Ponad 2,3 mld zł inwestycji przewiduje nowa strategia Węglokoksu do 2030 r. Grupa Węglokoksu zamierza w tym czasie koncentrować się na biznesie stalowym i logistyce. Węgiel, który był historycznie głównym obszarem eksportowej działalności firmy, ma być zastępowany innymi towarami masowymi.


O przyjęciu nowej strategii przez zarząd Węglokoksu poinformował w poniedziałek rzecznik firmy Michał Łyczak. Jak zaznaczył, strategia odnosi się do trendów działalności od kilku lat: stal staje się stopniowo głównym filarem firmy, a logistyka zyskuje w przychodach i nakładach inwestycyjnych.
Cytowany przez Łyczaka prezes Węglokoksu Tomasz Ślęzak podkreślił, że koncern przez lata był kojarzony głównie z handlem węglem.
„Otoczenie rynkowe jednak zmienia się i zmienia się także model działalności grupy. Można powiedzieć, że strategia do 2030 r. jest programem transformacji tradycyjnego śląskiego przedsiębiorstwa opartego na węglu, czyli tym, co nas tu w regionie ostatnio bardzo zajmuje” - zobrazował Ślęzak.
Segment stalowy, który już teraz jest najważniejszym obszarem działalności Węglokoksu, do 2030 r. ma odpowiadać za ok. 70 proc. przychodów (jeszcze w 2022 r. było to 21 proc.).
Rozwój segmentu ma opierać się na uporządkowaniu i wzmocnieniu portfela aktywów hutniczych grupy poprzez inwestycje, oraz na budowie łańcucha wartości – od przetwarzania złomu i produkcji półwyrobów stalowych, po dalsze przetwórstwo i wykorzystanie w produkcji konstrukcji stalowych.

Kluczową rolę w tym modelu ma pełnić Huta Częstochowa, jako centrum produkcji półwyrobów dla innych zakładów grupy. Półwyroby stamtąd mają też docelowo zaopatrywać Hutę Łabędy w segmencie wyrobów długich i Walcownię Blach Batory w segmencie wyrobów płaskich.
Węglokoks zakłada wzrost produkcji półwyrobów przez odblokowanie potencjału stalowni, a także inwestycje w nowe moce wytwórcze pod koniec dekady, o ile będzie to uzasadnione rynkowo. Firma planuje ponadto rozwój potencjału w zakresie przetwarzania i dostaw złomu, jako podstawowego surowca do produkcji stali.
Strategia przewiduje m.in. transformację walcowni Huty Łabędy, a także silne wzmocnienie pozycji grupy w segmencie produkcji rur. Węglokoks planuje też rozszerzanie oferty o produkty specjalistyczne, w tym wyroby dla sektora infrastruktury i przemysłu obronnego.
Według prezesa Ślęzaka mimo niesprzyjających obecnie uwarunkowań na rynku stali, segment jest dość naturalnym kierunkiem rozwoju grupy. Węglokoks zakłada uporządkowanie portfela aktywów hutniczych oraz wzmocnienie go przez inwestycje w brakujące elementy logicznej struktury.
„Na tym rynku mali gracze nie mają większych perspektyw, podobnie jak producenci całkowicie uzależnieni od dostawców półwyrobów. Budowa pełnego łańcucha wartości – od złomu po prefabrykację i budowę konstrukcji – choć kapitałochłonna, daje realną szansę na poprawę rentowności i zwiększenie wartości” - ocenił prezes.
Drugim głównym obszarem rozwoju grupy Węglokoksu ma być logistyka, oparta m.in. na potencjale Portu Północnego w Gdańsku. Port Północny, będący jednym z głównych operatorów przeładunkowych towarów masowych, w tym głównie węgla, będzie się rozwijał w stronę dywersyfikacji towarowej i poprawy efektywności wykorzystania majątku.
Jak zaznaczono w strategii, grupa Węglokoksu planuje duże inwestycje w budowę terminali do przeładunku i magazynowania surowców energetycznych innych, niż węgiel i towarów agro, co docelowo powinno znacznie zwiększyć skalę i rentowność działalności operatorskiej.
Zakładane są wzrost i dywersyfikacja obsługiwanych strumieni ładunkowych, w tym związanych z własną działalnością. Prócz tradycyjnych surowców energetycznych, coraz większe znaczenie mają zyskiwać: biomasa, ładunki rolne, paliwa gazowe czy surowce wykorzystywane w transformacji przemysłowej.
W ocenie Ślęzaka segment logistyki ma realny potencjał wzrostu. „Port Północny jest elementem infrastruktury krytycznej do przeładunku tradycyjnych towarów masowych. Stwarza to jednak potrzebę dywersyfikacji towarowej i operatorskiej w obliczu zmian gospodarczych i towarzyszących zmian na rynkach surowcowych” - stwierdził prezes
Podkreślił, że to ogromna szansa na rozwój portu i budowanie wartości dla grupy. „Port jest też dużym lewarem rozwoju biznesu spedycyjno-logistycznego, w którym grupa chciałaby zająć znacznie mocniejszą pozycję” – zadeklarował Ślęzak.
Wsparciem działalności przemysłowej ma być segment energetyczny, oparty dotąd o kilka aktywów ciepłowniczych w mniejszych miejscowościach Śląska i Małopolski. Grupa planuje kontynuację zaawansowanego już programu dekarbonizacji źródeł wytwarzania oraz kilku inwestycji rozwojowych.
Plany rozwoju w tym segmencie wiążą się z budową niskoemisyjnych źródeł wytwarzania, w tym opartych na paliwach alternatywnych, pod kątem zwiększenia niezależności i zmniejszenia kosztów energii dla segmentów energochłonnych. Węglokoks planuje znaczne nakłady inwestycyjne na kilka dużych projektów OZE i magazynów energii w kilku lokalizacjach.
Wolumen handlu węglem w obszarze działalności Węglokoksu ma spadać do wygaśnięcia w perspektywie początku następnej dekady.
Koncern podał w poniedziałek, że realizacja strategii do 2030 r. zakłada ponad 2,3 mld zł inwestycji w rozwój kluczowych obszarów działalności, przede wszystkim w logistykę, hutnictwo i infrastrukturę wspierającą działalność przemysłową.
Kwota ta nie obejmuje nakładów na duże projekty modernizacyjne i rozwojowe w Hucie Częstochowa oraz Hucie Łabędy, które na dzień przygotowania strategii nie zostały jeszcze do końca określone. Inwestycje mają być finansowane ze źródeł własnych, kredytów i pożyczek, a także funduszy rozwojowych dostępnych w ramach instytucji rządowych.
Prezes Ślęzak podkreślił, że strategicznym celem Węglokoksu jest jego przekształcenie z firmy kojarzonej głównie z węglem w nowoczesny holding przemysłowo-logistyczny z dominującą rolą segmentu stalowego.
„Chcemy pozycjonować grupę w pierwszej trójce firm stalowych pod względem przychodów i w czołówce firm logistyczno-spedycyjnych rozpoznawalnych na rynku przeładunków i przewozów towarowych. Strategia wyznacza Węglokoksowi rolę holdingu zarządzającego aktywami i segmentami biznesowymi, kosztem tradycyjnej roli spółki handlowej, a także wyznacza ścieżki realizacji celów zrównoważonego rozwoju grupy” – podsumował Tomasz Ślęzak.
Do grupy Węglokoksu należą hutnicze spółki: prócz Huty Częstochowa, którą po przejęciu przez MON, Węglokoks będzie nadal zarządzał, są to Huta Łabędy w Gliwicach, Walcownia Blach Grubych Batory w Chorzowie oraz Huta Pokój Profile i Huta Pokój Konstrukcje (w tej ostatniej ma 80 proc. udziałów). Węglokoks jest też właścicielem 16,55 proc. akcji Huty Pokój SA.
Koncern działa dotąd na mniejszą skalę w segmencie logistycznym (m.in. Inter Balt) i energetycznym (Węglokoks Energia).(PAP)
mtb/ drag/

































































