REKLAMA
PIT 2023

Tu trwa boom na pracę, a jak wypadają sąsiednie miasta? Nie jest już tak kolorowo

Paweł Łaniewski2023-11-27 06:00Redaktor
publikacja
2023-11-27 06:00

W czasach stabilnie niskiego bezrobocia łatwo zapomnieć o tym, że wskaźniki w poszczególnych województwach potrafią się znacznie od siebie różnić. Tradycyjnie najlepszą koniunkturę obserwuje się na wielkopolskim rynku pracy. Toruń i Bydgoszcz, choć pod względem geograficznym niewiele dzieli je od Wielkopolski, mają z bezrobociem zdecydowanie większy problem, choć wydają się wychodzić na prostą.

Tu trwa boom na pracę, a jak wypadają sąsiednie miasta? Nie jest już tak kolorowo
Tu trwa boom na pracę, a jak wypadają sąsiednie miasta? Nie jest już tak kolorowo
fot. Agnieszka Gaul / / Shutterstock

Poznań i Wielkopolska: niezmienni liderzy rankingów

Gdyby dostępność miejsc pracy była jedynym kryterium, jakie biorą pod uwagę osoby rozważające przeprowadzkę, wielkopolski rynek nieruchomości czekałoby spore wyzwanie. Tradycyjnie to właśnie tam bezrobocie jest najniższe w skali całego kraju. Według danych Wojewódzkiego Urzędy Pracy z września 2023 roku w całym województwie zarejestrowano dokładnie 46 799 bezrobotnych, co przekłada się na stopę bezrobocia wynoszącą 3% (średnia dla kraju to 5%).

Region wygrywa w porównaniu z innymi województwami, a jego stolica wyprzedza inne metropolie w pojedynku miast. Stopa bezrobocia w Poznaniu wynosi zaledwie 1%. To wynik lepszy od Katowic (1,1%), Warszawy (1,4%), Wrocławia (1,6%) czy Krakowa (2%). W ślad za wysokimi wskaźnikami zatrudnienia idą również zarobki. Przeciętne wynagrodzenie w Poznaniu to 8 137,73 zł, a więc zdecydowanie powyżej średniej krajowej. W skali województwa zarabia się już jednak zdecydowanie gorzej: przeciętna pensja to 6 695,71 zł. Praca w Gnieźnie czy w Kaliszu będzie więc gorzej płatna. Może być również nieco trudniej z jej znalezieniem, choć pod tym względem nadal nie ma powodów do narzekań. W powiecie gnieźnieńskim stopa bezrobocia wynosi 4,5%, plasuje się więc poniżej średniej dla kraju. Jest też zdecydowanie niższa niż bezrobocie w pobliskim województwie kujawsko-pomorskim, które pod względem aktywizacji zawodowej radzi sobie gorzej od większości swoich sąsiadów.

Kujawsko-pomorskie z problemami

W kartotekach urzędów pracy w województwie kujawsko-pomorskim widnieje 52 518 osób. Warto podkreślić skalę: mieszka w nim nieco ponad 2 miliony osób (w województwie wielkopolskim jest to niemal 3,5 miliona mieszkańców). Stopa bezrobocia jest wobec tego wyższa od średniej dla kraju i wynosi 6,9%. To więcej niż nie tylko w Wielkopolsce, ale również w sąsiednim województwie łódzkim (5,4%), mazowieckim (4,1%) czy pomorskim (4,6%). Kujawsko-pomorskie w regionalnym zestawieniu wyprzedza jedynie warmińsko-mazurskie (7,9%). W skali całego kraju dystansuje również lubelskie (7,3%), świętokrzyskie (7,6%) i podkarpackie (8,3%). 

Dwunaste miejsce w zestawieniu 16 województw z pewnością nie może jednak satysfakcjonować regionu. Tym bardziej że nie najlepsze wyniki utrzymują się od dłuższego czasu. Warto jednak zwrócić uwagę, że stopa bezrobocia na poziomie 6,9% jest i tak najlepszym rezultatem w dłuższym ujęciu czasowym. Jeszcze na początku roku bezrobocie wynosiło 7,8%, a w analogicznym okresie ubiegłego roku (wrzesień 2022) było o dwa punkty procentowe wyższe. Sam 2022 rok kujawsko-pomorskie przywitało natomiast ze stopą bezrobocia na poziomie 8,3%. Można mieć więc powody do ostrożnego optymizmu.

