Czwartkowa sesja przyniosła zniżkę indeksu największych spółek w odpowiedzi na słabość polskiej waluty i cofnięcie sektora bankowego, a szerokiego rynku w dodatku przez handel na Budimeksie. Uwadze nie umyka także paczka danych z polskiej gospodarki sygnalizująca stagflację. Cały sierpień okazał się najgorszym pod względem stopy zwrotu miesiącem w tym roku i przyniósł największy spadek WIG20 od września 2022 r.


WIG20 stracił 1,1 proc. WIG był niżej o 0,79 proc. Z kolei mWIG40 oddał 0,19 proc., a sWIG80 zyskał 0,11 proc. Obroty wyniosły 2,34 mld zł, z czego 1,58 mld dotyczyło WIG20.
Sierpień okazał się najgorszym miesiącem dotychczas w tym roku i przyniósł spadek WIG20 o 7,58 proc., WIG zniżkował o 5,31 proc., a mWIG40 i sWIG80 oddały odpowiednio 2,98 i 4,03 proc. Był to najgorszy miesiąc na GPW od września 2022 r., kiedy WIG20 spadł o 9,8 proc., a WIG o 8,4 proc., po czym indeksy zaczęły rosnąc. Kończy się miesiąc, który statystycznie jest słaby dla rynków akcji, ale nadchodzi nie lepszy wrzesień pod tym względem. Rok temu wrześniowe spadki były tylko trochę słabsze od tego, co działo się w sierpniu 2022 r.
Wracając do bieżących spraw, w czwartek widoczna była słabość warszawskiego parkietu do tego, co działo się na rynkach zachodnich. Tam indeksy bez przesadnej dynamiki, ale jednak w większości zyskiwały, czekając na piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy mogące się wpisać w obserwowane w tym tygodniu inne słabsze odczyty z tamtejszej gospodarki. „Im gorzej tym lepiej” - pisał na łamach Bankiera Krzysztof Kolany w odniesieniu do ostatnich wzrostów na Wall Street.
Z tym, że w USA sytuacja jest zupełnie inna niż np. w Polsce, gdzie czwartkowe dane o PKB za II kwartał i inflacji za sierpień pokazały stagflacyjny obraz gospodarki, który to stan określany jest jako niesprzyjający dla rynków akcji. Owszem, czwartkowe dane nie były zaskakujące i pewnie w najmniejszym stopniu wpływały na wynik sesji, ale warto podkreślić, że handel na dłuższą metę nie może odbywać się w kompletnym oderwaniu od podstaw krajowej gospodarki, bazując tylko na sentymencie zewnętrznym.

Głównym czynnikiem czwartkowych spadków na WIG20 był pewnie słaby złoty, który do dolara stracił prawie 0,9 proc., na dodatek obciążeniem był sektor bankowy (-1,51 proc.), który ma za sobą już prawie rok wzrostów, a przed sobą początek (?) obniżki stóp procentowych. Wynik szerokiego rynku ustalił też handel akcjami Budimeksu, którego notowania znacznie spadły przy ogromnych obrotach.
Patrząc po indeksach, w WIG20 zaskoczył brak reakcji kursu Orlenu (-0,6 proc.) na wzrosty cen ropy na światowych rynkach przez obawy dotyczące dalszego ograniczania podaży przez OPEC+. Uwadze nie umyka tez fakt, że koncern mimo podwyżek nie zmienia gwałtownie cen na stacjach, co tłumaczone jest przedwyborczym kalendarzem. Obroty na spółce wyniosły 248 mln zł – najwięcej w WIG20, ale nie na GPW.
Drugie pod tym względem (obrotów) były Kęty (-1,46 proc.), gdzie przehandlowano akcje za 198 mln zł, co wiąże się pewnie z dostosowaniem portfeli indeksowych do zmian w indeksach MSCI, które będą obowiązywały od nowej sesji. Kęty i Grupa Pracuj (9,14 proc.) wejdą do MSCI Poland dla mniejszych spółek, a do MSCI Poland wejdzie Budimex (-4,56 proc.), na którym obroty przekroczyły w czwartek 580 mln zł i były największe na całej GPW.
Na środowe wyniki mocniejszymi spadkami zareagował kurs CD Projektu (-3,91 proc.), będący liderem przeceny w WIG20. Równie mocno zniżkował kurs JSW (-3,10 proc.), który jednak w tym tygodniu tylko na jednej sesji potrafił zyskać 10 proc.
Liderem przeceny sektora bankowego był Santander (-3,13 proc.), ale wszyscy kredytodawcy z WIG20 byli pod kreską. Ze spółek finansowych lepiej zachował się kurs PZU (-0,19 proc.), ale i tak spadł mimo świetnych wyników pokazanych przed sesją.
Warto też zwrócić uwagę na kurs PGE (-1,51 proc.). W kontekście spółki pojawiła się informacja, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zawiesił postępowanie ws. decyzji środowiskowej GDOŚ dotyczącej kopalni Turów do czasu formalnego zakończenia sprawy wniosku PGE o zmianę tej decyzji środowiskowej.
W sumie do góry w WIG20 poszły tylko kursy LPP (1,68 proc.), Pepco (1 proc.), Cyfrowego (0,86 proc.) i Orange (0,06 proc.).
Ponadto na szerokim rynku na przeciwległych biegunach były akcje Patentusa (38,14 proc.), który zyskiwał mocno drugi dzień z rzędu po fantastycznych wynikach, a trzeci dzień z rzędu najmocniej spadał kurs BAH (-19,13 proc.), który mierzy się z widmem upadłości.



























































