REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

ZUS jest przeciwny dziedziczeniu środków

Łukasz Piechowiak2013-12-03 06:30główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2013-12-03 06:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest przeciwny dziedziczeniu środków zgromadzonych przez ubezpieczonych. Jest to duże zagrożenie dla płynności finansowej ZUS-u w przyszłości. W rządowej ustawie reformującej OFE przyjmuje się, że przeniesione środki będzie można dziedziczyć do 3 lat po przejściu na emeryturę.

Koalicja PO-PSL chce uchwalić ustawę w rekordowo szybkim tempie. Reforma OFE to jedna z najważniejszych zmian legislacyjnych w ostatnich dziesięciu latach i prawdopodobnie najważniejsza zmiana wprowadzana przez rząd Donalda Tuska. Jej celem jest ratowanie finansów publicznych poprzez przeniesienie części aktywów OFE do ZUS-u.

Reforma rozwiąże bieżące problemy ZUS-u, który cierpi na deficyt związany z przekazywaniem składek do Otwartych Funduszy Emerytalnych. Składki te są następnie refundowane z budżetu państwa. Zgodnie z planem na 2014 roku, refundacja ta miała wynieść 30 mld zł. Kłopot w tym, że budżet nie jest zrównoważony i państwo musi co roku zadłużać się mniej więcej na taką kwotę. Część emitowanych obligacji wykupuje OFE. Stąd oskarżenia wobec architektów tego systemu, że II filar jest jednym z powodów rosnącego długu publicznego. Niemniej, to raczej wina rządu, który przez lata nie potrafił uchwalić budżetu bez deficytu, co należy tłumaczyć brakiem chęci cięcia wydatków publicznych, na które nas po prostu nie stać. Raczej nie ma co liczyć, że budżet na 2015 rok będzie z mniejszym deficytem niż obecny. W tym roku sięgnie on ponad 50 mld zł.

Reklama

OFE nie było idealne, ale miało jedną zaletę - środki można dziedziczyć. Co prawda, mało kto zdawał sobie z tego sprawę, dlatego w teorii na kontach w OFE znajdują się 2 mld zł, po które nikt się nie zgłosił.

Wakacje na giełdzie

Dziedziczenie w ograniczonym zakresie

Nowa reforma systemu zakłada, że zgromadzone aktywa dalej będą podlegać dziedziczeniu, ale w ograniczonym zakresie - do trzech lat po osiągnięciu wieku emerytalnego. ZUS jest temu przeciwny. Prezes Zakładu wręcz stwierdził, że jest to "zaprzeczenie istoty" systemu.

Przede wszystkim jest to zagrożenie dla płynności Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w przyszłości, bo powiększający się "kapitał" emerytalny osób, które odziedziczą zapisy księgowe, spowoduje wzrost wysokości ich przyszłych emerytur. Słowem, w ciągu najbliższych lat ZUS będzie musiał finansować wyższe emerytury, choć dalej nie będzie posiadał środków na ich pokrycie. Biorąc pod uwagę niekorzystne zmiany demograficzne, będzie to możliwe tylko za pomocą podniesienia składek lub innych podatków.

Niestety, na subkontach nie znajdą się prawdziwe pieniądze, tylko zapisy księgowe. Gwarantowanie wypłat przez państwo prędzej czy później doprowadzi do konieczności zwiększenia dotacji dla Zakładu. W konsekwencji, w ciągu kilku lat powrócimy do punktu wyjścia. Problem w tym, że wtedy już nie będzie co nacjonalizować.

Dlatego, nawet jeżeli teraz w projekcie ustawy znajduje się zapis o dziedziczeniu, to można być spokojnym, że za kilka lat pojawi się nowelizacja, która zlikwiduje tę możliwość. Tak samo jak teraz, wtedy też będzie się to tłumaczyć koniecznością ratowania systemu emerytalnego.

