Republikańscy senatorowie zablokowali we wtorek próbę zobowiązania administracji prezydenta USA Donalda Trumpa do złożenia Kongresowi raportu o narastającej przemocy na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu Jordanu. Wśród ofiar śmiertelnych aktów przemocy żydowskich osadników są też obywatele USA.


Za przyjęciem rezolucji głosowało 47 senatorów; przeciw było 51. Reuters podkreślił, że głosowanie przebiegło w dużej mierze zgodnie z podziałami partyjnymi: przeciw byli wszyscy Republikanie z wyjątkiem jednego; niemal wszyscy Demokraci byli za przyjęciem dokumentu.
Rezolucja zobowiązywałaby Departament Stanu do przedstawienia Kongresowi raportu na temat zabójstw obywateli USA dokonywanych przez izraelskich osadników lub siły bezpieczeństwa Izraela na Zachodnim Brzegu oraz do oceny sytuacji w zakresie przestrzegania praw człowieka. Choć dokument nie przewidywał cięć w pomocy dla Izraela – największego łącznego odbiorcy amerykańskiej pomocy zagranicznej od czasów II wojny światowej – brak raportu mógłby skutkować nałożeniem ograniczeń na tę pomoc.
Reuters podkreślił, że głosowanie proceduralne było kolejnym przejawem napięć między Demokratami a rządem izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu w kwestii traktowania Palestyńczyków przez Izrael. Agencja napisała, że "dowiodło zarazem trwałości silnego poparcia Republikanów dla rządzącej (w Izraelu - PAP) koalicji".
Demokratyczny senator Chris Van Hollen z Maryland, główny inicjator projektu, argumentował, że "najwyższy czas" przyjrzeć się kwestii praw człowieka na Zachodnim Brzegu, w tym przypadkom śmierci dziewięciu Amerykanów od 2022 roku.

Naszym obowiązkiem jest dopilnowanie, aby odbiorcy środków pochodzących z podatków amerykańskich obywateli postępowali zgodnie z naszym prawem i naszymi wartościami - oświadczył odnosząc się do polityki prowadzonej przez rząd Izraela.
Republikanie zarzucili Demokratom próbę zbicia kapitału politycznego "w sytuacji, gdy izraelskie władze stoją w obliczu zagrożenia" po tym, jak 28 lutego br. siły Izraela i USA przeprowadziły naloty, które rozpoczęły wojnę z Iranem.
Reuters podkreślił, że głosowanie w Senacie USA odbyło się na kilka tygodni przed wyborami w środku kadencji prezydenckiej, zaplanowanymi na 3 listopada. Zgodnie z sondażami rządząca Partia Republikańska prezydenta Donalda Trumpa może stracić większość w Kongresie. Wcześniej, bo pod koniec października, w Izraelu odbędą się wybory parlamentarne.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ piu/




























































