REKLAMA
BELKA ZA 2022 ROK

Zachodnie firmy reklamują towary w telewizji Łukaszenki. W czołówce reklamodawców niemiecki producent

2021-12-07 19:33
publikacja
2021-12-07 19:33

Producent niemieckiego proszku do prania, a także inne zachodnie koncerny chętnie reklamują się na Białorusi w państwowej telewizji, przez co wspierają reżim Alaksandra Łukaszenki - opisuje we wtorek zarzuty stawiane przez niemiecko-szwajcarską organizację pozarządową Libereco dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Zachodnie firmy reklamują towary w telewizji Łukaszenki. W czołówce reklamodawców niemiecki producent
Zachodnie firmy reklamują towary w telewizji Łukaszenki. W czołówce reklamodawców niemiecki producent
fot. 8th.creator / / Shutterstock

Działająca na rzecz ochrony praw człowieka na Białorusi i Ukrainie organizacja przywołuje badania, w których niezależni białoruscy obserwatorzy śledzili reklamy emitowane na trzech kanałach państwowej telewizji: Belarus 1, ONT i CTV w trzecim tygodniu listopada.

Według badania, sześć na dziesięć reklam dotyczyło produktów firm z krajów zachodnich. Niemiecki koncern Henkel przez tydzień wyemitował w paśmie wieczornych programów 47 spotów, dotyczących m.in. klejów Pattex, detergentów Persil i szamponów Gliss Kur. Więcej reklam pochodziło tylko od amerykańskich koncernów Mars (61) i Procter & Gamble (51)

Według zebranych danych, co trzecia reklama pochodziła od firm z krajów UE, ponad połowa z nich to przedsiębiorstwa niemieckie. W pierwszej dziesiątce zachodnich reklamodawców w białoruskiej telewizji znalazły się jeszcze dwie firmy z Niemiec: Queisser Pharma z Flensburga (suplementy diety marki Doppelherz) i Dr. Theiss Naturwaren z Homburga (produkty farmaceutyczne Allgaeuer Latschenkiefer).

Jestem zszokowany, że niemieckie firmy nadal finansują poprzez reklamy stacje telewizyjne Łukaszenki, pomimo licznych i dobrze udokumentowanych przypadków łamania praw człowieka na Białorusi - zaznaczył na łamach "FAZ" przewodniczący niemieckiego oddziału Libereco, Marco Fieber.

Henkel potwierdził gazecie, że firma sprzedaje i promuje na Białorusi swoje produkty, "które odgrywają ważną rolę w codziennych potrzebach ludzi, takie jak środki czystości i higieny". Ten niemiecki koncern chemiczny jest obecny na Białorusi od 2004 roku i zatrudnia tam około 100 osób. Obroty uzyskiwane w tym kraju to znacznie mniej niż 1 proc. całkowitych obrotów Henkla.

Firma bardzo poważnie podchodzi do kierowanej pod jej adresem krytyki i zmieniła swoje działania marketingowe na Białorusi - przekazał "FAZ" Henkel. Dodano, że budżet reklamowy został przesunięty na inne formy i kanały reklamy. "Nie zarezerwowaliśmy już żadnego czasu antenowego w państwowej telewizji" - podkreślił koncern.

Dr. Theiss Naturwaren prowadzi swoją działalność na Białorusi w filii zatrudniającej około 50 pracowników. Firma przekazała, że w tym roku zamierza dotrzymać istniejących umów i kontraktów, ale "zarząd zastrzega sobie prawo do przeprowadzania okresowych przeglądów i rewizji strategii na 2022 rok".

"Krytyka zachowań zachodnich firm na Białorusi nie jest nowa. Już latem Libereco skarżyło się, że zachodni producenci dóbr konsumpcyjnych w znacznym stopniu dofinansowują białoruską telewizję państwową" - przypomina dziennik.

Jednak niektóre firmy już zareagowały na krytykę i znacznie ograniczyły swoją reklamę na Białorusi. Szwajcarski koncern Nestle jeszcze w lipcu opłacał 9 proc. wszystkich reklam w białoruskiej telewizji państwowej, w listopadzie było to już 0,4 proc. - zauważa Libereco. Udział reklam Coca-Coli spadł w tym samym czasie z 4 do 0,2 proc. Obserwatorzy na Białorusi nie odkryli w ostatnim czasie ani jednego spotu firm Carlsberg i L'Oreal.

Prezes Libereco w Szwajcarii Lars Buenger z zadowoleniem przyjął zachowanie tych firm. Wezwał jednocześnie wszystkich zachodnich producentów do całkowitego zaprzestania reklam w kanałach propagandowych Łukaszenki. Libereco "domaga się od rządów w Europie i Stanach Zjednoczonych wpisania białoruskich nadawców państwowych na listę podmiotów objętych sankcjami" - powiedział Buenger w rozmowie z "FAZ". Gdyby tak się stało, zachodnie firmy miałyby całkowity zakaz prowadzenia interesów z tymi nadawcami, w tym wykupywania w nich reklam.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ adj/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Znajdź pracownika na Pracuj.pl już od 41,70 zł!

Znajdź pracownika na Pracuj.pl już od 41,70 zł!

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
jas2
Ciekawe ile zapłacili za reklamę (kryptoreklamę?) na Bankierze.
qwertas
Kiedy USA i Niemcy przestaną sponsorować reżim Łukaszenki?
ajwaj_
Prezydent Lukashenko daje kolejny stopien kontr-sankcji
od 1 . 1 . 2022 dla zadymiarzy niedoleznego Majdana w Minski

"Zachodu" gl. tam nie bylo
Business as usual = dla nizej nie-absolwenta podstawówki = interes smiga
itso_naturatobzdura
Ludzie sami se możecie fabrykę proszku zrobić to 4 składniki

Powiązane: Kryzys migracyjny na granicy polsko-białoruskiej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki