Zarabiają średnio nieco ponad 2500 zł netto miesięcznie, najczęściej wykonują prace fizyczne, a na życie przeznaczają jedynie 200-500 zł miesięcznie. Ukrainiec-imigrant nie planuje pobytu w Polsce na stałe, a najbardziej doskwiera mu długotrwała rozłąka z rodziną.
Pracodawcy zatrudniający Ukraińców zaprzeczają, aby napływ pracowników z Wschodu obniżał tempo wzrostu wynagrodzeń w Polsce, jednocześnie jedna trzecia z nich byłaby skłonna zapłacić Ukraińcowi więcej „na rękę”.
Ukraińscy pracownicy w Polsce
Większość Ukraińców wybiera pracę w Polsce jako możliwość krótkoterminowego zarobku. 40,2 proc. zapytanych przyjechało w ciągu ostatnich pięciu lat do Polski 2-3 razy, a 24,5 proc. tylko raz. Na stałe w Polsce pracuje zaledwie 8 proc. respondentów. Ponad połowa Ukraińców pracowała w Polsce od 1 do 3 miesięcy, a 27,8 proc. od 3 do 6.
Imigranci wykonywali najczęściej prace fizyczne (71 proc.), zaledwie 4,2 proc. trudniło się pracą umysłową, a 22 proc. znalazło zatrudnienie w usługach – np. fryzjerstwie, hotelarstwie, gastronomii czy opiece nad dziećmi.
Dlaczego Polska? Przede wszystkim z uwagi na bliskość geograficzną i wyższe zarobki niż na Ukrainie. Zatrudnieni wskazywali również inne powody: niska bariera językowa, większa liczba ofert pracy niż w innych krajach czy obecność członków rodziny lub znajomych na miejscu. Pracę zapytani Ukraińcy szukali przez rodzinę lub znajomych na Ukrainie i w Polsce, 14,8 proc. wybrało agencje zatrudnienia na Ukrainie, a 12,3 proc. skorzystało z kanałów social media.

– Połowa Ukraińców pracujących w naszym kraju miała zapewnione zakwaterowanie, a 31 proc. wyżywienie. Na trzecim miejscu najczęściej oferowanych benefitów znalazł się darmowy transport do miejsca pracy (28 proc. wskazań), a na czwartym internet (27 proc.). Eksperci Personnel Service zwracają uwagę, że ze względu na koszty dodatkowe ponoszone przez pracodawcę, zatrudnianie kadry ze Wschodu często jest droższe niż znalezienie pracownika na miejscu. Niejednokrotnie jest to jednak jedyny sposób na rekrutację i zapewnienie ciągłości pracy w firmie – podają autorzy raportu.
Ukraińcy – na jakie zarobki mogą liczyć
Jak wynika z Barometru Imigracji Zarobkowej, ponad 30 proc. Ukraińców zarabia między 2501 a 3000 zł netto miesięcznie. 29,7 proc. liczy na stawki rzędu 3001 a 3500 zł netto, a 19,7 proc. 1551-2500 zł netto. Mniej niż 5 proc. pracowników z Ukrainy otrzymuje pensje na poziomie minimalnego wynagrodzenia w Polsce.
Pracodawcy natomiast wskazali, ile średnio płacą pracownikom z Ukrainy za godzinę pracy brutto. Te dane w porównaniu do deklarowanych stawek przez Ukraińców różnią się. Pracodawcy wskazują przedział 13,7-15 zł/h brutto jako najczęściej wypłacane wynagrodzenie, 26,6 proc. wybrało opcję „trudno powiedzieć”, a 15,7 proc. wskazało, że średnio płaci zatrudnionym od 15 do 20 zł za godzinę pracy brutto.
Co ciekawe, Ukraińcy bardzo niewiele wydają na życie. – 39 proc. z nich na miesięczne utrzymanie przeznacza zaledwie od 200 do 500 zł, a 29 proc. wydaje od 500 do 1000 zł, co oznacza wzrost aż o 13 p.p. w porównaniu do I półrocza 2018 roku. Warto jednak odnotować, że odsetek wydających od 200 do 500 zł nadal pozostaje największy – komentują autorzy badania.
Pracownicy z Ukrainy dostrzegają również trudy emigracji. Co trzeci uważa, że najtrudniejsza jest dla niego długotrwała rozłąka z rodziną, a 32 proc. uważa, że pracuje w ciężkich warunkach. Jednocześnie tylko 10,5 proc. chce pozostać w Polsce na stałe, a 74 nawet o tym nie myśli.
Pracownicy i pracodawcy z Polski
W badaniu możemy przeczytać również o tym, że polscy pracownicy nie boją się o zatrudnienie. Ich zdaniem Ukraińcy wypełniają luki tam, gdzie pojawia się deficyt na rynku. Jedynie 9 proc. uważa, ze mogą stracić z tego powodu swoje zatrudnienie.
Z drugiej strony pracownicy dostrzegają inne zjawisko – wśród osób najmniej zarabiających widnieje przekonanie, że napływ obywateli Ukrainy na polski rynek pracy zahamuje podwyżki wynagrodzeń. – Obawy, że napływ pracowników z Ukrainy zahamuje wzrost płac, są częstsze wśród osób najstarszych (55-67 lat), wśród których aż 46 proc. twierdzi, że imigracja zarobkowa ze Wschodu zahamuje wzrost wynagrodzeń. Równie duży odsetek jest wśród najmłodszych (41 proc.). Obawy spadają wraz ze wzrostem wynagrodzeń – 45 proc. osób z najniższymi dochodami vs 34 proc. wśród zarabiających powyżej 4 tys. zł – uzupełniają autorzy.
Jak czytamy w "Barometrze Imigracji Zarobkowej", wzrósł odsetek pracodawców skłonnych płacić obywatelowi Ukrainy więcej „na rękę” niż Polakowi, w związku z trudnościami rekrutacyjnymi. Taką możliwość zakłada aż 31 proc. pracodawców, w porównaniu do 24 proc. w I półroczu 2018 roku. Co piąta firma twierdzi natomiast, że obecność Ukraińców na polskim rynku pracy wpływa na obniżenie tempa wzrostu wynagrodzeń, a 61 proc. jest przeciwnego zdania.
Z perspektywy pracodawcy – widać optymizm w odniesieniu do zatrudnienia Ukraińców. Co szósta firma poszukuje obywateli tego kraju, żeby wypełnić luki kadrowe, jednak nadal większość (73,9 proc.) nie zamierza tego robić. Jakimi motywami kierują się polscy pracodawcy? Przede wszystkim szukają osób do prac, na które brakuje Polaków lub nie są oni zainteresowani takim zatrudnieniem.
O potrzebie uproszczenia przepisów opowiedziała się zarówno strona zatrudniająca, jak i sami zatrudniani. – Na bariery regulacyjne, zwłaszcza w obszarze ułatwień zatrudniania pracowników z Ukrainy, wskazują polscy przedsiębiorcy. Jak pokazują najnowsze dane z „Barometru Imigracji Zarobkowej” dwie kwestie są kluczowe. Po pierwsze, ułatwienie formalności pozwalających ubiegać się o dłuższy pobyt pracownika z Ukrainy. Po drugie, wydłużenie okresu przebywania w Polsce w oparciu o zezwolenie na pracę z 3 do 5 lat. Zmiany w tym zakresie w znacznym stopniu pozwoliłyby długofalowo kreować polskim pracodawcom politykę zatrudniania cudzoziemców. Na dziś potrzebujemy uproszczenia przepisów i to nie tylko w kontekście potrzeb niektórych branż przemysłu czy prac sezonowych, ale całej gospodarki. Dlatego też oczekujemy opracowania przez rząd nowej kompleksowej polityki migracyjnej, ukierunkowanej na dłuższy pobyt cudzoziemców w naszym kraju. Zwłaszcza że Ukraińców potrzebuje wiele firm. Już teraz, jak wynika z „Barometru Imigracji Zarobkowej”, Ukraińców zatrudnia co piąte przedsiębiorstwo. Natomiast z naszych obserwacji i rozmów z nimi wynika, że ten trend będzie rosnący i to w przypadku nie tylko dużych, ale też małych i średnich przedsiębiorców – komentuje Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego Pracodawców RP.
Weronika Szkwarek





























































