Sytuacja z pożarami rozwija się korzystnie, decydujące będą najbliższe godziny – oświadczył w środę premier Hiszpanii Pedro Sanchez, cytowany przez portal radia Cadena SER.


Premier udał się w środę do wysuniętego stanowiska dowodzenia w Navalcarnero w południowo-zachodniej części Wspólnoty Madrytu, gdzie strażacy zmagają się z żywiołem.
Jak zauważył portal publicznego nadawcy RTVE, sytuacja w prowincji Avila i w Madrycie w centralnej części Hiszpanii poprawia się, natomiast pożar w Castellon w Walencji na wschodzie kraju rozprzestrzenia się w sposób niekontrolowany.
Premier potwierdził, że obecnie w Hiszpanii ma miejsce 10 pożarów, a zagrożenie wybuchem nowych będzie rosło w związku z rozpoczynającą się w środę czwartą w tym roku falą upałów.
„Będziemy mieli niską wilgotność, wysokie temperatury, trzeba będzie zwracać uwagę na porywy wiatru, które mogą pogorszyć skomplikowaną sytuację, z jaką borykamy się od kilku tygodni” – przekazał Sanchez.

Premier ponownie podkreślił konieczność przyjęcia szerokiego porozumienia narodowego w obliczu kryzysu klimatycznego, które zaproponował już rok temu w związku z intensywnymi pożarami.
Od początku roku ogień strawił już 175 tys. ha powierzchni w Hiszpanii; ponad 180 tys. osób zostało ewakuowanych lub nie może przemieszczać się z powodu pożarów.
W ubiegłym roku najpoważniejsze pożary miały miejsce w sierpniu. Według Europejskiego Systemu o Pożarach Lasów (EFFIS) w 2025 r. w Hiszpanii płomienie strawiły ponad 393 tys. hektarów.(PAP)
mrf/ mal/



























































