Medytacja, joga czy spa mogą poprawić dobrostan pracowników, jeśli nie sprowadzimy weelbeingu do przykrego obowiązku.


Dobre samopoczucie – fizyczne, psychiczne, emocjonalne – to klucz do efektywnej pracy. Dlatego w programach motywacyjnych pojawia się coraz więcej świadczeń z dziedziny weelbeingu. Jednak nawet najlepszy pomysł można popsuć.
W najnowszym podcaście Rafał Piętka, doradca ds. weelbeingu, przedstawia troskę pracodawców o zdrowie i zadowolenie pracownika jako inwestycję w jego rozwój, która zwraca się z nawiązką. Firmy, które lekceważą tę sprawę, mogą mieć problem z pozyskaniem i zatrzymaniem tzw. talentów.
Benefity dotyczące dobrostanu muszą być jednak dopasowane do sytuacji życiowej poszczególnych pracowników – wskazuje Monika Witoń, menedżerka ds marketingu i public relations w HRK. Skąd wiadomo, kogo w firmie ucieszy karta przedpłacona, a kogo pobyt w hotelu spa? Z ludźmi trzeba rozmawiać.
Kolejny istotny aspekt efektywnego wykorzystania wellbeingu: żadnego wywierania presji na podwładnych – podpowiada Aleksandra Knecht, psychoterapeutka, według której dążenie do bycia w życiowej formie to decyzja każdego z nas.
Szukaj Pulsu Biznesu do słuchania w Spotify, Apple Podcasts, Podcast Addict lub w Twojej ulubionej aplikacji































































