszkania, których wartość drastycznie spadła. Trochę mniej współczuję tym, którzy myśleli, że będą cwani i wrąbali się kilka lat temu w kredyty we franku.

Ceny mieszkań są obecnie przeszacowane i to mocno. Też tego doświadczyłem. Ostatnie roboty wykończeniowe w moim domu miałem w 2007 roku. Wtedy szał mieszkaniowy był w swoim maksimum. Brakowało ekip budowlanych, materiały zaczęły znacznie drożeć. Deweloperzy rozpoczynali kolejne inwestycje.Typowa bańka kredytowa.

Jednak proponuję zachować umiar w krytykowaniu kredytów jako takich. Pomimo dwóch dobrych pensji - jak na polskie warunki - bez kredytu grzebałbym się w ziemi na budowie do tej pory. Dzięki kredytowi korzystam z przyjemności mieszkania w domu już od kilku lat. Zdążyłem również przed napompowaniem cen materiałów i robocizny prze boom budowlany.

Ceną za to są odsetki, zresztą w 1/4 spłacane przez budżet (ulga odsetkowa - dostępna do końca 2006). Zostało mi dosłownie kilka lat spłacania i po problemie. Budowanie z oszczędności metodą gospodarczą oznacza przestarzły dom w podeszłym wieku, gdy dzieci już wyfruną z domu.

Tak więc można pisać: banksterzy, deweloperzy, złodzieje, jedna sitwa itd. Jednak kredyt jest potrzebny do szybkiego sfinalizowania inwestycji. Przemyślanej, ponieważ 30 lat w kredycie, gdy odsetki przerosną wielkość samego kredytu to wg mnie czysta głupota. Tu się zgadzam z innymi wypowiedziami. Należy mierzyć siły na zamiary.

W ciągu najbliższego roku, może dwóch, stopy będą poniżej 3%. Dobrze dla gospodarki i konsumentów. Gdy nałapią ludzi w kredyty, zacznie rosnąć inflacja i wzrosną ceny mieszkań, RPP podniesie też stopy, pewnie w okolice 4%. Normalny cykl gospodarczy.
~plazowicz
Na tonącym statku nie zamawia się obiadu, tylko szuka szalupy, albo chociażby kawałka deski. Proste.
~forex
Darmowy kapitał na inwestowanie! Zarabiaj bez wkładu własnego. Pisz do mnie na blogu www.18hajs.com
~członek PO
lódzie !!! nie dajcie się omamić cwaniakom z PISó i czarnym!!! nie kópujta złota ani srebra , tylko mieszkania i obligacje i akcie bo bendzie drorzej i drorzej, ówieżta naszym polzkim ministrom z żondu i Tóskowi - i kópujta mieszkan ia i zmiemiem jka leci bo bendzie za raz dórzo drorzej! wy nie bondzta analfabety jak cały PIS i czarni lódzie !!! nie dajcie się omamić cwaniakom z PISó i czarnym!!! nie kópujta złota ani srebra , tylko mieszkania i obligacje i akcie bo bendzie drorzej i drorzej, ówieżta naszym polzkim ministrom z żondu i Tóskowi - i kópujta mieszkan ia i zmiemiem jka leci bo bendzie za raz dórzo drorzej! wy nie bondzta analfabety jak cały PIS i czarni tylko bondzta mondre jak PO!
~Kriss
Będzie to samo co z samochodami,za grosze kupisz a coraz trudniej sprzedasz.Ja kredytom mówię głośno NIE!!!
Deweloperka to złodzieje tak samo jak banki.
~Niezadowolony 222
Po prostu Ci co mieli wziąć już mają, a ci so chcieli by wziąć nie mają zdolności...

Ale i tak, jak się rynek załamie to żadnemu po uszy zadłużonemu włos z głowy nie spadnie, bo państwo będzie ich ratować przez dopłaty, żeby posożytniczy sektor bankowy nie stracił.
Wszystko kosztem tych co jak ja nigdy nie mieli kredytu
Po prostu Ci co mieli wziąć już mają, a ci so chcieli by wziąć nie mają zdolności...

Ale i tak, jak się rynek załamie to żadnemu po uszy zadłużonemu włos z głowy nie spadnie, bo państwo będzie ich ratować przez dopłaty, żeby posożytniczy sektor bankowy nie stracił.
Wszystko kosztem tych co jak ja nigdy nie mieli kredytu i oszczędzają...
~BOJKOT
Ci co nie kupili i nie dali się skusic na klitki za milion niech trzymają się dalej i odkładaja kase wynajmując taniej rata kredytu wiem że ciezko czekac i płacić komuś ale za 5 lat ceny m2 spadną do połowy średniej krajowej i wroca do normy a wtedy kupicie mieszkania 4 pokojowe zamias 2 pokojowych i starczy na kawalerki dla dzieci Ci co nie kupili i nie dali się skusic na klitki za milion niech trzymają się dalej i odkładaja kase wynajmując taniej rata kredytu wiem że ciezko czekac i płacić komuś ale za 5 lat ceny m2 spadną do połowy średniej krajowej i wroca do normy a wtedy kupicie mieszkania 4 pokojowe zamias 2 pokojowych i starczy na kawalerki dla dzieci a za 30 lat te mieszkania budowane w latach 2006-2010 będa wyburzane z uwagi na jakość wykonania i tyle będa mieli Ci co kupili i wynajmują od banku
~PUNK - wolność
Tak jest precz z kredytem, PUNCK ROCK królem, wolność, kredyty won z życia normalnych ludzi, a deweloper, przedsiębiorca jak chce niech się zadłuża do oporu ja mu nie bronię. Najważniejsze by człowiek żyjący z rąk pracy się nie zadłużał i wszystko kupował z zaoszczędzonych pieniędzy a nie z kredytu. Lepiej nic nie mieć niż mieć i Tak jest precz z kredytem, PUNCK ROCK królem, wolność, kredyty won z życia normalnych ludzi, a deweloper, przedsiębiorca jak chce niech się zadłuża do oporu ja mu nie bronię. Najważniejsze by człowiek żyjący z rąk pracy się nie zadłużał i wszystko kupował z zaoszczędzonych pieniędzy a nie z kredytu. Lepiej nic nie mieć niż mieć i mieć kredyt - to jest cnota.

PUNKI górą - precz z kredytem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! precz z bankierami co nic nie umieją zrobić nawet nie umieją wymienić uszczelki w kranie i ugotować!
~kkk odpowiada ~PUNK - wolność
Dobra a jak ktoś ma oszczędzoną kasę ale pracodawca aby nie odprowadzać dużych składek dawał pieniązki pod stołem pracownikowi (standard w POlandi). Jak ktoś nie weźmie krechy to sie znowu US do dupy dobierze skąd ma środki i udowadniaj swoją niewinność że nie ukradłeś bo inaczej 75%podatku. Jak nie kijem to pałą. chory kraj
~Worek kartofli odpowiada ~kkk
Jak nie ukradłeś, skoro z punktu widzenia Państwa właśnie okradłeś. Mało tego - okradłeś każdego kto płaci normalne podatki. Więc teraz kombinuj i się martw.

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki