REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Autor pozwu do TSUE: Nieuczciwy przedsiębiorca nie może liczyć na korzyści

2023-06-15 10:18, akt.2023-06-15 10:41
publikacja
2023-06-15 10:18
aktualizacja
2023-06-15 10:41
Dodaj Bankier.pl w Google

Wyrok TSUE z 15 czerwca przesądza, że przedsiębiorca, który zachowuje się nieuczciwie wobec konsumenta musi ponieść konsekwencje, i nie może uzyskiwać korzyści w związku z nieważnością umowy kredytu - ocenia autor pozwu do Trybunału, mec. Radosław Górski. 

Autor pozwu do TSUE: Nieuczciwy przedsiębiorca nie może liczyć na korzyści
Autor pozwu do TSUE: Nieuczciwy przedsiębiorca nie może liczyć na korzyści
fot. Deacons docs / / Shutterstock

Konsekwencją nieważności umowy kredytu jest tylko to, że strony mają sobie zwrócić to, co sobie nawzajem dały przy wykonaniu nieważnej umowy - ocenił Górski. "Banki poniosły porażkę w sporach z konsumentami, z wyroku wynika jasno, że prawo UE sprzeciwia się jakimkolwiek roszczeniom banków o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału w związku z nieważnością umowy. Nie stoi natomiast na przeszkodzie podobnym roszczeniom ze strony konsumentów" - dodał prawnik, komentując decyzję TSUE.

Jak zaznaczył, Trybunał nie przesądził, że konsumenci będą mieli prawo do wynagrodzenia, ale postawił tamę podobnym roszczeniom ze strony banków. "Można powiedzieć, że upadła ostatnia bariera, która ograniczała konsumentów, frankowiczów przed pozwaniem banków. W tej chwili wszyscy bez obaw o naliczane przez banki absurdalne wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu mogą pozywać banki o nieważność umów" - ocenił.

Jego zdaniem, dziesiątki tysięcy sporów sądowych z powództw banków o wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu, które składają się na kwoty liczone w miliardach złotych powinny skończyć się porażką banków.

Banki oczekiwały od konsumentów miliardów złotych

"Banki oczekiwały miliardów, a najprawdopodobniej nie uzyskają od konsumentów nic, i jeszcze poniosą koszty postępowań sądowych. Nie sądzę, aby po tym wyroku koncepcja pozywania kredytobiorcy o wynagrodzenie była jeszcze popularna. W świetle wyroku takie powództwa będą bezzasadne i moim zadaniem banki zaprzestaną takich nieuczciwych praktyk" - powiedział Górski, komentując wyrok.

Wakacje na giełdzie

Jak dodał, z wyroku wynika jasno też, że konsumenci przed sądem polskim mogliby próbować pozywać banki o tzw. wynagrodzenie za korzystanie z ich pieniędzy, ale Trybunał wskazał na zasadę proporcjonalności, więc spodziewa się, że ta koncepcja nie będzie popularna. "Większości kredytobiorców wystarczy to, że ich obawy o zapłatę wysokich wynagrodzeń przestaną istnieć. Może się pojawić jakaś grupa konsumentów, którzy zdecydują się na taki proces, ale o tym będzie już decydował sąd polski w oparciu o polskie prawo" - wyjaśnił prawnik.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał w czwartek dwa orzeczenia dotyczące "frankowiczów" i sektora bankowego w Polsce.

Według TSUE, prawo Unii nie stoi na przeszkodzie temu, by w przypadku uznania umowy kredytu hipotecznego zawierającej nieuczciwe warunki za nieważną, konsumenci żądali od banku rekompensaty wykraczającej poza zwrot zapłaconych rat miesięcznych. "Prawo to stoi natomiast na przeszkodzie temu, by banki dochodziły podobnych roszczeń względem konsumentów" - dodał Trybunał.

Frankowcy ruszą do sądów?

"Wyrok otwiera drzwi dla frankowców - będą mogli od teraz domagać się stwierdzenia nieważności kredytów powiązanych z walutami obcymi bez obaw o negatywne konsekwencje ustalenia nieważności umowy kredytu. Sądy w Polsce, w tym również Sąd Najwyższy, będą związane tym korzystnym dla konsumentów rozstrzygnięciem TSUE" - uważa Radosław Górski z Kancelarii Prawnej Radosław Górski i Wspólnicy, autor pozwu w sprawie C-520/21 i pomysłodawca pytania do TSUE.

Ocenił, że wyrok jest zgodny z opinią Rzecznika Generalnego TSUE Anthonego Michaela Collinsa wydaną w lutym. Jego zdaniem czwartkowy wyrok jest bardzo dobry dla konsumentów i równocześnie bardzo niekorzystny dla banków.

"Zapowiada bowiem ich przegraną w wielu procesach sądowych i pozbawia banki szans na uzyskanie dodatkowych świadczeń. Zatem stworzona przez banki koncepcja wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu obraca się przeciwko nim i może spowodować teraz dotkliwe konsekwencje dla tych instytucji" - uważa Górski.

Jak podano, sąd może zarządzić środek tymczasowy w postaci zawieszenia spłaty rat kredytu w trakcie trwania sprawy o ustalenie nieuczciwego charakteru warunków umowy.

Rzecznik generalny TSUE wskazał, że od początku pierwszej dekady XXI w. banki w Polsce udzieliły klientom planującym nabycie nieruchomości dziesiątków tysięcy kredytów hipotecznych denominowanych we franku szwajcarskim albo indeksowanych do tej waluty. Z uwagi na fakt, że te kredyty hipoteczne pozwalały kredytobiorcom skorzystać z oprocentowania o wiele niższego niż to mające zastosowanie do kredytów denominowanych w złotym, cieszyły się one dużym zainteresowaniem. (PAP)

wkr/ mmu/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Dominika Kulczyk wzywa na Polenergię, OFE odmawiają. „Cena nie odzwierciedla wartości godziwej"
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
maniek_as
A co tu jest nieuczciwego w tych umowach poza spredami? Nic. Każdy biorący kredyt wiedział też o spredach już po pierwszej racie. Dlaczego wówczas nie szli do sądów? Odpowiedź brzmi, bo się opłacało. A jak przestało się opłacać, to do sądu biedacy stwierdzili, że nic nie wiedzieli o frankach i o spredach, a głupi sędziowie w to uwierzyli.A co tu jest nieuczciwego w tych umowach poza spredami? Nic. Każdy biorący kredyt wiedział też o spredach już po pierwszej racie. Dlaczego wówczas nie szli do sądów? Odpowiedź brzmi, bo się opłacało. A jak przestało się opłacać, to do sądu biedacy stwierdzili, że nic nie wiedzieli o frankach i o spredach, a głupi sędziowie w to uwierzyli. Nie jestem zwolennikiem pis, ale obecni sędziowie to prawdziwa tępota.
dreustachy
Co nieuczciwego? Widać, że nic nie wiesz na ten temat a się mądrzysz. Uzupełnił braki i wróć.
mba_tomy
Po pierwsze nie spred, tylko spread. Po drugie to nie o spread tutaj zawinił - jak to ktoś Ci już wcześniej napisał - poczytaj troszkę o tym i uzupełnij braki. A po trzecie, konsument ma prawo być ignorantem, ale to nie oznacza, że profesjonalista może go oszukać. Po czwarte jak już troszkę douczysz się w tym temacie, to zauważysz,Po pierwsze nie spred, tylko spread. Po drugie to nie o spread tutaj zawinił - jak to ktoś Ci już wcześniej napisał - poczytaj troszkę o tym i uzupełnij braki. A po trzecie, konsument ma prawo być ignorantem, ale to nie oznacza, że profesjonalista może go oszukać. Po czwarte jak już troszkę douczysz się w tym temacie, to zauważysz, że pierwsze sprawy sądowe były już w 2010 r., czyli reklamacje i rozmowy w bankach były kilka lat wcześniej, a więc zaraz po opłaceniu pierwszej raty.
andregru
To tak jak przy wadzie np. samochodu sprzedawca zostawiał klientowi wadliwy samochód i oddawał pieniądze ? Gdzie idzie ten świat .
dreustachy
Czy procesy klientów mogą dotyczyć też odszkodowania za rozpad związków małżeńskich rodziców i życie na dwa domy?
andregru odpowiada dreustachy
i psa też .
jkl777
Możesz pozywać o wszystko, ale sad to nie wariatkowo i wyda odpowiednio dotkliwe stanowisko.
dreustachy odpowiada andregru
a pies ci mordę lizał
dreustachy odpowiada jkl777
Przypadek np. taki, że po wzroście raty w związku z tym, że CHF zdrożał bank dodatkowo skrócił okres kredytowania do 15 lat mimo to, że na umowie było jak byk zapisane 25 lat i tłumaczył to tym, że przecież LIBOR jest niższy to można spłacić szybciej i będzie się miało kredyt szybciej z głowy.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki