REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zakaz wjazdu do Europy? UE chce zamknąć granice przed rosyjskimi żołnierzami

2026-06-15 12:40
publikacja
2026-06-15 12:40
Dodaj Bankier.pl w Google

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas powiedziała w poniedziałek, że objęcie zakazem wjazdu do UE osób, które brały udział w rosyjskiej wojnie przeciwko Ukrainie, jest jak najbardziej wykonalne. Szef MSZ Estonii Margus Tsahkna powiadomił, że chodzi o 600 tys. osób.

Zakaz wjazdu do Europy? UE chce zamknąć granice przed rosyjskimi żołnierzami
Zakaz wjazdu do Europy? UE chce zamknąć granice przed rosyjskimi żołnierzami
fot. BelkaG / / Shutterstock

Nowe sankcje na Rosję są tematem rozmów ministrów spraw zagranicznych państw UE na poniedziałkowym posiedzeniu w Luksemburgu. Komisja Europejska zaproponowała w zeszłym tygodniu, by w ramach 21. pakietu sankcyjnego zakazać wjazdu do UE rosyjskim weteranom wojennym.

- Dysponujemy informacjami wywiadowczymi na temat ludzi, którzy brali udział w wojnie - podkreśliła Kallas, pytana o szczegóły tej propozycji. Według niej chodzi o dodanie ich do listy Schengen.

- Nasi eksperci mówią, że jest to jak najbardziej wykonalne - dodała.

Dane osób objętych zakazem wjazdu w UE umieszcza się w Systemie Informacyjnym Schengen (SIS). Wpisu dokonują państwa członkowskie. Co do zasady, osoby wpisane do SIS powinny automatycznie otrzymać odmowę przekroczenia granic Schengen. Istnieją jednak wyjątki, np. ubieganie się o wizę z powodów humanitarnych.

Wakacje na giełdzie

Estoński minister zauważył, że po raz pierwszy UE dyskutuje o objęciu sankcjami byłych rosyjskich wojskowych. - Mówimy o ponad 600 tys. rosyjskich bojowników, którzy mogą w każdym momencie przybyć do Europy i zdestabilizować nasze bezpieczeństwo, a wiemy już, że rosyjskie służby specjalne naciskają na swoich pełnomocników na terenie UE, by dopuszczali się tu wielu złych rzeczy - powiedział Tsahkna.

Przypomniał, że z inicjatywą zakazu wyszła właśnie Estonia.

Minister podkreślił również, że w nowym pakiecie ważne jest też zawieszenie limitu ceny za baryłkę rosyjskiej ropy. KE chce, by utrzymano obecny pułap na poziomie 44,1 USD. Jeśli cena miałaby być kształtowana zgodnie z obowiązującym mechanizmem sankcyjnym, od sierpnia br. limit poszybowałby w górę w związku ze skokiem cen na ten surowiec na rynkach światowych w ostatnim półroczu.

Z Luksemburga Magdalena Cedro (PAP)

mce/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
pies-budowniczy
Super , będzie mniej turystów. Ceny nie będą szaleć.
tmp
To dobry pomysł, bo to już widać powoli coraz więcej oznak zawieszenia tego konfliktu.

Calkiem możliwe że w rosji będzie jakaś smuta wynikająca z drastycznego ograniczenia finansów na działania wojenne. Tych ludzi chętnie nikt nie zatrudni. Rynek też nie przestawi się są szybko z trybu wojennego. Będą chcieli wyjechać i zarabiać.
To dobry pomysł, bo to już widać powoli coraz więcej oznak zawieszenia tego konfliktu.

Calkiem możliwe że w rosji będzie jakaś smuta wynikająca z drastycznego ograniczenia finansów na działania wojenne. Tych ludzi chętnie nikt nie zatrudni. Rynek też nie przestawi się są szybko z trybu wojennego. Będą chcieli wyjechać i zarabiać.

Nie potrzebujemy takiego elementu w EU.

Powiązane: Rosja kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki