REKLAMA

Władze Madrytu ograniczyły swobodę przemieszczania się

2020-09-19 14:36, akt.2020-09-19 23:39
publikacja
2020-09-19 14:36
aktualizacja
2020-09-19 23:39
fot. JAVIER BARBANCHO / Reuters

Władze regionu Madrytu ogłosiły selektywne ograniczenia w swobodzie przemieszczania się w celu powstrzymania rozwoju epidemii koronawirusa. Wprowadzenie nowych obostrzeń sanitarnych ogłosiła w piątek przewodnicząca autonomicznego regionu Madrytu Isabel Ayuso.

Nowe restrykcje obejmą 850 tys. osób, wejdą w życie w następny poniedziałek i będą obowiązywały przez dwa tygodnie.

Ayuso zapowiedziała wprowadzenie selektywnego ograniczenia w swobodzie przemieszczania się, które obejmie 6 dystryktów miasta stołecznego oraz 7 pobliskich gmin (Parla, Getafe, Alcobendas, Fuenlabrada, Moraleja i San Sebastian de los Reyes) - tam, gdzie notuje się najwyższe przyrosty zachorowań. W tych strefach terytorialnych ma obowiązywać zakaz wjazdu i wyjazdu mieszkańców, z wyjątkiem takich sytuacji, jak udanie się do pracy, do lekarza, do szkoły, do sadu, do banku czy w celu opieki nad osobami starszymi lub niepełnosprawnymi. Przepisy przewidują także jako przyczynę odstępstwa od tej reguły "siłę wyższą" czy "sytuację absolutnej konieczności".

W wypowiedziach w sobotę dla radia Cope lokalny minister zdrowia, Enrique Ruiz Escudero stwierdził, że nie jest możliwe wprowadzenie "absolutnej kontroli" mobilności i zarekomendował obywatelom, by jak najwięcej przebywali w domach i wychodzili tylko wtedy, gdy jest to konieczne.

W objętych restrykcjami strefach do 50 proc. ograniczono liczbę klientów w kawiarniach i restauracjach, na tarasach, w ośrodkach sportowych i lokalach handlowych oraz skrócono czas otwarcia tych ośrodków do godz. 22, z wyjątkiem aptek, przychodni, stacji benzynowych oraz innych, uznanych za niezbędne.

Ponadto zostaną zamknięte parki i ogrody miejskie. Do jednej trzeciej ograniczy się przebywanie w miejscach kultu. W pogrzebach będzie mogło uczestniczyć do 15 osób na wolnym powietrzu i 10 w zamkniętych pomieszczeniach krematoryjnych.

W całej autonomicznej wspólnocie Madrytu maksymalna liczba osób, które będą mogły spotkać się towarzysko, została ograniczona z 10 do sześciu, zarówno w miejscach publicznych, jak i prywatnych.

Sankcje dla przebywających na kwarantannie, którzy nie stosują się do przepisów sanitarnych, oscylują od 600 do 600 tys. euro. Gwardia Cywilna i policja lokalna będą przeprowadzały wyrywkowe kontrole, by wymusić respektowanie nowych norm sanitarnych.

Regionalny rząd zapowiedział przeprowadzenie ponad 855 tys. szybkich testów na koronawirusa w strefach, gdzie liczba zakażeń przekracza 1000 na 100 tys. mieszkańców. W takich obszarach żyje 13 proc. mieszkańców regionu stołecznego, a obejmują 24 proc. zakażonych – pisze "El Pais".

Podjęcie dalszych środków dla powstrzymania rozwoju epidemii ma na celu uniknięcie ogłoszenia stanu wyjątkowego i całkowitej blokady miasta, co – według Ayuso – oznaczałoby "katastrofę gospodarczą".

W piątek autonomiczny region Madrytu odnotował ponad 1200 nowych przypadków zakażeń w ciągu 24 godz. oraz 33 zgony. W ciągu ostatniego tygodnia w Madrycie odnotowano 26 tys. zakażeń, czyli ponad 1/3 wszystkich zakażeń w Hiszpanii.

Protesty po decyzji

Opublikowanie w sobotę rano przez rząd wspólnoty autonomicznej Madrytu przepisów o restrykcjach w przemieszczaniu się w części aglomeracji stołecznej doprowadziło do kilku manifestacji mieszkańców tego regionu Hiszpanii.

W sobotę protestowali też samorządowcy i stowarzyszenia medyczne. Te ostatnie jednak domagają się surowszych działań – m.in. objęcia obostrzeniami całego regionu stołecznego.

Decyzję regionalnego rządu kierowanego, przez Isabel Diaz Ayuso z centroprawicowej Partii Ludowej (PP) o przywróceniu restrykcji, oprotestowało część madryckich samorządowców i polityków opozycji.

Z kolei wśród kilkudziesięciu organizacji medycznych, które już od kilku dni domagały się wprowadzenia obostrzeń w związku z nasileniem się epidemii, dominuje przekonanie o “zbyt ograniczonym obszarze”, na jakim zostają przywrócone obostrzenia w przemieszczaniu się. Mieszka na nim 850 tys. z ponad 6,6 mln rezydentów wspólnoty autonomicznej Madrytu.

Lokalne służby sanitarne wyjaśniły w sobotę, że przywrócenie obostrzeń jest niezbędne z powodu szybko rosnącej liczby zakażonych, a także ograniczonej liczby miejsc w szpitalach regionu. Wsparciem dla placówek medycznych mają być dwa hotele, które do wtorku zaczną przyjmować pacjentów z lekkimi objawami zakażenia.

Przywrócenie restrykcji w swobodzie przemieszczania się w regionie Madrytu, to zdaniem części hiszpańskich mediów wstęp do dalszych obostrzeń na terenie stołecznej aglomeracji. “El Pais” przypomina, że premier Hiszpanii Pedro Sanchez w ostatnich dniach wyrażał zaniepokojenie drastycznym wzrostem zachorowań w stołecznej aglomeracji.

Dalsze decyzje w sprawie ograniczeń w korzystaniu z przestrzeni publicznej w hiszpańskiej stolicy powinny zapaść po poniedziałkowym spotkaniu premiera z szefową wspólnoty autonomicznej Madrytu.

Marcin Zatyka/Grażyna Opińska (PAP)

opi/ mars/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (2)

dodaj komentarz
carlito1
Była plotka że utrudnienia szykują nam na wrzesień i się sprawdizla, a ostatnio jakiś gość z WHO powiedział że wirus będzie z nami do końca 2021 r. Czyli właściwie znany datę....

karbinadel
Jest to raczej selektywne testowanie wytrzymałości społeczeństwa

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki