Wsparcie z tarczy antykryzysowej nie spełniło oczekiwań przedsiębiorców

2020-07-02 07:15
publikacja
2020-07-02 07:15
fot. tsyhun / Shutterstock

Pogorszenia wyników finansowych na koniec br. spodziewa się 80 proc. przedsiębiorców. 90 proc. zmniejszyło sprzedaż, przeszło połowa ograniczyła lub wyhamowała inwestycje – takie wyniki przynosi badanie blisko 190 polskich i zagranicznych firm zrealizowane w czerwcu, o którym pisze "Rzeczpospolita".

"Wsparcie nie spełniło naszych oczekiwań – twierdzi przeszło połowa firm zrzeszonych w bilateralnych izbach handlowych, które skorzystały z rządowej pomocy w ramach tarcz antykryzysowych" – czytamy w czwartkowej "Rzeczpospolitej".

"Rz" przytacza wyniki badania blisko 190 polskich i zagranicznych firm, zrealizowanego w czerwcu przez Francusko-Polską Izbę Gospodarczą (CCIFP) we współpracy z działającymi w Polsce bilateralnymi izbami handlowymi zrzeszonymi w International Group of Chambers od Commerce.

"Pogorszenia wyników finansowych na koniec 2020 r. spodziewa się 80 proc. przedsiębiorców, 90 proc. już zmniejszyło sprzedaż, przeszło połowa ograniczyła lub wyhamowała inwestycje" – wynika z badania.

Gazeta podaje, że ankietowani przedsiębiorcy oceniają, że powrót do poziomu działalności sprzed pandemii koronawirusa będzie możliwy nie wcześniej niż za 6–12 miesięcy. Część obawia się, że dla nich recesja nastąpi dopiero w przyszłym roku. Jedna czwarta w ogóle nie jest w stanie przewidzieć, kiedy ich sytuacja wyraźnie się poprawi.

Dla przeszło połowy firm (połowa badanych zatrudniała do 50 osób, prawie jedna piąta – ponad 500, ankietowano 189 przedsiębiorstw z różnych branż) największym problemem okazał się spadek zamówień.

"Dotkliwym utrudnieniem w działalności był także zakaz podróżowania, który dotknął zwłaszcza przedsiębiorstw funkcjonujących na wielu rynkach, komplikując m.in. formalne kwestie związane z podpisywaniem umów. Ratunkiem dla utrzymania płynności finansowej okazało się cięcie kosztów. 52 proc. przedsiębiorców zredukowało wydatki, ale te niezwiązane z podstawową działalnością firmy – na marketing, reklamę czy szkolenia" – czytamy.

Jak podaje "Rz", redukcje w dwóch trzecich przypadków objęły ponad połowę planowanych budżetów. Kolejne działania dotyczyły cięć w wynagrodzeniach i wstrzymania podwyżek, premii oraz rekrutacji nowych pracowników.

"15 proc. firm zdecydowało się na zwolnienia pracowników – w granicach od 2 do 10 proc. Przycięto wydatki na inwestycje: większość projektów została wstrzymana lub przesunięta na przyszły rok. 48 proc. ankietowanych menedżerów przyznało, że ich firmy skorzystały z rządowego wsparcia w ramach tarcz antykryzysowych. Ale dla przeszło połowy z nich proponowane rozwiązania okazały się rozczarowujące. Zarzuty dotyczyły m.in. skomplikowanych i biurokratycznych procedur, niejasnych zasad przyznawania pomocy i długiego czasu oczekiwania na decyzje" – czytamy.

aop/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Rozwiń firmę z terminalem płatniczym

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
edwinn
Dostałem subwencje,pracownicy wszyscy I zdrowi I wciąż pracujący także jest pozytywnie. Teraz zagłębiem się w informacje że strony PFR aby ostatecznie trochę subwencji mieć umorzonych.
przemek_opinia
"brak fali bankructw firm w Polsce w tak trudnej sytuacji gospodarczej to efekt kilku czynników, m.in. pakietów antykryzysowych, które przyniosły biznesowi wsparcie płynnościowe." - i o to wsparcie chodziło, a nie żeby przedsiębiorcy wyciągali kokosy, kiedy cały świat stoi.
przemek_opinia
Korzystam z różnych usług. Wszystko o 50% więcej. Fryzjer, itp. Polscy przedsiębiorcy wiedzą jak sobie odbić bardzo szybko. A za chwilę wszyscy podniosą lament, że inflacja szybuje.
przemek_opinia
Pragnę wielu moim kolegom przypomnieć, że w czasach koniunktury często zwykło się powtarzać: "Wara od naszych (przedsiębiorców) pieniędzy!" Natomiast w specyficznych obecnych czasach: "Rządzący dajcie kasę, szybko, więcej.". Opinia zależy od punktu siedzenia. Dodatkowo teraz myślenie, że gdy Pragnę wielu moim kolegom przypomnieć, że w czasach koniunktury często zwykło się powtarzać: "Wara od naszych (przedsiębiorców) pieniędzy!" Natomiast w specyficznych obecnych czasach: "Rządzący dajcie kasę, szybko, więcej.". Opinia zależy od punktu siedzenia. Dodatkowo teraz myślenie, że gdy na całym świecie obroty lecą na poziom bagna przedsiębiorcy w Polsce chcę mieć wzrosty? Czy to kolejna subkultura, która tylko mówi: chcę, chcę , chcę, daj, daj, daj. I nie jest nawet przygotowana na brak przez 3 miesiące płynności finansowej, ponieważ wszystko wydało się na samochody i mieszkania. Koledzy, więcej trzeźwości.
kubcon
Celem tarczy nie było wyeliminowanie 100% skutków COVID, tylko ochrona miejsc pracy i obrona przed bankructwem... z artykułu wynika, że tracz nie spełniła oczekiwań ponieważ firmy notują spadek przychodów, zamówień itd.. co to za g..niany artykuł!!!!
lenon
Masz rację, tylko Twoja końcowa puenta jest źle zaadresowana - to nie artykuł jest g..niany ale przedsiębiorcy są g..niani, bo jak im cokolwiek gorzej idzie to domagają się pieniędzy z nieba za nic. Jak się planuje biznes i zakłada się tylko i wyłącznie wieczne wzrosty wszystkiego to jest się po prostu Masz rację, tylko Twoja końcowa puenta jest źle zaadresowana - to nie artykuł jest g..niany ale przedsiębiorcy są g..niani, bo jak im cokolwiek gorzej idzie to domagają się pieniędzy z nieba za nic. Jak się planuje biznes i zakłada się tylko i wyłącznie wieczne wzrosty wszystkiego to jest się po prostu oszołomem.
henk54
Nic dziwnego. Skoro rząd tak skomplikował przepisy, że musiała aż być wydana książka tłumaczącą jak te przepisy rozumieć... A tarcze łatane po kilka razy i co chwila zmieniane...
Jak zwykle prawo podatkowe pisane pod interes doradców podatkowych oraz wielkie korporacje, a normalne rodzinne polskie firmy zostały
Nic dziwnego. Skoro rząd tak skomplikował przepisy, że musiała aż być wydana książka tłumaczącą jak te przepisy rozumieć... A tarcze łatane po kilka razy i co chwila zmieniane...
Jak zwykle prawo podatkowe pisane pod interes doradców podatkowych oraz wielkie korporacje, a normalne rodzinne polskie firmy zostały poddane eksterminacji.
To samo jest z "estońskim" CITem. W Estonii sprawę załatwia jedno zdanie. A jego PiSowska karykatura oczywiście zawiera mnóstwo przepisów i warunków, żeby w końcu prawie nikt nie mógł z niego skorzystać.
przemek_opinia
Tarcze nie były zmieniane tylko dochodziły nowe. Jeśli przepisy nie byłyby szczegółowe - polscy cwaniaczkowie z firm już ciągneliby 200% czy 300% tego co im się faktycznie należało.

Powiązane: Tarcza antykryzysowa - najważniejsze wiadomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki