REKLAMA

"Washington Post": Biden proponuje "gospodarczy nacjonalizm"

2020-07-10 06:10
publikacja
2020-07-10 06:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Joe Biden, kandydat Demokratów w wyborach prezydenckich, przedstawił w czwartek plan wydania 700 mld USD na amerykańskie produkty i badania. "Washington Post" nazywa propozycję "rodzajem gospodarczego nacjonalizmu" i wyzwaniem wobec agendy prezydenta Donalda Trumpa.

"Washington Post": Biden proponuje "gospodarczy nacjonalizm"
"Washington Post": Biden proponuje "gospodarczy nacjonalizm"
fot. Brendan McDermid / / Reuters

Plan "Build Back Better" (pol. "Odbudowujmy lepiej") przewiduje 400 mld dolarów na federalne zakupy amerykańskich produktów, takich jak stal, cement czy beton, i przeznaczenie ich na rozwój infrastruktury. 300 mld USD ma zostać przeznaczone na badania i rozwój m.in. w obszarze samochodów elektrycznych, sieci 5G oraz sztucznej inteligencji.

"To będzie największe wsparcie badań i rozwoju oraz inwestycje od czasów drugiej wojny światowej" - ogłosił w czwartek Biden w fabryce w Dunmore w Pensylwanii. Gospodarcza propozycja bliskiego nominacji Demokratów Bidena zawiera także ulgi podatkowe oraz zapisy zwiększające możliwości kredytowe dla kobiet oraz mniejszości etnicznych. Jak zauważa portal The Hill, propozycja utrzymana jest w "ostrym tonie" wobec Chin.

Plan masowych inwestycji - jak twierdzą stronnicy Bidena - doprowadzi do powrotu na rynek miejsc pracy, które musiały zostać zamknięte z powodu koronawirusa. Ma też zmniejszyć zależność USA od innych krajów w kwestii zaopatrzenia dóbr kluczowych dla bezpieczeństwa kraju, w tym sprzętu medycznego.

"Biden nie akceptuje defetystycznego podejścia, że siły automatyzacji oraz globalizacji pozostawiają nas bezradnymi wobec utrzymania i tworzenia miejsc pracy chronionych przez związki zawodowe" - czytamy w streszczeniu planu.

Wakacje na giełdzie

To pierwszy z czterech zapowiadanych planów gospodarczych Bidena. Kolejne mają dotyczyć m.in. zielonej energii, edukacji oraz nierówności rasowych.

"Propozycja Bidena ukazuje poważną zmianę w obu głównych partiach - odejście od globalizacji i wolnego handlu w kierunku ochrony amerykańskich robotników i odbudowy przeżywającego problemy przemysłu krajowego. Tendencje te zostały przyspieszone przez pandemię koronawirusa, która spowodowała spustoszenie w gospodarce" - ocenia "Washington Post". Dziennik twierdzi, że plan Bidena to alternatywny wobec Trumpa "rodzaj gospodarczego nacjonalizmu". Wyborczy sukces Trumpa w 2016 roku opierał się w znacznym stopniu na obietnicach powrotu miejsc pracy w przemyśle do USA oraz ograniczeniu nielegalnej migracji. Wyrażało się to w kampanijnym haśle "Ameryka przede wszystkim" (ang. "America First").

Biden o swoim planie mówił w czwartek w Pensylwanii, stanie kluczowym dla przebiegu wyborów w listopadzie. Przed czteroma laty małą różnicą głosów (ok. 45 tys.) zwyciężył tu - jako pierwszy Republikanin od 1988 roku - Trump. W tym roku według sondaży Biden ma w Pensylwanii przewagę kilku punktów procentowych.

Ekonomia według sondaży jest kluczowym czynnikiem wpływającym na decyzje wyborcze Amerykanów. W aspekcie tym obiecujący wyjście z kryzysu Trump cieszy się relatywnie dużym zaufaniem swoich obywateli. Biden zarzuca prezydentowi, że nie zapobiegł kryzysowi zdrowia publicznego, który w rezultacie spowodował bezprecedensową recesję.

Z Waszyngtonu Mateusz Obremski (PAP)

mobr/ sp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
londonern
To samo proponowali pod koniec XVIII w. "Ojcowie Zalozyciele" - apelowali zeby kupowac produkty amerykanskie, pomimo tego, ze francuskie, angielskie czy niemieckie byly lepszej jakosci. Ponadto nalozyli bardzo wysokie cla na import.
No I dzieki temu miedzy innymi z kraju rolniczego stali sie mocarstwem.
A drukowac
To samo proponowali pod koniec XVIII w. "Ojcowie Zalozyciele" - apelowali zeby kupowac produkty amerykanskie, pomimo tego, ze francuskie, angielskie czy niemieckie byly lepszej jakosci. Ponadto nalozyli bardzo wysokie cla na import.
No I dzieki temu miedzy innymi z kraju rolniczego stali sie mocarstwem.
A drukowac moga ile wlezie, jak kazda silna gospodarka, co pokazal 2008 rok. Tak ze sie prosze tym nie podniecac, ani Chinami czy Indiami, ktore oj oj oj juz depcza US po pietach.
znawca_wszystkiego
No i nagle wolny handel, globalizm, i inne wzniosłe słowa są passe. Ci co grali w grę amerykanow znowu dali się nabrać.
lechpremium
A drukarka robi brrrr
Ja już sam nie wiem co jest dobre, czy to że oni tyle drukują i ładują na rynek gdzie znowu kolejne indeksy biją rekordy
U nas Wig20 +/- 1% every day..

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki