We wtorek przy Książęcej miała miejsce pierwsza w tym roku wzrostowa sesja WIG20. Indeks zyskał aż 2,7%. Wzrosty te należy uznać za mocne, warto jednak pamiętać, że to jedynie ułamek wcześniejszych strat.


Wtorkowe otoczenie sprzyjało bykom znad Wisły. Rano do pozytywnych informacji należało zaliczyć brak spadków w Chinach. Po południu dzień od wzrostów zaczęli Amerykanie. Z kolei w Europie, mimo neutralnego początku dnia, przeważały wzrosty. Szczególnie wyróżniały się DAX, BUX, CAC i Athes. Wszystkie te indeksy umocniły się o blisko 2%.
Najmocniejszym indeksem blue chipów na Starym Kontynencie był jednak WIG20. Większość podejścia została zbudowana nad ranem, drugi atak byków miał miejsce około godziny 11. Reszta dnia nie obfitowała w zmienność i wzrosty niezagrożone utrzymały się do końca dnia.
To wyróżnianie się na tle konkurencji nakazuje szukać przede wszystkim wewnętrznych przyczyn dzisiejszej postawy indeksu polskich blue chipów. Należy do nich zaliczyć niewątpliwie ostatnie spadki, które skalą zdecydowanie przewyższały te z innych rynków Starego Kontynentu. Przez pierwsze pięć sesji w nowym roku WIG20 ani razu nie znalazł się ponad kreską i zanotował łączną stratę 8,2%. Dzisiejsze wzrosty przełamują tę złą passę, jednak do mówienia o odbiciu daleko, ponieważ indeks wciąż znajduje się w pobliżu najniższych od 2009 roku poziomów. Obserwowana w ostatnich dniach zmienność i aktywność polityków sprawiają, że wieloletnie minima mogą zostać pogłębione w każdej chwili.
Banki i energetyka w górę
WIG20 w górę ciągnęły głównie banki. Cała piątka reprezentantów sektora notowanych w ramach indeksu blue chipów zyskała dzisiaj ponad 2%. Najlepiej spisywała się PKO BP (+3,8%). Nie wystarczyło to jednak do wspięcia się na indeksowe podium. Największe stopy zwrotu wśród komponentów indeksu WIG20 zanotowały walory Asseco (+4,2%), Tauron (+5,3%) i PGE (+4,8%). Przez większość dnia blue chipom liderowało LPP (+3,2%), które poinformowało, że w lutym otworzy pierwszy sklep nowej marki Tallinder.
Powyżej kreski znalazły się niemal wszystkie blue chipy. Jedyną spółką, która zanotowała straty był Eurocash (-3,1%), lecz warto pamiętać, że w czasie zeszłorocznej bessy pozytywnie wyróżniał się on na tle indeksu. Mimo wzrostów słabo poradziły sobie dziś papiery Energi, Synthosu i Enei - żadna z tych spółek nie może się pochwalić wzrostami przekraczającymi 1%.
Zmiany w GPW, dno JSW
Dobra postawa blue chipów wydatnie przekłada się na wynik szerokiego rynku. WIG urósł o 2,3%, a jego najmocniejszymi ogniwami były rosnące o ponad 8% akcje Hawe, Sonelu oraz Mirbudu. Warto zwrócić także uwagę na producentów gier, którzy walczą o finał konkursu "Mistrz GPW". Na rynku prowadzi póki co CD Projektu, akcje spółki wzrosły o 6,9% względem 2,9% wzrostu CI Games, jednak w ankiecie wynik zależy tylko i wyłącznie od Waszych głosów, zapraszamy.
W górę poszły także notowania GPW (+4,2%), za której sterami oficjalnie zasiądzie Małgorzata Zaleska. Zmian dokonano także w Radzie Giełdy, gdzie odwołano czterech członków, w tym Wiesława Rozłuckiego, który był pierwszym prezesem GPW. Historyczne dna pogłębiła z kolei inna państwowa spółka, JSW (-4,9%), której sytuację analizujemy szerzej w artykule pt. "JSW na historycznym dnie. Było 14 mld zł, jest miliard".































































