Eksport polskiego uzbrojenia okazał się mniejszy niż rok wcześniej i osiągnął blisko 2,5 mld euro. Branża liczy jednak na odbicie; pojawiają się kolejne, miliardowe kontrakty. Polskimi produktami coraz chętniej interesują się państwa Bliskiego Wschodu oraz Indie – pisze w środę "Dziennik Gazeta Prawna".


W tym roku, po raz pierwszy od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na Ukrainę, spadła wartość eksportu polskiego uzbrojenia. Polskie firmy sprzedały broń za 2,5 mld euro, wobec 3,1 mld euro rok wcześniej. To jednak – jak podaje "DGP" – wciąż znacznie więcej niż w 2021 r., gdy eksport wyniósł 500 mln euro. Największym odbiorcą pozostaje Ukraina, która w br. kupiła polski sprzęt za 1,7 mld euro, w tym czołgi, pojazdy opancerzone, bezzałogowce i broń ręczną.
Znaczna część eksportu przypadła firmom prywatnym. Dla porównania eksport Polskiej Grupy Zbrojeniowej wyniósł 435 mln euro. PGZ liczy na zwiększenie sprzedaży do państw Zatoki Perskiej, zainteresowanych m.in. polskimi systemami obrony przeciwlotniczej bardzo krótkiego zasięgu. Poza Ukrainą największymi odbiorcami polskiego uzbrojenia były Filipiny (246 mln euro), USA (178 mln euro) i Niemcy (66 mln euro).
Według rozmówcy „DGP», byłego ambasadora Polski na Łotwie i w Armenii Jerzego Marka Nowakowskiego, sprzedaż broni może być istotnym narzędziem dyplomacji, ale problemem pozostają ograniczone moce produkcyjne. Jak powiedział, Polska ma obecnie więcej zapytań zagranicznych niż możliwości realizacji zamówień, m.in. jeśli chodzi o przenośne systemy rakietowe Piorun i pojazdy minowania Baobab.
Nowe możliwości daje rynek indyjski. W br. Indie kupiły polskie uzbrojenie za zaledwie 1,7 mln euro, są jednak zainteresowane Baobabami, a potencjalne zamówienia miałyby być większe niż dotychczasowe zakupy polskiego MON. Rośnie też eksport Piorunów – w 2025 r. kupiły je m.in. Belgia, Estonia, Litwa, Norwegia i Szwecja.

Kluczowe dla eksportu są zamówienia własnej armii, ponieważ zagraniczni odbiorcy niechętnie kupują sprzęt, którego nie używa wojsko państwa producenta - powiedział Nowakowski "DGP".
gru/ piu/





























































