"Agencja S&P podjęła straszliwie nierozważną decyzję" tak pierwszą w historii obniżkę ratingu kredytowego USA (z AAA do AA+) skomentował amerykański sekretarz skarbu Timothy Geithner. Ubiegłotygodniowa bessa na rynkach akcji przestaje zatem dziwić, podobnie jak silna przecena złotego.
Dane makroekonomiczne dotyczące złotego z minionego tygodnia
Po zakończeniu piątkowej sesji Standard&Poor's Ratings Services ogłosiła obniżkę ratingu kredytowego Stanów Zjednoczonych z AAA do AA+. Perspektywa ratingu pozostaje negatywna, co oznacza możliwość jego dalszego cięcia w przeciąga najbliższych 12-18 miesięcy. S&P argumentował swoją decyzję wątpliwościami, czy uchwalony przez Kongres 2 sierpnia plan podwyższenia ustawowego limitu zadłużenia oraz redukcji deficytu zdoła doprowadzić do rzeczywistego zmniejszenia długu Stanów Zjednoczonych. Tym samym spekulacje, jakoby rynki cały ubiegły tydzień grały pod obniżkę wiarygodności kredytowej USA okazały się prawdziwe. Inna agencja Moody's Investors Service potwierdziła najwyższy rating amerykańskich papierów dłużnych, z kolei Fitch zakończy przegląd oceny ratingu USA do końca bieżącego miesiąca.
Miniony tydzień pełen był także spekulacji dotyczących ewentualnej niewypłacalności Włoch oraz Hiszpanii, co w obliczu giełdowego krachu zmusiło ECB do zwołania nadzwyczajnego spotkania w weekend. W rezultacie Jean-Claude Trichet zapowiedział aktywne wprowadzenie w życie programu zakupu obligacji rządowych, mającego pomóc w walce z kryzysem zadłużeniowym w strefie euro. Według kuluarowych spekulacji ECB jest gotowe skupować obligacje zagrożonych państw za 2,5 mld euro dziennie.

Cały poprzedni tydzień przyniósł największą od czasu upadku Lehman Brothers przecenę na światowych rynkach finansowych. Kilka procent dziennie traciły indeksy oraz towary koniunkturalne, z kolei złoto i frank szwajcarski osiągnęły historyczne szczyty.
Warto także wspomnieć o niedzielnej telekonferencji ministrów finansów państw z grupy G7. Tematem rozmów była sytuacja w USA oraz strefie euro. W rezultacie przeprowadzonych rozmów G7 zobligowało się do zwiększenia płynności w celu ustabilizowania sytuacji na rynku walutowym.
W ubiegłym tygodniu poznaliśmy również kilka interesujących okresowych odczytów makroekonomicznych. Wyraźnie rozczarowały amerykańskie indeksy aktywności gospodarczej, tj. ISM dla przemysłu oraz ISM dla usług. Na plus należy zaliczyć piątkowe dane o bezrobociu. Spadła stopa bezrobocia, a zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym była zdecydowanie lepsza od prognoz.
W strefie euro bezrobocie nadal wynosi 9,9%, a benchmarkowa stopa procentowa pozostała na niezmienionym poziomie, tj. 1,5%. Pozytywnym zaskoczeniem był natomiast czerwcowy odczyt sprzedaży detalicznej w Eurolandzie.
INDEKS_PLN
Potężna przecena na rynkach kapitałowych musiała się odbić również na notowaniach złotego. Syntetyczny indeks reprezentujący siłę naszej waluty wyraźnie zniżkował. Do ważnych rozstrzygnięć doszło również z punktu widzenia analizy technicznej. Kurs nie zdołał powrócić do wnętrza długoterminowej formacji trójkąta symetrycznego, która na notowaniach indeksu PLN formowała się na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy. Tym samym mieliśmy do czynienia z klasycznym potwierdzeniem wybicia dołem. Ucieczka od walut rynków wschodzących sprawiła, że siłą impetu notowania złotego znalazły się błyskawicznie w okolicach pierwszego ważnego wsparcia, tj. 73,95 (61% zniesienie wzrostów z lat 2009-2010). W mojej opinii skala negatywnych wydarzeń, jakie zaistniały na światowych rynkach finansowych na przestrzeni ostatnich tygodni sugeruje, iż poziom ten jest jak najbardziej możliwy do sforsowania przez inwestorów pozbywających się złotówkowych aktywów ze swoich portfeli. Kolejnym istotnym wsparciem dla prospadkowego scenariusza jest poziom 73,16 pkt, na którym wypada równość fal w obrębie sekwencji kształtującej się na tym instrumencie od szczytu z początku maja.
Aby mówić o powrocie dobrego sentymentu względem złotego, kurs syntetycznego indeksu naszej waluty musiałbym powrócić ponownie powyżej 75 pkt, co w mojej ocenie w najbliższym tygodniu nam nie grozi.
EURPLN
Złoty w minionym tygodniu niewiele stracił względem unijnej waluty. Taki obrót wydarzeń był możliwy dlatego, że euro samo w sobie było słabe. Zawirowania oraz spekulacje, które pojawiły się na rynku względem Włoch oraz Hiszpanii wyraźnie nie sprzyjają ani złotemu, ani wspólnej walucie. Tym samym para ta od wielu miesięcy pozostaje w trendzie horyzontalnym. Rozwoju tych tendencji oczekiwałbym również w najbliższej przyszłości. Od góry kurs EURPLN silnie ograniczają opory na 4,0650 oraz 4,1100 i dopiero ich sforsowanie przez stronę popytową zmieniłoby obraz analizowanej pary na bardziej niekorzystny. Z kolei od strony południowej najbliższym silnym wsparciem pozostaje linia trendu poprowadzona po tegorocznych minimach, która obecnie przebiega na poziomie 3,9700. Spadek kursu poniżej tej bariery otworzyłby drogę stronie podażowej do testu (kolejnego) ograniczeń rozciągających się pomiędzy 3,80 a 3,82.
Tym samym wskazówek dotyczących dalszego kształtowania się kursu tej pary należy upatrywać w rezultacie testu najbliższego oporu, tj. 4,0650.
USDPLN
Kontynuacja ruchu w ramach średnioterminowego kanału wzrostowego tak najkrócej można opisać ubiegłotygodniowe wydarzenia na rynku USDPLN. Jeśli nadal ruch ten ma odbywać się w sposób modelowy, to należałoby w pierwszej części obecnego tygodnia oczekiwać testu górnego ograniczenia wspomnianej konsolidacji, tj. 2,90, a w wariancie pesymistycznym (z punktu widzenia naszej rodzimej waluty) decydująca może okazać się strefa oporów rozciągająca się od 2,9370 do 2,9740 (w której mamy bardzo duże nagromadzenie kluczowych z punktu widzenia AT poziomów).
Podniesienie limitu zadłużenia oraz obniżka ratingu USA, deklaracja skupu papierów dłużnych zagrożonych państw strefy euro przez ECB wszystkie powyższe wydarzenia są już historią, dlatego też uważam, że w drugiej połowie rozpoczynającego się tygodnia, sytuacja na finansowych rynkach powinna się nieco uspokoić. Tym samym w perspektywie 4-5 najbliższych sesji spodziewać się możemy także odwrócenia tendencji na parze USDPLN. Niezwykle istotnym poziomem w perspektywie ewentualnego umocnienia złotego względem amerykańskiego dolara jest wsparcie znajdujące się na 2,75, gdzie obok wspomnianej wcześniej linii trendu wzrostowego wypada także 61% zniesienie sekwencji wzrostowej z genezą na początku maja.
CHFPLN
Dramatycznie kształtowała się sytuacja na rynku CHFPLN. Posiadacze kredytów we frankach szwajcarskich z niepokojem spoglądali na notowania wspomnianej pary. Helwecka waluta ustanowiła w poprzednim tygodniu nowy rekord siły względem złotego, tj. 3,7646. Teoretycznie sforsowanie bliższej ekspansji DiNapolego znajdującej się na 3,50, otwiera drogę do aprecjacji kursu CHFPLN do strefy kluczowych oporów rozciągającej się od 3,9300 do 4,0205. Ograniczenia te biorą swoją genezę z wyznaczenia ekspansji DiNapolego zarówno ruchów długoterminowych jak i tych, które oglądać możemy na przestrzeni ostatnich kilku tygodni. Nie ulega też wątpliwości, że rynek tej pary jest już bardzo mocno wykupiony, zarówno na danych dziennych, jak i tygodniowych. Tym samym uspokojenie nastrojów sprzyjać powinno wykształceniu co najmniej lokalnej korekty, która może zepchnąć kurs CHFPLN w okolice 3,50 3,55 (geneza tych poziomów został przedstawiona na wykresie powyżej). Jednak dopiero spadek kursu poniżej tych wsparć mógłby zmienić w sposób znaczący i na dłużej sentyment na tej parze.
GBPPLN
Po wielu miesiącach osuwania się kursu GBPPLN w ramach kanału spadkowego, wreszcie mamy przełom. Kurs dynamicznie wybił się górą ze wspomnianej konsolidacji. Popyt szybko wywindował notowania analizowanej pary w okolice pierwszych ważnych oporów (4,6661 4,6807). Póki co podaż skutecznie broni tej strefy, ale w przypadku realizacji pesymistycznego scenariusza, kolejne ważne ograniczenia znajdują się dopiero na 4,7735 (patrz wykres powyżej).
Podobnie jak w przypadku pozostałych par test wspomnianych wcześniej oporów powinien być decydujący w perspektywie nawet najbliższych tygodni. Jeśli nastroje na parkietach nieco się poprawią, inwestorzy ponownie spojrzą łaskawszym okiem w stronę złotówki, a notowania GBPPLN spadną przynajmniej w okolice 4,49, gdzie umiejscowione są pierwsze istotne wsparcia.
Dane makroekonomiczne dotyczące złotego w nadchodzącym tygodniu.
Nie ulega wątpliwości, że kluczowe wydarzenia w rozpoczynającym się tygodniu będą miały miejsce za Oceanem. Zewsząd napłyną komentarze dotyczące obniżki ratingu, a także raporty dotyczące perspektyw amerykańskiej gospodarki. Nie można również zapomnieć o skutkach nadzwyczajnego posiedzenia ECB (skup obligacji) i możliwych dalszych spekulacjach odnośnie kondycji zagrożonych państw strefy euro.
Warto również zwrócić uwagę na okresowe publikacje z USA. We wtorek o 20.15 poznamy decyzję FOMC ws. stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych (tu należy skupić się na konferencji prasowej FED-u). W piątek z kolei poznamy lipcowy odczyt sprzedaży detalicznej oraz wstępny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan.
Końcówka tygodnia przyniesie także czerwcowy odczyt produkcji przemysłowej w strefie euro, z kolei w Wielkiej Brytanii wskaźnik ten zostanie opublikowany we wtorek.
Z danych dotyczących bezpośrednio Polski zwróciłbym uwagę na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych, który opublikowany zostanie w najbliższy piątek.
Dawid Jacek
EFIX POLSKA
dj@efixpolska.com
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu www.efixpolska.com do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią "rekomendacji" lub "doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. W szczególności zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać po prostu pisząc na adres info@efixpolska.com
































