Hipokryzja władzy

W 2060 roku emerytury mogą wynieść już tylko 30% wartości ostatniego wynagrodzenia. Liczba Polaków zmniejszy się do ok. 30 mln. Na jednego emeryta pracować będą tylko dwie osoby. Równocześnie oczekiwana długość życia może przekroczyć 80 lat. Oznacza to, że wiek emerytalny do tego czasu będzie podniesiony jeszcze kilkukrotnie. I jeżeli ZUS przetrwa, to raczej w większości będzie finansowany z budżetu państwa. Zatem, jeśli nie odwróci się trend demograficzny lub nie zachęcimy imigrantów do pracy nad Wisłą, to czeka nas "emerytalna katastrofa".

Rządzący zdają sobie z tego sprawę. Już teraz zachęca się Polaków do samodzielnego odkładania, co w mojej opinii jest pewnego rodzaju hipokryzją. Z jednej strony politycy zapewniają, że system będzie działał, a z drugiej wymagają od naprawdę biednego społeczeństwa, by wzięło też sprawy w swoje ręce. Niestety Polacy mają ograniczone pole manewru, bo większość ich dochodów zabiera im państwo.

Łukasz Piechowiak
Główny ekonomista Bankier.pl

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (53)

dodaj komentarz
~Moona
...a ja mam genialny wprost plan pozyskania środków na emerytury i zatkanie dziury w tej części budżetu. Należy mocno ograniczyć zatrudnienie w ZUSie i zatrudniać tam jedynie kompetentnych pracowników dobrze zorganizowanych i potrafiących zrobić użytek z milionów komputerów, sprzedać wielkie gmachy i zaprzestać budowy kolejnych w ...a ja mam genialny wprost plan pozyskania środków na emerytury i zatkanie dziury w tej części budżetu. Należy mocno ograniczyć zatrudnienie w ZUSie i zatrudniać tam jedynie kompetentnych pracowników dobrze zorganizowanych i potrafiących zrobić użytek z milionów komputerów, sprzedać wielkie gmachy i zaprzestać budowy kolejnych w których 1/3 powierzchni to nieużytkowe ogrzewane puste przestrzenie i nagle znajdą się wszystkie "brakujące" środki na emerytury...Ot co
~ świadomy członekOFE
Młody człowieku dlaczego robisz ludziom wodę z mózgu, budżet państwa niczego nie refunduje, budżet państwa ma obowiązek zasilać ZUS np. z pieniędzy z prywatyzacji, a pieniądze przekazywane do OFE są własnością wpłacającego je obowiązkowo członka OFE. Państwo nałożyło na OFE obowiązek inwestowania w obligacje skarbowe tak dla bezpieczeństwa Młody człowieku dlaczego robisz ludziom wodę z mózgu, budżet państwa niczego nie refunduje, budżet państwa ma obowiązek zasilać ZUS np. z pieniędzy z prywatyzacji, a pieniądze przekazywane do OFE są własnością wpłacającego je obowiązkowo członka OFE. Państwo nałożyło na OFE obowiązek inwestowania w obligacje skarbowe tak dla bezpieczeństwa składek zgromadzonych w OFE zapewniając sobie tym samym pewną sprzedaż tej części dziury budżetowej. To że Rostowskiemu udawało się sprzedawać obligacje po niskiej cenie to zasługa polskiej gospodarki, którą państwo tak mocno skubie z pieniędzy to nie znaczy że OFE przyczyniały się do zwiększania długu publicznego.
DO ZWIĘKSZANIA DŁUGU PUBLICZNEGO PRZYCZYNIA SIĘ BRAK REFORM I NIC NIE ROBIENIE PRZEZ RZĄD TUSKA, ALE KONIEC JUŻ BLISKO KOLESIE ŁAPOWNICY A PIENIĄDZE UKRADZIONE Z OFE ODDACIE SZYBCIEJ NIŻ JE TERAZ ZABIERACIE Z NADDATKIEM ZASĄDZONYM PRZEZ TRYBUNAŁ W STRASBURGU ZOBACZYCIE, NIC WAM NIE DA POLITYKA TU I TERAZ BO WAZNE SĄ PERPEKTYWY panie tusk, WŁADZA OD CIEBIE JUŻ ODPŁYWA JUŻ CI WYSTARCZY.
NAJLEPSZE JEST TO ŻE TĄ KRADZIEŻ FIRMUJE MINISTER PRACY CZŁONEK PSL - panie kosiniak-kamysz SPIERDALAJ PO KASĘ DO ROLNIKÓW KRUSOWCÓW TAM SĄ PIENIĄDZE REFUNDOWANE PRZEZ BUDŻET TAM REFORMUJ MIERNOTO.
~johny
pracowalem w korporacji. Dzisiaj zlozylm wypowiedzienie. Nie moge dluzej zyc w takim kraju. Uciekam z tego syfu w ktorym dobrze zyje tylko kolesiowska mafia z Platformy Oszustow !
~pracujący
Ja płacę 1000zł "zus" ale od NIEMIECKIEJ pensji. Was w tej polszy strzygą jak baranów boście barany chyba ?
~kozbig
chyba urzedasom z ZUS'u cosporobiło się w glowach!
~wiola1976
Jesteś ostatnim bałwanem,który jest nie douczony. Po pierwsze to nie pracownicy Zus-u piszą ustawy tylko Państwo a konkretnie rząd ustanawia to a pracownicy Zus są tylko osobami ,które przestrzegają tych zasad nałożonych przez państwo. Tak jak tobie szef coś każe zrobić tak urzędnicy wykonują to tylko zgonie z ustawą.A czy zarobek Jesteś ostatnim bałwanem,który jest nie douczony. Po pierwsze to nie pracownicy Zus-u piszą ustawy tylko Państwo a konkretnie rząd ustanawia to a pracownicy Zus są tylko osobami ,które przestrzegają tych zasad nałożonych przez państwo. Tak jak tobie szef coś każe zrobić tak urzędnicy wykonują to tylko zgonie z ustawą.A czy zarobek urzędnika 1349 zł na rękę to sa kokosy według ciebie i użeranie się za psie pieniądze z takim ignorantem ja ty ? No rewelacja tylko płakac !
~Lidka
A kto to jest ZUS???? Banda urzędników marnej maści biorącej grubą kasę za nieróbstwo. Ludzie, żyjący z pieniędzy, które płacimy na na swoją emeryturę. Sitwa uzdrowicieli, która z ludzi nieuleczalnie chorych potrafi zrobić zdolnych do pracy. To wielki skandal, że tacy ludzie znajdują zatrudnienie za nasze pieniądze. I lepiej żeby A kto to jest ZUS???? Banda urzędników marnej maści biorącej grubą kasę za nieróbstwo. Ludzie, żyjący z pieniędzy, które płacimy na na swoją emeryturę. Sitwa uzdrowicieli, która z ludzi nieuleczalnie chorych potrafi zrobić zdolnych do pracy. To wielki skandal, że tacy ludzie znajdują zatrudnienie za nasze pieniądze. I lepiej żeby w sprawie zaboru cudzego mienia nie wypowiadali się!!!!!!!!!!!!!
~lBolek
Świetny plan. Podnieść wiek emerytalny tak, żeby emeryt go nie dożył i znieść dzdziczenie tego co ten emeryt odłożył przymusowo przez całe zawodowe życie. Bandyci to przy nich cienkie Bolki.
~jesh
600 tys urzedasów kosztuje - za komuny bylo 1/4 i panstwo dzialalo...

juz ta hydra zaczyna zjadac swoje lby, czekac az jakis zdesperowany czlowiek stwierdzi ze nie ma nic do stracenia i wlezie do US z briania i zatcznie tam 'wyrywac chwasty'...

Powiązane: Emerytury

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki