Ostatni tydzień kwietnia rozpoczął się od wzrostów głównych indeksów na GPW. Ich skala była niewielka, jednak wyprowadzona po porannych spadkach i zakończona tylko kilka punktów niżej od dziennych maksimów. W ocenie analityka z DM BPS panuje niedowierzanie, że indeksy mogą dalej rosnąć, a większa korekta może się pojawić, gdy rynek podniesie je jeszcze o kilka procent.


WIG20 wzrósł o 0,52 proc., WIG był wyżej o 0,37 proc. Zyskał także mWIG40, który wzrósł o 0,14 proc., a sWIG80 był 0,03 proc. pod kreską. Obroty przekroczyły 710 mln zł, z czego 515 mln dotyczyło WIG20.
Poniedziałek rozpoczął się od niższego otwarcia na GPW i był skorelowany z sentymentem na europejskich giełdach, gdzie inwestorzy ostrożniej rozpoczęli handel w ostatnim tygodnia kwietnia. Wcześniej mocniejsze spadki zanotowały giełdy w Azji. Będzie to tydzień, w którym pojawią się m.in. dane o PKB USA w I kw., a za chwilę nastąpi maj i część inwestorów może swoje decyzje podejmować w duchu strategii giełdowej „sell in may and go away” (tłumacz. sprzedaj w maju i odejdź).
W Polsce pojawiły się dane makro o hamującej produkcji przemysłowej i sygnalizujące pogłębienie słabych już statystyk o sprzedaży detalicznej. Nie zrobiły one wrażenia na inwestorach z warszawskiego parkietu, którzy skupili się na osłabieniu dolara do euro i korzystającym na tym polskim złotym. Kurs USD/PLN był po godz. 16.30 notowany poniżej 4,17 zł, czyli najniżej od marca 2022 r. Prezes belgijskiego banku centralnego zauważył w poniedziałek, ze stopy w strefie euro mogą wzrosnąć nawet do 4 proc.
W Europie indeksy pod koniec dnia były już notowane w granicach odniesienia lub lekko na minusie tak jak benchmarki w USA, gdzie rozpędza się sezon wynikowy. Na ich tle WIG20 znów odznaczył się relatywną siłą i coraz śmielej spogląda w stronę styczniowych maksimów.

"Po znacznie lepszych, niż oczekiwano, wynikach banków amerykańskich teraz przyszła kolej na duże spółki technologiczne, które do tej pory napędzały większość odbicia na rynku amerykańskim w tym roku. Firmy takie jak Microsoft, Alphabet, Meta Platforms i Amazon będą publikować raporty za I kw. w tym tygodniu, co prawdopodobnie stanie się kluczowym testem dla wzrostów indeksu Nasdaq 100 w tym roku” - powiedział Michael Hewson, główny strateg rynkowy w CMC Markets, cytowany przez PAP.
Z kolei w rozmowie z PAP Biznes dyrektor departamentu analiz DM BPS Tomasz Czarnecki przypomniał, że w Polsce rozpocznie się sezon wynikowy. We wtorek wyniki za I kw. 2023 poda Santander oraz Orange Polska, a w środę Alior oraz ING BSK z mWIG40. W czwartek natomiast wyniki opublikuje Pekao. "Myślę, że te wyniki powinny być dobre" – powiedział analityk.
Analityk wskazał, że trwająca od połowy marca fala wzrostowa na WIG-u przekroczyła już maksimum ze stycznia br., a nie zrobiły jeszcze tego indeksy WIG20 oraz sektorowy WIG-Banki.
"Tym samym jesteśmy obecnie w dość newralgicznym momencie, gdyż aby rynek potwierdził szanse na dalsze wzrosty, to maksima na WIG20 i WIG-Banki powinny być pokonane. Moim zdaniem rynek będzie mógł sobie "pozwolić" na korektę, kiedy te szczyty przełamie" – powiedział Czarnecki.
Dodał, że od kilku dni na krajowym rynku panuje niedowierzanie, iż indeksy mogą dalej wzrastać. "W takim otoczeniu jest moim zdaniem spora szansa, że w bieżącym tygodniu, przy nowych impulsach wzrośniemy o kilka procent, zanim pojawi się jakaś większa korekta" – wskazał Czarnecki.
W ujęciu sektorowym na GPW wzrosło 10 z 14 indeksów. Najmocniejsze były WIG-Media (2,36 proc.) i WIG-Spożywczy (1,4 proc). Najsłabiej zachowały się natomiast WIG-Leki (-1,21 proc.) oraz WIG-Górnictwo (-1,23 proc.).
W WIG20 najmocniej wyróżniły się notowania banków. Kurs Santandera (3,32 proc.) zyskał najwięcej. Natomiast kurs mBanku był w poniedziałek najsłabszy w portfelu ze spadkiem o 3,88 proc. po ustanoweniu w ubiegłym tygodniu swoich rocznych maksimów.
Poza tą dwójką warto zwrócić uwagę na cenę akcji CD Projektu (-0,45 proc.), dla których analitycy DM BOŚ w raporcie miesięcznym z 13 kwietnia podwyższyli rekomendację do "trzymaj" i krótkoterminową relatywną do „przeważaj” (poprzednio „niedoważaj”).
Zdecydowana większość (15) spółek z WIG20 zanotowała jednak wzrosty, ale motorem wzrostów były jeszcze tylko akcje PKN Orlen, dla których wsparciem mogły być zwyżkujące ceny ropy, oraz akcje Dino (1,06 proc.) i Pekao (1,09 proc.). Największym obciążeniem był kurs KGHM-u (-1,63 proc.).
W drugiej linii historyczny szczyt na osiągnął kurs Asbisu (3,05 proc.) pierwszy raz na zamknięciu notowany powyżej 30 zł za akcję. Mocniejsze był też kurs Grupy Pracuj (2,96 proc.). Po drugiej stronie tabeli tego segmentu były Polenergia (-2,92 proc.) i STS (-2,62 proc.).
W sWIG80 liderami poniedziałkowej sesji były akcje Suneksu (14,12 proc.) oraz Astarty Holding (12,41 proc.). Kurs pierwszej z ww. spółek zbliżył się do historycznych maksimów z września 2022 roku. i od kilku dni jest wspierany informacjami o rewolucji dotyczącej ogrzewania domów planowanej przez rząd Niemiec. Rocznych maksima ustanowił kurs Astarty po publikacji w piątek po sesji kwartalnych wyników sprzedażowych.
Jeszcze więcej zyskał kurs Cola Energy (32 proc.), który co jakiś czas jest przedmiotem spekulacji i podwyższonych obrotów. Handel na walorach został przed godz. 16.30 zawieszony do końca sesji. Trzeba zauważyć, że także pozostałe ukraińskie spółki zaliczyły w poniedziałek dobrą sesję, a poza Astartą i Coal Energy mocniej do góry poszły notowania KSG Agro (7,41 proc.), Agrotonu (5,99 proc.) czy MIikilandu (8,07 proc.) jednak przy zdecydowanie niższych obrotach, w dwóch ostatnich przypadkach mniejszych niż 100 tys. zł. Na Astarcie obrót wyniósł ponad 4,2 mln zł a na Coal Energy 1,4 mln.





























































