REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Warszawa zablokuje unijne aspiracje Ukrainy? Kijów: Nie ma podstaw

2026-07-03 08:06
publikacja
2026-07-03 08:06
Dodaj Bankier.pl w Google

Nie ma podstaw, by uważać, że Polska może skorzystać z prawa weta w celu zablokowania integracji Ukrainy z Unią Europejską – powiedział pierwszy zastępca szefa Biura Prezydenta Ukrainy Serhij Kysłycia.

Warszawa zablokuje unijne aspiracje Ukrainy? Kijów: Nie ma podstaw
Warszawa zablokuje unijne aspiracje Ukrainy? Kijów: Nie ma podstaw
fot. Sheviakova Kateryna / / Shutterstock

- Nie mam podstaw, aby uważać, że polscy dyplomaci i przedstawiciele rządu, którzy pracują w Brukseli lub gdzie indziej, nie rozumieją, jak ważne jest – i jak bardzo leży to również w interesie Polski – aby klastry negocjacyjne zostały otwarte – powiedział w komentarzu dla prasy, opublikowanym w czwartek późnym wieczorem.

Urzędnik podkreślił również, że Ukraina zrobiła wszystko, co było konieczne, aby możliwe było otwarcie klastrów negocjacyjnych – napisał portal RBK-Ukraina.

„Jak powiedział prezydent (Ukrainy Wołodymyr Zełenski), gdy mówimy o integracji z Unią Europejską i otwarciu klastrów negocjacyjnych – (Zełenski) mówił o tym podczas konferencji prasowej w Dublinie – należy kierować się nie emocjami, lecz zasadami obowiązującymi w UE” – zaznaczył Kysłycia.

W środę prezydent Ukrainy, zapytany na konferencji prasowej w Dublinie, czy jego kraj nie obawia się, że konflikt z Polską o nadanie imienia Bohaterów UPA jednostce wojskowej może przeszkodzić procesowi akcesyjnemu Ukrainy, odparł, że oba kraje „łączy historia”. – Jesteśmy sąsiadami i jak większość krajów w Europie mieliśmy w przeszłości problemy. Ale żyjemy teraz i mamy do czynienia z jednym agresorem (Rosją - PAP). Musimy myśleć o bezpieczeństwie – podkreślił.

Szef MSZ Ukrainy z misją w Warszawie

Rzecznik MSZ w Kijowie Heorhij Tychyj potwierdził, że minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha spotka się w piątek w Warszawie z wicepremierem i szefem polskiej dyplomacji Radosławem Sikorskim. Nie ujawnił szczegółów dotyczących planowanych tematów rozmów.

„Minister (Sybiha) wraca do Ukrainy po wizycie w Japonii. W drodze powrotnej zatrzyma się dziś w Warszawie, gdzie odbędzie spotkanie z ministrem spraw zagranicznych Polski Radosławem Sikorskim” – napisał Tychyj w czacie z dziennikarzami.

W czwartek informację o spotkaniu wicepremiera, szefa MSZ Sikorskiego z ministrem Sybihą potwierdził PAP rzecznik polskiego resortu dyplomacji Maciej Wewiór. Powiedział, że wśród tematów rozmowy ministrów będą „relacje między oboma państwami oraz sytuacja na froncie: to, jak obecnie wygląda agresja Rosji i broniąca się Ukraina”.

W środę PAP dowiedziała się nieoficjalnie, że Ukraińcy zabiegają o spotkanie ze stroną polską. Jak zaznaczały źródła dyplomatyczne, nie było mowy wprost o temacie wprowadzenia do ukraińskiego Panteonu Narodowego generała armii Ukraińskiej Republiki Ludowej Marka Bezruczki.

Wirtualna Polska poinformowała w środę, że właśnie taką propozycję kompromisu do Warszawy ma przywieźć Sybiha.

Zełenski, który jeszcze kilka dni temu mówił, że Ukrainie „nikt i nigdy nie będzie nakazywał, jak żyć, mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować”, w środę wypowiadał się już w sprawie Polski bardziej pojednawczo. – Jeśli są pytania, znajdą się na nie odpowiedzi. Ukraina jest na to gotowa. Jesteśmy silnymi sąsiadami i dobrymi przyjaciółmi – zadeklarował.

Wakacje na giełdzie

Również w środę Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy przyjęła ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, której projekt wniósł Zełenski. Według przewodniczącego parlamentu Rusłana Stefanczuka w panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.

Decyzja w sprawie Panteonu Narodowego zapadła w trakcie trwającego sporu polsko-ukraińskiego o kwestie historyczne, w tym o upamiętnianie Ukraińskiej Powstańczej Armii i związanych z nią postaci, ostatnio poprzez nadanie przez Zełenskiego imienia Bohaterów UPA jednej z jednostek wojskowych.

UPA pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. Ukraiński dokument o Panteonie Narodowym dopuszcza m.in. wciągnięcie doń postaci związanych z tymi organizacjami.

Decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej nazwy „bohaterów UPA” wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

Orderu Orła Białego zrzekli się także byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego. O tym, że zwrócą przyznane im ukraińskie odznaczenia, informowali również pod koniec czerwca inni politycy PiS: b. szef MON Mariusz Błaszczak, b. szef MSZ Zbigniew Rau, europoseł Adam Bielan i poseł Marek Kuchciński.

Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)

jjk/ akl/ jpn/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
sterl
Jest absolutnie wykluczone żeby banderowcy weszli do UE, a może jeszcze rządzili ? Najpierw muszą być wybory na Ukrainie i muszą wybrać normalnych ludzi do władz, takich bez uprzedzeń , odsunąć ekstremistów i zatwardziałych ksenofobów i rasistów. .
marianpazdzioch
Oba kraje nie raz nie dwa w historii pokazały, że nie mają instynktu samozachowawczego. I w sytuacji takiej jak ta tylko naciskały gaz żeby za chwilę wbić się w ścianę.
meridol
A powiedz mi kto w tym wypadku zawsze eskaluje? i kto w ogóle tworzy napięcia? nie wydaje mi się żeby Polska co jakiś czas wyciagała z szafy jakchś ludobójców ludności Ukraińskiej żeby ich czcić.
to_i_owo
Oni się do Europy nie nadają

Ich mentalność, korupcja, złodziejstwo...

To są ruskie tylko nie z rosji
pozhoga
No właśnie dlatego się niestety nadają…
endes
Z tym rezimkiem, ta ideologia, tym bankrutem i ta polityka na pewno nie będziecie w UE!…
Z wschodnią mentalnością i służbami na pewno nie!
Nie ma podstaw?… są i to najgorsze z możliwych!
matheous
Turcja jest w negocjacjach akcesyjnych do UE od 2005 roku

także machajacypapiez.jpg dla Ukrainy
meridol
Jeżeli doniesienia Wirtualnej Polski się zgadzają z tym że Ukraina chce jako kompromis zaproponować Polsce to że nie wrzucą do swojego panteonu zbrodniarza, to ja bym im na wejściu podziękował i kazał wrócić, jak już otrzeźwieją.
mekm
fakt nie ma podstaw do włączenia wukrainy do UE !
ameba1
No z tym UPA to im się nie udało. Jak mają takich bohaterów, to współczuję. To tak jakby teraz Niemcy okrzyknęli Hitlera bohaterem narodowym. Ciężko to pojąć. Z taką mentalnością to Ukraina stawia się bliżej rozzji niż zjednoczonej europy. Moi przodkowie uciekali przed banderowcami, więc jest to temat mi bliski. Mi się poszczęściło No z tym UPA to im się nie udało. Jak mają takich bohaterów, to współczuję. To tak jakby teraz Niemcy okrzyknęli Hitlera bohaterem narodowym. Ciężko to pojąć. Z taką mentalnością to Ukraina stawia się bliżej rozzji niż zjednoczonej europy. Moi przodkowie uciekali przed banderowcami, więc jest to temat mi bliski. Mi się poszczęściło i dzięki temu teraz żyję, ale tysiące niewinnych ludzi zostało wymordowanych przez tych ich "bohaterów".

Powiązane: Relacje Polska-Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki