Grudniowe odczyty PMI potwierdzają, że w IV kwartale strefa euro znalazła się w stosunkowo łagodnej recesji. Póki co w danych nie widać ożywienia gospodarczego w Europie, które jest żywiołowo dyskontowane przez rynki finansowe.


- Aktywność ekonomiczna w strefie euro w grudniu spadała w szybszym tempie, zamykając czwarty kwartał najszybszym od 11 lat spadkiem produkcji, jeśli wykluczyć pandemiczne miesiące 2022 roku – wynika ze wstępnych szacunków PMI. Regres ponownie odnotowano zarówno w sektorze wytwórczym, jak i w usługach, przy czym oba sektory doświadczyły głębszego spadku nowych zamówień, co prowadziło do wyczerpywania się zaległości produkcyjnych. Zatrudnienie malało drugi miesiąc z rzędu, w miarę jak przedsiębiorstwa redukowały zdolności produkcyjne w odpowiedzi na pogarszający się portfel zamówień oraz utrzymujące się ponure perspektywy dla roku 2024 - czytamy w raporcie opracowanym przez S&P Global.
Pozytywną wiadomością była za to redukcja zapasów. W sektorze wytwórczym malały one w najszybszym tempie od 2009 roku – czyli apogeum globalnej recesji po kryzysie finansowym z lat 2007-09. Nierozstrzygnięta pozostała za to kwestia inflacji. O ile koszty rosły wolniej niż w poprzednim miesiącu, to przyspieszeniu uległ wzrost cen gotowych produktów.
Wskaźnik PMI dla przemysłu strefy euro w grudniu pozostał bez zmian na poziomie 44,2 pkt. To rezultat rozczarowujący, ponieważ ekonomiści spodziewali się wzrostu tego wskaźnika do 44,5 pkt. To także odczyt głęboko recesyjny, sygnalizujący szybki spadek aktywności ekonomicznej w sektorze wytwórczym.
Również poniżej poziomu 50 punktów uplasował się analogiczny wskaźnik dla sektora usług. „Usługowy” PMI dla eurolandu przyjął wartość 48,1 pkt. względem 48,7 pkt. odnotowanych w listopadzie oraz 47,8 pkt. w październiku. Mamy tu zatem do czynienia z, póki co, łagodną dekoniunkturą, znacznie płytszą niż kryzys w sektorze wytwórczym, z którego sygnały recesyjne napływają już od połowy 2022 roku.

Wskaźniki PMI sygnalizują stosunkowo łagodną recesję w strefie euro, jaka najprawdopodobniej rozpoczęła się w drugiej połowie 2023 roku. Już w III kwartale PKB eurolandu był o 0,1% niższy niż kwartał wcześniej. Patrząc na wyniki ankiet PMI, na lepszy wynik w bieżącym kwartale raczej nie ma co liczyć, co pozwoliłoby spełnić definicję „technicznej recesji” w strefie euro.
- Dane ponownie rysują przygnębiający obraz gospodarki strefy euro, która nie jest w stanie pokazać znaczących oznak ożywienia. Gospodarka eurolandu kurczyła się przez ostatnie sześć miesięcy z rzędu. Prawdopodobieństwo wystąpienia recesji rozpoczętej w III kwartale pozostaje znacząco wysokie – tak wyniki grudniowego badania skomentował dr Cyrus de la Rubia, główny ekonomista Hamburg Commercial Bank.
Był to wstępny odczyt PMI za grudzień, bazujący na ok. 85-90% ankiet rozesłanych do blisko 5 000 przedsiębiorstw z ośmiu krajów strefy euro. W tym roku dane zbierano wcześniej niż zwykle, bo w dniach 5-13 grudnia. Finalne dane dla przemysłu poznamy 2 stycznia. Wtedy też ukaże się analogiczny wskaźnik dla polskiego sektora wytwórczego.































































