REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zakończyła się manifestacja Porozumienia Zawodów Medycznych

2016-09-24 15:36
publikacja
2016-09-24 15:36
Dodaj Bankier.pl w Google

Po ok. trzech godzinach zakończyła się manifestacja Porozumienia Zawodów Medycznych, która w sobotę przeszła ulicami Warszawy. Lekarze, ratownicy, fizjoterapeuci, farmaceuci, psycholodzy, diagności, dietetycy i elektroradiolodzy podkreślali, że czas na "Zdrowie Plus".

Zakończyła się manifestacja Porozumienia Zawodów Medycznych
Zakończyła się manifestacja Porozumienia Zawodów Medycznych
/ YAY Foto

Jak powiedział PAP rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Mrozek, manifestacja przebiegła bardzo spokojnie, bez incydentów.

"Ponad ćwierć wieku mamy nadzieję na zmianę na lepsze w służbie zdrowia. W obietnicach przedwyborczych obecnie rządzących usłyszeliśmy zapowiedź lepszego jutra dla nas, nie możemy się jednak tego doczekać. Dlatego tu przyszliśmy, by pokazać, że czas na +Zdrowie Plus+" - powiedział Roman Badach-Rogowski z Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego.

Wskazał, że obecnie w Polsce brakuje połowy pielęgniarek i jednej czwartej lekarzy. "Gdyby ratownicy medyczni pracowali w wymiarze jednego etatu, w ambulansach brakowałoby połowy ratowników do obsadzenia" - powiedział.

Ocenił, że należy zwiększyć finansowanie służby zdrowia do co najmniej 6,8 proc. PKB. Powiedział, że Państwowe Ratownictwo Medyczne musi stać się w pełni państwową służbą na wzór Państwowej Straży Pożarnej.

Wakacje na giełdzie

Mówił też, że ratownicy powinni być zatrudniani na umowę o pracę, a podstawowe zespoły ratownictwa medycznego powinny być co najmniej trzyosobowe. Badach-Rogowski ocenił też, że należy utworzyć samorząd zawodowy ratowników medycznych.

PZM do premier: potrzebny szybki wzrost nakładów na zdrowie

Konieczny jest natychmiastowy istotny wzrost nakładów na publiczną ochronę zdrowia i wzrost pracowniczych wynagrodzeń uważa Porozumienie Zawodów Medycznych, które w liście do premier Beaty Szydło zwraca się o możliwość spotkania i apeluje do rządu o dialog.

Uczestnicy sobotniej manifestacji PZM w Warszawie zachęcają do podpisywania się pod listem; wcześniej można to było zrobić m.in. w internecie. Organizatorzy zapowiadają, że list z podpisami jeszcze w sobotę zostanie karetką zawieziony do kancelarii premiera wraz z wieńcem pogrzebowym "Ochrona zdrowia umiera".

Porozumienie wskazuje na wstępie listu, że w skład PZM wchodzi aż dziewięć ogólnopolskich związków zawodowych oraz szereg innych organizacji, stowarzyszeń i grup skupiających zawody medyczne. PZM ocenia też, że jest najbardziej reprezentatywnym gronem dla niemal 600 tys. pracowników służby zdrowia.

Bez natychmiastowej i znacznej poprawy finansowania publicznej ochrony zdrowia w Polsce nie zlikwiduje się kolejek do lekarzy, nie poprawi dostępu do skutecznego leczenia i nowoczesnego diagnozowania, nie zwiększy ilości personelu medycznego, nie poprawi jakości usług - ocenia PZM.

Zdaniem Porozumienia, przygotowane przez resort zdrowia propozycje ustawy o wynagrodzeniach pracowników służby zdrowia są zatrważające. Przez najbliższych 6 lat ma być zamrożony dotychczasowy (często skrajnie niski) poziom płac, a zaproponowane po tym okresie stawki stanowią obrazę dla ciężko pracujących, wysoko kwalifikowanych pracowników, codziennie ratujących ludzkie zdrowie i życie, i ponoszących wielką za nie odpowiedzialność uważa PZM.

Jak Polacy mają uwierzyć, że rząd dba o polskiego pacjenta, gdy tak nisko ceni tych, którzy codziennie, bezpośrednio służą mu pomocą? pytają autorzy listu i deklarują, że pracownicy służby zdrowia nie zgadzają się na taki stan rzeczy.

Konieczny jest natychmiastowy istotny wzrost nakładów na publiczną ochronę zdrowia i wzrost pracowniczych wynagrodzeń. Wzywamy Rząd do dialogu społecznego w tej sprawie z udziałem pracowników służby zdrowia. Po raz kolejny zwracamy się do Pani Premier o spotkanie z przedstawicielami naszego Porozumienia - głosi list.

W czasie manifestacji zbierane są podpisy pod obywatelskim projektem dot. wynagrodzeń w ochronie zdrowia.

Radziwiłł do PZM: Stan służby zdrowia to efekt wieloletnich zaniedbań 

Służba zdrowia jest w bardzo złej kondycji, to efekt wieloletnich zaniedbań; rząd z wielka energią i wolą przystępuje do zmian - powiedział w sobotę minister zdrowia Konstanty Radziwiłł podczas manifestacji Porozumienia Zawodów Medycznych w Warszawie.

Minister przybył na końcową część manifestacji PZM i został zaproszony na scenę.

Służba zdrowia w Polsce jest w bardzo złej kondycji, wiemy to wszyscy, to oczywistość. To jest coś co stało się nie dzisiaj, nie wczoraj, ale narasta od bardzo wielu lat. Mamy do czynienia z permanentnym niedofinansowaniem systemu służby zdrowia i widzimy wszyscy bardzo złą organizację powiedział minister.

Jak mówił, w ciągu ostatnich ośmiu lat państwo postanowiło się wycofać z odpowiedzialności za służbę zdrowia. Minister zapewnił, że rząd przystępuje z wielką energią i wielką wolą do zmian, które już następują.

Minister Konstanty Radziwiłł wezwał demonstrujących w sobotę w Warszawie przedstawicieli zawodów medycznych do dialogu i ponowił zaproszenie na wtorkowe spotkanie.

Radziwiłł podkreślił, że przygotowywane są przepisy, które - jak zapewnił "już od przyszłego roku, systematycznie doprowadzą do podwyższania nakładów na służbę zdrowia".

"Nie stanie się to z dnia na dzień, ale gwarantuję, że nakłady na służbę zdrowia będą coraz wyższe z każdym rokiem. To przełoży się na sytuację pacjentów, którzy będą leczeni lepiej, ale także na lepszą sytuacje wszystkich pracowników służby zdrowia" - mówił.

"Mam nadzieję, że zrobimy to razem, razem z państwem w dialogu. Już w najbliższych wtorek spotkamy się z państwa przedstawicielami żeby zastanawiać się jak to zrobić najlepiej" - zaznaczył i ponownie zaprosił na to spotkanie.

Tuż po wystąpieniu minister opuścił scenę, nie odpowiadał na pytania manifestujących.

(PAP)

ozk/ pru/ itm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~bla
I skończy się jak zwykle lekarze dostaną większą część a pielęgniarki będą na lodzie, wkurza mnie to że pielęgniarki czasem zarabiają 8-10 krotnie mniej niż lekarze i to niby sprawiedliwość (max powinno być 4 lekarz specjalista/pielegniarki)

Powiązane: Ochrona zdrowia pod kroplówką

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki