REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zachód zapowiedział interwencję w Syrii

2013-08-27 15:17
publikacja
2013-08-27 15:17

Atak rakietowy USA na Syrię może się rozpocząć już w czwartek - informuje we wtorek telewizja NBC, powołując się na anonimowych przedstawicieli władz USA. Ataki o ograniczonym charakterze miałyby potrwać trzy dni. Syria zapowiada, że będzie się bronić.

Według NBC celem tych ataków byłoby raczej ostrzeżenie reżimu prezydenta Baszara el-Asada, a nie zdziesiątkowanie jego potencjału militarnego. Czwartek wybrano po rozmowach telefonicznych prezydenta Baracka Obamy z przywódcami innych krajów jako najwcześniejszy możliwy termin.

Syryjska opozycja oskarżyła w zeszłym tygodniu siły reżimu prezydenta Asada o użycie na przedmieściach Damaszku gazu bojowego i spowodowanie śmierci od kilkuset do 1300 osób. Syryjskie władze stanowczo zaprzeczają oskarżeniom.

Reklama

Przedstawiciele Zachodu powiedzieli opozycji syryjskiej, że w najbliższych dniach należy oczekiwać uderzenia w Syrii - podały we wtorek źródła po spotkaniu obu stron w Stambule.

Wakacje na giełdzie
» Amerykańskie media: atak na Syrię? Dlaczego dopiero teraz?

"Opozycji powiedziano wyraźnie, że do akcji mającej na celu odstraszenie reżimu przed ponownym użyciem broni chemicznej może dojść w ciągu najbliższych kilku dni" - powiedziało źródło, cytowane przez agencję Reutera.

Zachodnie mocarstwa radzą opozycji syryjskiej, by mimo nieuchronnego ataku przygotowywała się do międzynarodowej konferencji pokojowej ws. Syrii, tzw. Genewy 2 - podaje Reuters.


»Liga Arabska popiera interwencję w Syrii

Eksperci: ograniczona interwencja nie wywoła reakcji Syrii

W przypadku ograniczonego ataku Zachodu na Syrię reakcja władz tego kraju i jego sojuszników będzie niewielka, ale akcja na szeroką skalę mająca na celu obalenie reżimu prezydenta Baszara el-Asada rozpaliłaby sytuację w regionie - oceniają eksperci.

"Wszystko zależy od charakteru, skali i celu zachodniego uderzenia i obecnie wydaje mi się, że chodziłoby tylko o atak ostrzegawczy" - powiedział politolog z Paryża Joseph Bahout.

"W tym przypadku ani libańskie ugrupowanie szyickie Hezbollah, ani Iran nie posunęłyby się bardzo daleko" - dodał Bahout, ekspert ds. Bliskiego Wschodu i Syrii. Teheran i wspierający syryjską armię w walkach z rebeliantami Hezbollah są głównymi sojusznikami reżimu w Damaszku.

Komentuje Piotr Lonczak, analityk Bankier.pl
Piotr Lonczak

Syria coraz mocniej martwi

Perspektywa interwencji w Syrii ma duże znaczenie dla rynków finansowych. Zaognienie konfliktu w regionie bliskowschodnim miałoby daleko idące konsekwencje zwłaszcza ze względu na niejasne stanowisko Rosji oraz Chin.

Rynki finansowe zawsze martwi możliwość konfliktu zbrojnego, co najlepiej oddają dwuprocentowe spadki na giełdach. Podobnie było w czasie arabskiej wiosny ludów, kiedy kluczowe zwroty w rozwoju sytuacji miały wpływ na giełdowe indeksy. Teraz kiedy konfrontacja z reżimem Baszara al-Assada jest już kwestią czasu w powietrzu czuć coraz większe napięcie.

Pogłębienie kryzysu w regionie bliskowschodnim oznacza wzrost cen ropy naftowej. Już dzisiaj notowania czarnego surowca rotują dwuprocentowe wzrosty, co odzwierciedla obawy o spadek podaży. Także w krajach Afryki Północnej pęcznieją niepokoje, dodatkowo popychając cenę ropy do góry.

Z perspektywy rynku walutowego obecnie syryjski kryzys ma mniejsze znaczenie, gdyż tutaj kluczowym czynnikiem jest amerykański bank centralny, który zamyka program dodruku dolara. Jednak umocnienie franka jest pewne, gdyż ta waluta zwykle zyskuje, jeżeli sytuacja robi się nerwowa. Z kolei złoty pozostanie pod presją spadkową wynikającą głównie z przeceny euro na korzyść dolara.

"Możemy wyobrazić sobie uderzenia +boczne i pośrednie+, przypominające te wymierzone w Tymczasowe Siły Zbrojne ONZ w Libanie (UNIFIL) lub rakiety wystrzeliwane w stronę Izraela, ale to w zasadzie nie byłoby nic nowego" - ocenił politolog.

Jednak jego zdaniem sytuacja zmieniłaby się, jeśli Zachód postanowiłby, że ataki miałyby doprowadzić do upadku reżimu. "W takim przypadku nie można wykluczyć skrajnej reakcji, głównie ze strony Iranu. Wciąż niewiadomą jest, jak zareaguje Rosja" - powiedział Bahout.

Rosja nie chce prowadzić wojny

Moskwa ostrzegła, że operacja zbrojna przeciwko Syrii miałaby "bardzo poważne konsekwencje". Jednak minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zapytany w poniedziałek, co uczyni jego kraj, jeśli Zachód przystąpi do akcji zbrojnej przeciwko Syrii, odparł, że "Rosja nie zamierza z nikim prowadzić wojny". Powiedział też, że Zachód oskarża o atak chemiczny władze Syrii, chociaż nie ma dowodów, i mimo to grozi użyciem siły militarnej wobec reżimu prezydenta Baszara el-Asada.

Podczas poniedziałkowego spotkania z wysokim rangą przedstawicielem ONZ szef irańskiej dyplomacji Mohammad Dżawad Zarif ostrzegł, że "wykorzystanie środków wojskowych miałoby poważne konsekwencje nie tylko dla Syrii, ale też całego regionu".

"Na razie Iran wysyła ostrzeżenia, ale jeśli Amerykanie zdecydują się na interwencję, wpadną we własną pułapkę, a Iran będzie stał z boku i będzie obserwował jak Amerykanie i ich sojusznicy zatapiają się tym bagnie" - zapewnił analityk i dziennikarz Amir Mohebian z Iranu.

Z kolei według dyrektora Centrum Studiów Strategicznych w Damaszku Bassama Abu Abdullaha każde uderzenie, nawet ograniczone, może zaognić sytuację w regionie.

"Amerykanie mogą uderzyć, by zachować twarz w oczach sojuszników, którzy krytykują ich bezczynność, by uzyskać silną pozycję wobec Rosjan w negocjacjach pokojowych oraz by dać impuls rebeliantom w terenie" - sprecyzował.

Ale według Abdullaha "jeśli dojdzie do uderzenia, to nie zakończy się tylko na tym, bo druga strona odpowie i cały region się zapali, będzie wojna regionalna, nawet jeśli obecnie żaden z bohaterów nie chce odkryć kart".

"Kto zagwarantuje, że sprawy zakończą się na tym etapie?" - zastanawiał się Ibrahim al-Amin, który jest szefem bliskiego Syrii i Hezbollahowi libańskiego dziennika "Al-Achbar". "Kto zagwarantuje, że taka konfrontacja nie wywołał wojny totalnej, a riposta nie otworzy wrót do piekieł?" - dodał.

Syria próbuje wystraszyć Zachód

Na wtorkowej konferencji prasowej szef syryjskiej dyplomacji Walid el-Mualim oświadczył, że Syria posiada środki obrony, które zaskoczą świat.

"Atak na Syrię to nie jest drobnostka. Dysponujemy środkami obrony, które wszystkich zaskoczą" - zapewnił minister.

Według ekspertów reżim syryjski posiada duże zapasy broni chemicznej, m.in. sarinu i gazu musztardowego. (PAP)

Przed interwencją w Syrii ostrzega również Iran. Zastępca szefa sztabu generalnego irańskich sił zbrojnych generał Masud Dżazajeri przestrzegł Waszyngton przed "przekroczeniem czerwonej linii w Syrii".


» Francja nie będzie uchylać się od odpowiedzialności w Syrii

"Jeśli Stany zjednoczone przekroczą tę linię, Biały Dom poniesie poważne konsekwencje" - powiedział Dżazajeri.

"Terrorystyczna wojna, która toczy się w Syrii została zaplanowana przez Stany Zjednoczone i inne reakcyjne państwa regionu przeciw frontowi oporu (wobec Izraela). Mimo to rząd i lud Syrii odnieśli (w niej) poważne sukcesy" - powiedział generał, dodając: "Ci, którzy dolewają oliwy do ognia nie uciekną przed gniewem ludu".

Brytyjscy parlamentarzyści wracają z wakacji

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron odwołał parlament z wakacji w związku z sytuacją w Syrii. Rzecznik rządu poinformował we wtorek, że nadzwyczajne posiedzenie Izby Gmin wyznaczono na czwartek.

Deputowani mają zająć się planowaną przez Zachód odpowiedzią na domniemane użycie przez reżim Baszara el-Asada broni chemicznej.


»Syria ma wielką armię - przynajmniej na papierze

Premier Cameron na Twitterze napisał, że zwołuje posiedzenie parlamentu na czwartek, w celu głosowania w sprawie "reakcji Zjednoczonego Królestwa na ataki chemiczne" w Syrii.

"Przewodniczący Izby Gmin zaaprobował moją prośbę o zwołanie w czwartek parlamentu. Będzie jasny wniosek rządu i głosowanie w sprawie odpowiedzi Zjednoczonego Królestwa na ataki bronią chemiczną" - powiedział szef brytyjskiego rządu.

Decyzja zapadła w czasie, kiedy Wielka Brytania przygotowuje plan ewentualnościowy na wypadek interwencji zbrojnej w odpowiedzi na użycie broni chemicznej w Syrii. Rzecznik Camerona poinformował we wtorek, że brytyjskie siły zbrojne przygotowują się na wypadek decyzji o interwencji, choć - jak podkreślił - żadna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

W środę Cameron ma przewodniczyć spotkaniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, a także rozmawiać ze światowymi przywódcami, aby upewnić się, że każda reakcja będzie skoordynowana.

W poniedziałek brytyjskie media informowały, że brytyjska marynarka wojenna przygotowuje się do udziału w ewentualnym wspólnym z USA zaatakowaniu celów w Syrii pociskami manewrującymi.

Brytyjskie ministerstwo obrony również poinformowało o odwołaniu planowanej misji szkoleniowej Królewskich Sił Powietrznych z udziałem myśliwców Tajfun, które miały stacjonować na Cyprze. (PAP)

klm/ ro/

awl/ ro/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (22)

dodaj komentarz
~ZNAWCA TEMATU
MR. PROROK A TY PO TYM ATAKU BEDZIESZ CZEKAL NA MESJASZA!!!
~ZNAWCA TEMATU
I PO TYM ATAKU POWSTANIE WOLNA PALESTYNA !!!!!!!!!!!
~Prorok
Śmierć Asadowi niech żyją Stany Zjednoczone niech żyje Francja brawo brawo zabić wszystkich z partii baas
~Z.
To nic innego jak pochwała ludobójstwa! Skąd się biorą tacy degeneraci?
~kłamcy z usa
nie ma 2 tak 2 licowego kraju jak usa nikt tak nie wspiera wahabitów i terrorystów, tylko głupek może twierdzić inaczej!
~menel
...""Atak na Syrię to nie jest drobnostka. Dysponujemy środkami obrony, które wszystkich zaskoczą" - zapewnił minister."...
Mają magazyny pełne mieczy świetlnych, które zostaną użyte bez wahania.
~asertywny
...albo bez opamiętania :)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~asertywny
Nie ma czego wymagać, "Polska ziemia nosi takich..." bo inteligencję nam wymordowali okupanci. Więc może nie będę się dłużej wymądrzał i powiem coś co będzie na poziomie tego forum.
Wyślą naszych żołnierzy do Syrii to może wizy dostaniemy :)
~dedd
Lonczak ......czy ty chlopie juz oszalales, kto ci powiedzial ze Fed zamyka dodruk dolara?masz kontakt z Benem, zastanow sie copiszesz bo znow plodzisz bzdury

Powiązane: Łatwiejszy dostęp do broni

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki