Od środy stawka podatku VAT na benzynę i olej napędowy wzrasta z 8% do 23%. Jednakże nie jest przesądzone, że tego dnia ceny paliw pójdą w górę o 14%.


Ostatni pełny tydzień czerwca przyniósł spadek średnich detalicznych cel paliw w Polsce. Przeciętna cena benzyny bezołowiowej 95 obniżyła się o 9 gr/l do 5,91 zł/l – wynika z danych BM Reflex. Olej napędowy tankowano średnio po 6,05 zł/l. To aż o 25 gr/l taniej niż przed tygodniem i najtaniej od izraelsko-amerykańskiego ataku na Iran. Do tego o 7 gr/l w dół poszła przeciętna cena detaliczna autogazu, która ukształtowała się na poziomie 3,38 zł/l – a więc najniżej od połowy marca.
Lecz jednocześnie wiemy, że od środy 1 lipca wraca 23-procentowa stawka VAT na benzyny i olej napędowy (LPG był wyłączony z programu CPN i cały czas ovatowany pełną stawką, „tymczasowo” podniesioną przez rząd Donalda Tuska w 2012 roku). Przypomnę tylko, że już od 15 czerwca znów obowiązują „przedwojenne” stawki akcyzy na benzyny i olej napędowy. Z tego tytułu ceny na stacjach poszły w górę o jakieś 4-5 groszy na litrze.
Przeczytaj także
Ale prawdziwą rewolucją będzie podwyżka stawki VAT na wybrane paliwa. Wraz z wygaszeniem „pakietu CPN” przestanie obowiązywać też ustalane przez ministra energii ceny maksymalne. Zatem czysto teoretycznie 1 lipca na pylonach stacji powinniśmy zobaczyć ceny o jakieś 14% wyższe niż dzień wcześniej.
Ropa tanieje, ale ceny paliw stoją w miejscu
Tak się jednak nie musi stać. Po pierwsze, za sprawą nieustannie zmieniających się giełdowych cen paliw. Tutaj fundamentalnie pozytywną dla kierowców informacją są coraz niższe notowania ropy naftowej. Ropa Brent w piątek kosztowała już mniej niż 73 USD za baryłkę i była to cena już bardzo zbliżona do tego, co widzieliśmy przed wybuchem wojny z Iranem.

Mocno w dół poszły też notowania oleju napędowego, który na londyńskiej giełdzie ICE wyceniany jest na 887 USD/t. To o prawie połowę mniej niż na początku kwietnia, gdy giełdowe ceny ON pobiły wszelkie wcześniejsze rekordy. To zarazem wciąż o jakieś 130 USD/t więcej niż pod koniec lutego. Znacznie gorzej wyglądają notowania benzyny, której galon na giełdzie nowojorskiej kosztuje 2,94 USD. To wciąż o połowę więcej niż przed zaatakowaniem Iranu i zamknięciem Cieśniny Ormuz.
Na to wszystko nakłada się sytuacja na rynkach walutowych, na których w ostatnich kilkunastu dniach zaobserwowaliśmy znaczące umocnienia dolara amerykańskiego. A ponieważ paliwa notowane są w amerykańskiej walucie, to najwyższy od ponad roku kurs USD/PLN przekłada się na wyższe ceny hurtowe benzyny czy oleju napędowego.
W rezultacie pomimo wyraźnie niższych notowań ropy naftowej hurtowe ceny paliw krajowych rafineriach w ostatnich dniach wręcz poszły w górę. W piątek 26 czerwca Orlen oferował benzynę Eurosuper 95 po 5 271 zł/m3, co po doliczeniu 8% VAT-u (akcyza i inne parapodatki są już wliczone w cenę hurtową) implikowałoby cenę rzędu 5,69 zł/l. To o 8 gr/l więcej niż przed tygodniem.
Przeczytaj także
Gdyby w tym momencie stawka VAT wynosiła 23%, to benzyna Pb95 w detalu kosztowałaby ok. 6,70 zł. A więc sporo powyżej piątkowej ceny maksymalnej ustalonej na 5,95 zł/l. Różnica wynosi zatem 75 gr/l, co przy zatankowaniu 50 litrów paliwa przekładałoby się na 37,50 zł rachunek na stacji.
Podobnie sprawa wygląda w przypadku oleju napędowego, który w piątkowym cenniku płockiej rafinerii kosztował 5 414 zł/m3, co po ovatowaniu stawką 8% dawałoby 5,85 zł/l. Ale przy 23-procentowym vacie i standardowej 20-groszowej marży detalicznej dawałoby to już 6,86 zł/l. I wiele wskazuje na to, że takie właśnie stawki możemy zobaczyć już w przyszłym tygodniu.
Jednocześnie wiemy, że polski rynek paliw płynnych jest w znacznej mierze kontrolowany przez polityków, których nominaci zarządzają największym koncernem paliwowym w kraju. Mogą oni „wygładzić” ścieżkę podwyżek cen detalicznych w taki sposób, aby konsumenci (tj. wyborcy) nie zauważyli skokowego wzrostu stawek VAT.
Warto pamiętać, że w nie tak odległej przeszłości Orlen już nie taki numery nam wycinał. Na przykład w grudniu 2022 roku płocki koncern sztucznie zawyżał wtedy ceny hurtowe, aby ukryć przed opinią publiczną noworoczny wzrost stawki VAT z 8% do 23%. 31 grudnia 2022 roku Orlen obniżył ceny hurtowe benzyny i oleju napędowego dokładnie o tyle, o ile 1 stycznia 2023 roku wzrósł VAT na paliwa.
































































