W marcu minął rok od wprowadzenia w życie zakazu handlu w niedzielę. Regulacja jest coraz gorzej postrzegana. Niezadowolenie społeczeństwa nadal rośnie, a konsekwencje mogą być ogromne.
Ograniczenie handlu w niedzielę ma najwięcej przeciwników wśród mieszkańców małych miast oraz osób pracujących, aktualnie bądź w przeszłości, w sektorze handlowym. Wprowadzone przepisy uderzają najbardziej w tych, którym miały ułatwić życie. Dążenie do ich zaostrzenia działa na szkodę dla gospodarki i powoduje ogólne niezadowolenie - wynika z raportu przeprowadzonego przez dom badawczy Maison&Partners.
Zakaz handlu w niedzielę, opinie są jednoznaczne
Zakaz handlu w niedzielę wpływa negatywnie na nastroje w branży handlowej, z ograniczeń nie są zadowoleni również klienci. Na podstawie badań można wysnuć wniosek, że niezadowolenie rośnie wraz ze wzrostem wykształcenia.
"Widzimy wyraźnie, że ludzie, dostrzegając, jak uciążliwe są regulacje obowiązujące w tej chwili i jak dokuczliwy może być całkowity zakaz handlu od 2020 roku, przychylniej oceniają to, co było rok temu, czyli dwie niedziele handlowe w miesiącu" - ocenił, cytowany we wtorkowym komunikacie, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak.
Zdaniem Kaźmierczaka w perspektywie "najbardziej restrykcyjnych regulacji, które mają zacząć obowiązywać w przyszłym roku, łagodniejsze ograniczenia wyglądają na dużo bardziej racjonalne".
Odsetek osób jakkolwiek popierających rozwiązania obowiązujące w 2019 roku wynosi 37% i jest o cztery punkty procentowe niższy niż w pierwszej fazie badania, która przeprowadzona była w listopadzie 2018 roku. Podobnie jest w przypadku odsetka zwolenników regulacji przyszłorocznych, czyli zakazu handlu we wszystkie niedziele – wynosi on 32% badanych, podczas gdy w listopadzie 2018 roku było ich 35%.

Mniej krytyczna ocena rozwiązań z 2018 roku znajduje swoje przełożenie na liczbę przeciwników jakichkolwiek ograniczeń zakazu handlu, która nieco spadła. Jednocześnie, odsetek przeciwników regulacji obowiązujących w 2019 i planowanych na 2020 rok pozostaje taki sam – mniej więcej połowa Polaków jest przeciwna tym rozwiązaniom. Spadła również liczba zwolenników zakazu handlu w niedziele w listopadzie 2018 roku wynosiła ona 31%, a bieżącej edycji badania spadła do 26%.
- Jeśli chodzi o strukturę grupy przeciwników zakazu handlu w niedziele, tendencje pozostają niezmienne – podkreśla prof. Dominika Maison. – Wciąż dostrzegamy, że odsetek osób krytycznych wobec regulacji jest wyższy wśród mieszkańców małych miast i wśród osób pracujących w handlu. Zauważamy to od pierwszej fali badania, w najnowszej edycji nic się pod tym względem nie zmieniło.
Jakie mogą być skutki zakazu handlu w niedzielę?
Skutki wprowadzenia w życie ustawy o zakazie handlu w niedzielę odczuwają nie tylko pracownicy sektora handlowego, ale także małe sklepy, spadek obrotów dotyczy również centrów handlowych.
Największe spadki notują punkty gastronomiczne i usługowe, które teoretycznie nie są objęte zakazem. Wynika to z faktu, że nie można przenieść na inny dzień tygodnia oferowanych przez te punkty towarów i usług. Nie napijemy się kawy na zaś - mówi Łukasz Marynowski PR & Marketing Manager PRCH (Polska Rady Centrów Handlowych).
Inne rządy zrozumiały, że zwiększenie dni wolnych od handlu jest błędem. Doskonałym przykładem na to, że zakaz jest złym rozwiązaniem, są Węgry, które po roku od jego wprowadzenia wycofały się i porzuciły projekt, wracając do wcześniejszych zasad. Na tę decyzję wpłynął fakt, że w momencie wprowadzenia przepisów o zakazie w sklepach i domach handlowych pracowało 374 tys. osób, a rok później 359 tys., czyli 15 tys. mniej. Dodatkową przyczyną była likwidacja sklepów. Ich liczba zmalała w okresie obowiązywania ustawy o 5 tys., z czego tylko w pierwszej połowie 2015 r. zamknięto 2300 punktów sprzedaży.
Obecna władza nie zakłada rewolucji w zakresie legislacyjnym. Jednak powrót do modelu, gdzie chociaż dwie niedziele będą handlowe, może dobrze wpłynąć na formę gospodarki, a dodatkowo wesprzeć wizerunek partii rządzącej.
Rada Ministrów zapoznała się we wtorek z raportem Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii ws. handlu w niedzielę i zobowiązała szefową tego resortu do publikacji skróconej wersji opracowania.




























































