W I kw. 2024 r. do serwisów w ramach kampanii naprawczych musiało zgłosić się ponad 30 tys. właścicieli aut zarejestrowanych w Polsce – wynika z danych Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Choć najwięcej wadliwych aut zgłosiły Chevrolet i Honda, to na liście nie zabrakło popularnych nad Wisłą modeli.
Żadnej kampanii naprawczej w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2024 r. nie przeprowadzili za to liderzy tego niechlubnego rankingu w ubiegłym roku, czyli Toyota i Mercedes.
Nieoczekiwany lider warsztatów
W ciągu ostatnich trzech miesięcy kampanie naprawcze ogłaszało 17 producentów aut. Wśród nich można było znaleźć zarówno popularne w Polsce marki nowych aut: Hyundaia, Kię i BMW, ale także marki mniej popularne, w tym te z segmentu premium: Jaguar, Volvo i Range Rover. Do serwisu musieli zgłosić się także właściciele rzadko widywanych na polskich drogach aut, jak choćby terenowych modeli z logo Ineos Grenadiers na masce.
Kampanie naprawcze samochodów w I kw. 2024 r. – najczęściej wzywające marki
| Marka | Liczba pojazdów, w których wykryto usterki |
| Chevrolet | 6710 |
| Honda | 5612 |
| BMW | 4525 |
| Hyundai | 3164 |
| Mazda | 3073 |
| Ford | 2321 |
| Volvo | 1325 |
| Citroen | 906 |
Źródło: Bankier.pl

Pierwszy kwartał pod względem kampanii naprawczych był wyjątkowo spokojnych. Aut, w których wykryto możliwość wystąpienia usterki, było zdecydowanie mniej niż w poprzednich latach.
Tym razem niechlubna palma pierwszeństwa przypadła należącemu do koncernu Stellantis Chevroletowi. Wszystko przez jedyną kampanię naprawczą dotyczącą modelu spark.
Jak w styczniu informował producent, w autach z rocznika modelowego 2010 – 2015, które wyprodukowano w Korei Południowej, wadliwa okazała się dźwignia dodatkowego zatrzasku pokrywy komory silnika.
Z powodu przedwczesnej korozji, zatrzask mógł zablokować się, co w skrajnym przypadku powodowało otworzenie się pokrywy komory silnika w trakcie jazdy. Możliwość wystąpienia usterki stwierdzono w 6710 autach zarejestrowanych w Polsce.
Najwięcej wadliwych modeli do UOKiK-u zgłosiło z kolei BMW. W ciągu pierwszych trzech miesięcy 2024 r. w warsztacie musieli stawić się właściciele aż 12 modeli wyprodukowanych przez bawarski koncern.
Popularne modele wzywane do serwisu
W warsztatach musieli pojawić się także właściciele znacznie popularniejszych modeli. Tak było choćby w przypadku jednego z popularniejszych w Polsce SUV-ów – hyundaia tucsona, w którym wadliwa okazała się kurtynowa poduszka powietrza, którą trzeba było wymienić.
Znacznie większa, bo licząca ponad 2 tys. aut, kampania naprawcza przeprowadzana przez Hyundaia dotyczyła jednak modelu kona. Potencjalna usterka mogła dotyczyć akumulatorów, które mogą doprowadzać do iskrzenia.
Wady wieku dziecięcego
Spośród modeli segmentu premium największą kampanię naprawczą przeprowadziło Volvo, które wezwało do serwisów właścicieli jednego z trzech najpopularniejszych modeli premium – volvo xc40. Problem dotyczył najnowszych egzemplarzy z roku modelowego 2024, a okazała się nim usterka kierunkowskazu.
Wśród tzw. wad wieku dziecięcego, czyli potencjalnych usterek wykrywanych w pojazdach, które dopiero co zjechały z taśm produkcyjnych, można było znaleźć także problemy dotyczące mechanizmów montowania fotelików dziecięcych (isofix) czy zagłówków, którą to usterkę wykryto w przypadku hondy zr-v.
































































