Nadwyżka finansowa NFZ z obsługi obywateli Ukrainy sięgnęła w 2025 r. 1,8 mld zł. — wynika z raportu UNHCR i Deloitte. Średni koszt leczenia uchodźcy z Ukrainy wyniósł w ub.r. 694 zł.


W czwartek w Centrum Prasowym PAP zaprezentowano raport UNHCR i Deloitte „Analiza wpływu uchodźców z Ukrainy na gospodarkę Polski”.
Jak podano w raporcie, wydatki na opiekę zdrowotną uchodźców w przeliczeniu na osobę są znacznie niższe niż w przypadku obywateli Polski. Według danych NFZ średni koszt leczenia uchodźcy z Ukrainy wyniósł 694 zł, podczas gdy na obywatela Polski przeznaczono 4 640 zł.
W opinii analityków sześciokrotnie niższe koszty i rosnące wpływy ze składek przełożyły się na nadwyżkę finansową NFZ z obsługi obywateli Ukrainy, która w 2025 r. sięgnęła 1,8 mld zł.
Ekspert w zespole ds. analiz ekonomicznych Deloitte dr Aleksander Łaszek zwrócił uwagę na rosnącą liczbę medyków z Ukrainy. Pod koniec 2025 r. obejmowali oni 2,4 proc. lekarzy i 0,8 proc. pielęgniarek w Polsce.

Wpływ ekonomiczny uchodźców z Ukrainy na polską gospodarkę wyniósł 2,4 proc. PKB w 2025 r.
Wpływ ekonomiczny uchodźców z Ukrainy na polską gospodarkę w 2025 r. wyniósł 2,4 proc. PKB – powiedziała Jun Shirato, p.o. przedstawiciela Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców w Polsce. Dane pochodzą z opublikowanego w czwartek raportu UNHCR i Deloitte.
- Niniejszy raport dostarcza jednoznacznych dowodów na to, że gdy uchodźcy mają dostęp do ochrony, edukacji i godnej pracy, wnoszą wkład w rozwój krajów, które ich przyjęły. W Polsce wkład ten szacuje się na 2,4 proc. PKB – stwierdziła Shirato podczas prezentacji raportu „Analiza wpływu uchodźców z Ukrainy na gospodarkę Polski” w Centrum Prasowym PAP.
„W miarę wzrostu zatrudnienia wśród uchodźców szacowany wpływ na PKB zwiększył się do 2,0 proc. w 2023 r., 2,3 proc. w 2024 r. oraz 2,4 proc. w 2025 r. Wartość tego wpływu w 2025 r. odpowiada dodatkowemu PKB na poziomie 94 mld zł. Prognozuje się, że do 2035 r. wkład ten osiągnie poziom 2,8 proc. PKB” – czytamy w dokumencie. Autorzy raportu podkreślili, że „jest to wartość, którą polska gospodarka straciłaby, gdyby uchodźcy nagle z niej zniknęli”.
Shirato zwróciła uwagę, że obecnie obserwowane są znaczące „procesy adaptacyjne, zachodzące zarówno po stronie uchodźców z Ukrainy, jak i polskiego społeczeństwa”. Przywołała ona dane z raportu, mówiące, że wskaźnik zatrudnienia Ukraińców w Polsce wyniósł 76 proc. w 2025 r., co przewyższa wskaźnik odnotowany dla Polaków, który wyniósł 75 proc. w trzecim kwartale ubiegłego roku.
Przedstawicielka UNHCR zwróciła uwagę na znaczenie znajomości jeżyka polskiego, która - jej zdaniem - wpływa na osiągnięcie samodzielności na rynku pracy przez Ukraińców. – Obecny system dotyczący potwierdzenia poziomu biegłości języków obcych, niezbędnych do uzyskania kwalifikacji zawodowych na niektóre stanowiska, wymaga poprawy. Kwestia ta jest obecnie przedmiotem naszych działań we współpracy z instytucjami rządowymi – zapowiedziała.
Obecny na panelu Paweł Kowal, pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy i przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, zaapelował, aby nie popadać w narracje, według których wojna miałaby być rzekomo dobra, gdyż Polska gospodarka rośnie.
- Polska gospodarka rośnie, ale też dużo straciła na agresji rosyjskiej. (...) Cieszę się, że dzięki temu, że Ukraińcy znaleźli w Polsce miejsce na rynku pracy, nasze straty, jako państwa trzeciego agresji rosyjskiej, są mniejsze — zaznaczył.
Kowal podkreślił również, że nie jest zwolennikiem mnożenia dodatkowych świadczeń socjalnych dla Ukraińców. Jego zdaniem wsparcie powinni dostać ci, którzy ze względów humanitarnych realnie go potrzebują. - Jeżeli coś mnie wkurza jako polityka, to że PiS-owcy, którzy te świadczenia wprowadzili, teraz udają Greka — mówił. Dodał jednak, że duża część tych świadczeń była słuszna etycznie.
Głos zabrała także prezeska Fundacji Ukraiński Dom Myrosława Keryk. - Dużym plusem polskiego systemu (gospodarczego) jest fakt zakładania przez Ukraińców firm w Polsce, w tym takich, gdzie tworzone są nowe miejsca pracy i zatrudniani są inni pracownicy. To pokazuje wykorzystanie potencjału. Bo z jednej strony, polski system umiał się przystosować, a z drugiej uchodźcy, często kobiety z dziećmi, byli przedsiębiorczy, aby móc utrzymać swoje rodziny – powiedziała.
Według raportu, 13 proc. uchodźców z Ukrainy w wieku produkcyjnym prowadzi w Polsce własną działalność, w tym co piąty zatrudnia pracowników. W sumie od 2022 r. Ukraińcy złożyli ok. 135 tys. wniosków o rejestrację jednoosobowych firm.
Andrzej Halesiak, przewodniczący Rady Polskiego Instytutu Ekonomicznego, zauważył, że „okres napływu obywateli Ukrainy na polski rynek pracy natrafił na bardzo dobry moment. Byliśmy w stanie wchłonąć te osoby w dużej mierze z powodu występującej luki demograficznej w coraz bardziej starzejącym się społeczeństwie polskim”.
Zapytany przez Zuzannę Dąbrowską, zastępczynię redaktora naczelnego PAP, o przyszłość wpływu uchodźców na gospodarkę Polski, Halesiak odpowiedział, że zagrożeniem jest pojawienie się „elementów związanych z wypychaniem, a nie integrowaniem i przyciąganiem” uchodźców z Ukrainy. – Obecnie przyglądamy się ukraińskim przedsiębiorcom. Pomóżmy im skalować ich start-upy. Niech wzbogacają nas dostępem do unikalnych czasem technologii, których my możemy być beneficjentami – wyjaśnił.
W raporcie UNHCR i Delotte podano także, że nadwyżka finansowa NFZ z obsługi obywateli Ukrainy sięgnęła w 2025 r. 1,8 mld zł. Według danych NFZ średni koszt leczenia uchodźcy z Ukrainy wyniósł 694 zł, podczas gdy na obywatela Polski przeznaczono 4 640 zł.
Ekspert w zespole ds. analiz ekonomicznych Deloitte dr Aleksander Łaszek, podczas prezentacji raportu, zwrócił uwagę na rosnącą liczbę medyków z Ukrainy. Pod koniec 2025 r. obejmowali oni 2,4 proc. lekarzy i 0,8 proc. pielęgniarek w Polsce.
Tegoroczna analiza wpływu uchodźców z Ukrainy na gospodarkę w Polce to trzecia publikacja stworzona w ramach wspólnego projektu UNHCR (Agencja ONZ ds. uchodźców) wraz z firmą Deloitte. Jej premiera odbyła się w Centrum Prasowym PAP. Poprzednie raporty ukazały się w marcu 2024 i czerwcu 2025 r. (PAP)
mzb/ wm/ agz/




























































