REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Zły kwartał spółki Muska, ale kurs wystrzelił

2024-04-23 22:36, akt.2024-04-24 08:51
publikacja
2024-04-23 22:36
aktualizacja
2024-04-24 08:51
Dodaj Bankier.pl w Google

Akcje Tesli ruszyły z piskiem opon po publikacji wyników za pierwszy kwartał 2024 r., pomimo że okazały się o wiele gorsze od oczekiwań. Rynek otrzymał długą listę powodów takiego stanu rzeczy oraz obietnicę poprawy i przyjął je.

Zły kwartał spółki Muska, ale kurs wystrzelił
Zły kwartał spółki Muska, ale kurs wystrzelił
fot. kovop / / Shutterstock

Przychody Tesli w pierwszym kwartale 2024 roku sięgnęły 21,3 mld USD, co oznacza spadek o 9% rok do roku oraz jest wartością poniżej 22,34 mld USD, której spodziewali się analitycy.

Zysk netto Tesli wyniósł w pierwszym kwartale 1,13 mld USD, czyli znacznie poniżej rynkowego konsensusu na poziomie 1,81 mld USD. To spadek o 55% w porównaniu do poprzedniego roku, kiedy osiągnął 2,51 mld USD.

Zysk na akcję sięgnął 0,45 USD, również nie spełniając prognoz, które zakładały wynik rzędu 0,51 USD.

Marża brutto zmniejszyła się o 199 punktów bazowych do 17,4% pod wpływem obniżenia średnich cen sprzedaży pojazdów oraz zwiększonych kosztów operacyjnych.

Wakacje na giełdzie

Nakłady inwestycyjne Tesli wzrosły do ​​2,77 mld USD, czyli o 34% w porównaniu z poprzednim rokiem.

Wolne przepływy pieniężne koncernu okazały się w tym kwartale ujemne, a strata sięgnęła 2,5 mld USD. Firma tłumaczyła to budową zapasów oraz nakładami inwestycyjnymi na "infrastrukturę AI", której rozwój miał kosztować Teslę 1 mld USD. 

Przychody spółki w segmencie samochodowym sięgnęły 17,34 mld USD (spadek o 13% rdr), w segmencie generowania i magazynowania energii 1,64 mld USD (wzrost o 7% rdr). Przychody z usług i innych źródeł wzrosły do 2,29 mld USD, czyli o 25% rdr.

Wyniki zawodzą, akcje Tesli rosną

Kwartalne wyniki opublikowane po zakończeniu poniedziałkowej sesji okazały się być znacząco poniżej oczekiwań rynku. Mimo to akcje Tesli zyskały 13,33% w handlu posesyjnym.

MarketWatch

Od początku roku aż do zakończenia wczorajszej sesji notowania Tesli zdążyły stracić ponad 40%. Złożyła się na to ostra konkurencja z producentami samochodów elektrycznych z Chin oraz zakłóceniami w łańcuchach dostaw i produkcji.

Praca niemieckiej gigafabryki Tesli była przerywana w ostatnim kwartale dwukrotnie. Najpierw przez ataki jemeńskich rebeliantów na Morzu Czerwonym, które opóźniły transport części, a później przez podpalenie zasilacza dokonane przez lewicowych ekstremistów. Produkcja w Chinach stanęła na tydzień z powodu obchodów nowego roku.

Przez te zakłócenia spółka odnotowała pierwszy od 4 lat kwartalny spadek produkcji. W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2024 roku Tesla wyprodukowała 368 810 samochodów, czyli o 8,5% mniej niż przed rokiem (konsensus zakładał 454 200 samochodów). Dane wykazały również spadek popytu na pojazdy spółki, która wyprodukowała ich o 46 000 więcej niż sprzedała.

Akcje Tesli traciły również przez spadające marże spółki, która obniżyła ceny pojazdów. Koncern postanowił podjąć rękawicę rzuconą przez chińskich producentów samochodów elektrycznych i dołączył do wojny o klientów. Po ostatniej obniżce model 3 Tesli można kupić w Polsce już od 195 000 PLN.

Żeby odpowiedzieć na rynkowe wyzwania, spółka Elona Muska rozpoczęła w tym miesiącu masową restrukturyzację. Pracę ma stracić co dziesiąty pracowników spółki, a rezygnacje złożyło dwóch dyrektorów: Drew Baglino (odpowiadający za rozwój baterii) i Rohan Patel (wiceprezes ds. polityki publicznej i rozwoju biznesu). Na końcu konferencji wynikowej o odejściu z firmy poinformował też Martin Viecha, wiceprezes ds. relacji inwestorskich Tesli.

W sprawozdaniu po publikacji wyników spółka ogłosiła, że przyspiesza wprowadzanie na rynek "nowych pojazdów, w tym tańszych modeli”, które "będą mogły być produkowane na tych samych liniach produkcyjnych”, co obecna oferta Tesli. Zapowiedziano zwiększenie mocy produkcyjnych tak, aby do końca roku z fabryk spółki mogło wyjeżdżać o ponad 50% samochodów więcej niż w 2023 r. 

Spółka zamierza koncentrować się również na rozwoju i sprzedaży magazynów energii. Oprócz tego Musk reklamował inwestycje Tesli w rozwój sztucznej inteligencji. Według jego słów ​​firma prowadzi rozmowy z "jednym z głównych producentów samochodów” w USA w sprawie sprzedaży licencji na swój system wspomagania kierowcy.

Michał Misiura

Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
vacarius
Jak tak można się nazwać swoją spółkę Tesla to tak jakby nazwać Einstein! Albo Pitagoras! Ten Musk nie jest dobrym człowiekiem gdy jemu to nie przeszkadza ze zeruje na czyimś nazwisku a nie robi swojego. Oby Historia nie zapamiętała jego nazwiska bo dla mnie on jest piratem co ukradł cudze zasługi.
vacarius
Gdyby Tesla dostał takie dotacje od USA jak Musk to 100 lat wcześniej by powstał internet bezprzewodowy 5G. Bo Tesla nad tym pracował! Ale umarł jako bankrut.
vacarius odpowiada vacarius
W sumie to 5G to nie to co chciał zrobić Tesla on chciał 6G albo 7G od razu zrobić przesył informacji z jednego punktu na planecie na całą planetę! Do dziś nie mamy takiego czegoś po prostu mamy dużo nadajników na prawie każdym kośćiele 5G.
jas2 odpowiada vacarius
Większość historii związanych z Teslą to mity.
inwestor.pl
Leszczyna giełdowa za chwilę będzie musiała zapłacić pensję Elona liczoną w miliardach USD.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki