Premier Hiszpanii Pedro Sanchez ogłosił w czwartek koniec stanu wyjątkowego w związku z pożarami w prowincji Avila i w Madrycie, które strawiły dziesiątki tysięcy hektarów.


Stan wyjątkowy na terenie wspólnoty autonomicznej Madrytu, a także w przylegającej do niej prowincji Avila został ogłoszony przez władze przed tygodniem.
- Było to ponad 150 godzin nieprzerwanej, niestrudzonej pracy wszystkich jednostek operacyjnych, które walczyły z pożarem – powiedział szef rządu w centrum dowodzenia akcją gaśniczą w Avili.
Sanchez zapewnił, że pomimo zniesienia stanu wyjątkowego specjalna jednostka wojskowa ds. kryzysowych (UME) będzie dalej działać, podlegając władzom wspólnot autonomicznych.
- Większość pożarów wynika z nieostrożności – zauważył premier, apelując do ludności o odpowiedzialność.

W tym roku w Hiszpanii spłonęło już ponad 170 tys. ha różnych powierzchni. Obecnie uwaga strażaków koncentruje się na prowincji Zamora w Kastylii i Leon – gdzie w ciągu zaledwie doby ogień strawił blisko 11 tys. ha – oraz Castellon w Walencji.
Od środy w Hiszpanii trwa czwarta fala upałów, z temperaturami dochodzącymi do 40 stopni Celsjusza, co zwiększa zagrożenie pożarowe w kraju.(PAP)
mrf/wr/


























































