Blisko 6 tys. samochodów siedmiu producentów musi trafić do naprawy. Niebezpieczne dla zdrowia i życia okazały się m.in. poduszki powietrzne i niesprawne hamulce. W niektórych modelach może dochodzić także do przekraczania limitów emisji dwutlenku węgla.
Najwięcej – ponad 2 tys. wadliwych aut do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgłosił Ford. Usterki w wyprodukowanych przez siebie modelach wykrył także Opel, Kia, Alfa Romeo, Jaguar, Subaru i Mercedes.
Ford – niebezpieczne poduszki powietrzne
W przypadku Forda wady wykryto w modelach ranger i everest wyprodukowanych w fabrykach w Silverton, Chennaii, Hai Duong i Thailanii między 2 lutego 2004 a 2 września 2014 r. W autach wadliwe okazały się poduszki powietrzne firmy Takata. Ładunek pirotechniczny generatora gazu z czasem może ulegać zmianom materiałowym. Nadmierne ciśnienie podczas odpalenia poduszki powietrznej może doprowadzić do rozerwania korpusu generatora gazu i wyrzucenia metalowych odłamków.
W Polsce kampania naprawcza objęła 2302 pojazdy, których właściciele powinni niezwłocznie zgłosić się do autoryzowanych dealerów Forda.
Opel – uwaga na siedzenia
Niemiecki koncern do UOKiK-u zgłosił 1033 egzemplarzy modeli astra k oraz insygnia b z roku modelowego 2019 wyprodukowanych w Polsce, Wielkiej Brytanii i Niemczech. W wyróżnionych modelach mogło dojść do nieprawidłowego montażu dolnej poprzeczki ramy oparcia siedzeń przednich.
Kierowcy wadliwych pojazdów otrzymają wezwania do ASO, gdzie usterka zostanie naprawiona.

Kia i Subaru – niesprawne hamulce
Nieprawidłowości w wyprodukowanych przez siebie pojazdach wykryła także Kia. Do naprawy muszą zgłosić się właściciele modeli optima wyprodukowanych w Korei Południowej. W pojazdach wadliwy okazał się układ wspomagania hamulców. Jak informuje producent, długotrwałe zużycie zaworu zwrotnego pompy próżniowej może z czasem sprawić, że pedał hamulca stanie się cięższy w obsłudze.
Na polskim rynku kampanią naprawczą objętych zostało 61 pojazdów.
Niesprawny układ hamulcowy w wyprodukowanych przez siebie autach wykryło także Subaru. W modelach impreza/xv z roku modelowego 2017-2019 może dochodzić do pęcznienia elastycznych przewodów hamulcowych, co z kolei może skutkować słabszym działaniem i skutecznością hamowania.
Na polskim rynku wadę wykryto w 260 pojazdach, których właściciele zostaną poinformowani przez producenta o konieczności naprawy w ASO.
Alfa Romeo – zawyżony poziom paliwa
Do naprawy musi trafić także 1885 egzemplarzy modeli stelvio i giulia marki Alfa Romeo. Wadliwe okazały się auta wyprodukowane we Włoszech. Może w nich dochodzić do nieprawidłowego odczytu poziomu paliwa. W ocenie producenta wskaźniki mogą wskazywać zawyżony poziom paliwa w baku.
Kierowcy objęci kampanią naprawczą aut otrzymają listowne zaproszenia do ASO, gdzie zaktualizowana zostanie centralka związana ze sterowaniem wskazaniami poziomu paliwa.
Jaguar – zbyt dużo CO2
Do serwisu powinni zgłosić się także właściciele wadliwych jaguarów. To w sumie 118 egzemplarzy modeli xe oraz xf z roku modelowego 2016-2018, wyposażone w dwulitrowe silniki diesla Ingenium. W autach może wystąpić wyższy od zakładanego poziom emisji dwutlenku węgla.
Samochody zidentyfikowane po numerze VIN zostaną sprawdzone w serwisie. Naprawa będzie polegała na wymianie paska napędu i zaktualizowaniu oprogramowania sterownika silnika.
Mercedes – uszkodzone pasy bezpieczeństwa
Niesprawne pasy bezpieczeństwa wykrył z kolei Mercedes. Usterka dotyczy 149 egzemplarzy modelu 156 (gla). W autach nieprawidłowo zamontowane zostało okucie środkowego tylnego pasa, które jest utrzymywane na swoim miejscu jedynie przez tylną kanapę. Podczas pierwszej próby użycia pasa okucie oderwie się i nie będzie on zdatny do użytku.
Tylne środkowe pasy w felernych autach będą wymieniane w autoryzowanych punktach serwisowych Mercedesa.





























