Bydgoszcz i Toruń z najlepszymi perspektywami

Jak łatwo się domyślić, praca w Toruniu i w Bydgoszczy, a więc w dwóch największych miastach regionu, które dzielą się również najważniejszymi wojewódzkimi urzędami, jest najłatwiej dostępna i najlepiej płatna. Zamieszkiwana przez ponad 330 tysięcy osób Bydgoszcz może pochwalić się najniższym bezrobociem w skali całego kujawsko-pomorskiego. Stopa bezrobocia na poziomie 2,2% pozwala jej równać się z najprężniej rozwijającymi się tynkami wśród miast wojewódzkich. Dobre wyniki odnotowuje również cały powiat bydgoski (3,1%). Nieco gorzej pod tym względem radzi sobie Toruń: stopa bezrobocia w mieście Kopernika to 3%, natomiast w powiecie to aż 7,9%. Oba ośrodki dystansują przy tym inne części województwa. Nieźle wypada jeszcze powiat świecki (6%) i brodnicki (6,2%). W pozostałych standardem jest bezrobocie w okolicach 9–10%. Najwyższe wartości odnotowuje się natomiast w południowo-wschodniej części województwa – w powiecie włocławskim stopa bezrobocia to 12,5% (w samym Włocławku 7,9%), w powiecie lipnowskim 12,2%, a radziejowskim 14,6%.

Co ciekawe, choć to w Bydgoszczy łatwiej o znalezienie pracy, Toruń jest w stanie zaproponować lepsze warunki zatrudnienia. Jak wynika z danych GUS z czerwca 2023 roku, w Toruniu średnia pensja brutto wyniosła 7250,56 zł. W Bydgoszczy było to natomiast o 100 zł mniej – 7116,93 zł. Daje to odpowiednio ósme i dziewiąte miejsce w zestawieniu stolic województw. Toruń i Bydgoszcz sporo dzieli od liderujących Katowic (9161,55 zł) czy znajdujących się na podium Krakowa (9134,24 zł) i Gdańska (9003,30 zł). Z drugiej strony pensje są zdecydowanie wyższe niż w zamykających zestawienie Lublinie, Gorzowie Wielkopolskim, Białymstoku i Kielcach, gdzie średnio otrzymuje się wynagrodzenie w przedziale 6000-6500 zł brutto.

Ciekawie prezentuje się też porównanie poziomów wynagrodzeń w kujawsko-pomorskim i wspomnianej wcześniej Wielkopolsce. To właśnie w pierwszym z tych regionów można liczyć na wyższe średnie wynagrodzenie – według wyliczeń GUS z września 2023 roku wyniosło 6667 zł. Mniej od średniej krajowej (7 380 zł), jednak więcej od przeciętnej pensji w Wielkopolsce (6640 zł) czy sąsiednim województwie warmińsko-mazurskim (6 147 zł). W takim porównaniu kujawsko-pomorskie wyprzedza również wschodnie województwa. Na porównywalne pensje pracownicy mogą liczyć w zachodnio-pomorskim (6912 zł), opolskim (6769 zł) i lubuskim (6676 zł).

Ale oczywiście pensja pensji nierówna, a podstawowym czynnikiem wpływającym na oferowane stawki jest branża. W tym zestawieniu nie ma miejsca na zaskoczenie. Najlepiej zarabia się w sektorze informacji i komunikacji. Przeciętna pensja jest dwukrotnie wyższa od średniej i wynosi 13 336 zł brutto. Drugie miejsce w takim zestawieniu zajmuje budownictwo (6837 zł), a trzecie handel i naprawa pojazdów samochodowych, gdzie średnie wynagrodzenie to 6758 zł.

Praca w IT najbardziej atrakcyjna, ale ofert coraz mniej

Rynek IT w kujawsko-pomorskim można określić jako stosunkowo niewielki – zwłaszcza z perspektywy największych metropolii – jednak prężnie rozwijający się. Jak widać, znajduje to też przełożenie na stawki, na jakie mogą liczyć kandydaci. W kujawsko-pomorskim specjaliści IT zarabiają średnio więcej niż w Wielkopolsce (10 993 zł średniej pensji według danych GUS), a nawet na Mazowszu (12 718 zł), Pomorzu (12 026 zł) czy Dolnym Śląsku (13 169 zł). Nieznacznie lepiej zarabia się w Małopolsce (13 347 zł), gdzie oczywiście poziom stawek dyktuje Kraków.

Z drugiej strony po kilku latach bezprecedensowych wzrostów cała branża IT w Polsce wyhamowuje. Według raportu inhire.io IT Market Snapshot za drugi kwartał 2023 roku w ciągu jednego kwartału liczba ogłoszeń adresowanych do specjalistów IT spadła aż o 43%, a liczba rekrutujących firm o 27%. Pogarszająca się koniunktura wpłynęła jednak nie tylko na ograniczenia zapotrzebowania na nowych pracowników, ale również budżety płacowe: w przypadku najpopularniejszych języków programowania proponowane stawki spadły od 3,3% do 6,5%. Pogorszeniu uległy ogólne warunki zatrudnienia i transparentność: o 5 punktów procentowych spadła liczba ogłoszeń zawierających widełki płacowe (obecnie to 36% ogłoszeń). Po raz pierwszy od czwartego kwartału 2021 roku poniżej progu 70% spadł również udział ofert zdalnych (obecnie to 68%).

Nie najlepsze nastroje w całej gospodarce

Spadek liczby ogłoszeń o pracę, choć najlepiej zauważalny właśnie w branży IT, jest powszechnym zjawiskiem. Według raportu „Oferty pracy w Polsce” GrantThornton łącznie w październiku pojawiło się 256 469 nowych ofert pracy, co oznacza o ponad 50 tysięcy mniej ofert w porównaniu z październikiem 2022 roku. To także utrzymanie niekorzystnego trendu – nowych ofert opublikowano o 0,3% mniej niż w poprzednim miesiącu. W tym zestawieniu pracodawcy branży IT opublikowali o 39% mniej ofert w porównaniu z poprzednim rokiem. Złe prognozy dotyczą również branży HR (spadek o 36%), finansów (33% spadku) i marketingu (14% spadek). W przypadku części zawodów spadki są bardzo głębokie. Obniżenie zapotrzebowania na ekspertów chcących rozwijać się jako HR Business Partner wyniosło 58%, specjalistów ds. HR 43%, a rekruterów 23%. Pojawiło się również o 30% ofert mniej dla specjalistów ds. marketingu, niewiele lepiej sytuacja wygląda w przypadku specjalistów e-commerce (28%) czy głównych księgowych (-17%). 

Niewiele sektorów rynku w ostatnim okresie rośnie, jednak bez wątpienia problemów ze znalezieniem zatrudnienia nie powinni mieć medycy (15% więcej ogłoszeń o pracę). Lekarzy szukano o 20% częściej niż rok temu – łącznie w październiku pojawiło się ponad 1000 ofert skierowanych do absolwentów studiów lekarskich. Aż 41% wzrost objął ratowników medycznych, a 11% pielęgniarki. Pracodawcy poszukują również pracowników fizycznych. Duży wzrost dotyczy stanowisk kierowcy (18%), dobrze prezentuje się również rynek magazynowy i logistyczny, który poszukuje przede wszystkim magazynierów (wzrost o 5% w porównaniu z poprzednim rokiem). Z drugiej strony nawet w gorzej radzących sobie branżach można znaleźć specjalizacje, na które zapotrzebowanie nie spada. W przypadku dyrektorów marketingu lub sprzedaży wzrost liczby ofert wyniósł 18%. Na brak zainteresowania nie powinni narzekać również graficy (13% więcej ofert) czy specjaliści zajmujący się ochroną danych osobowych (16% wzrostu).

Źródło:
Tematy
Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
marmaj
Pewnie opłacane artykuły, z Polski bez zmiany od 10 lat emigrują ludzie. Pamiętam jak spotkałem mojego znajomego znajomego kierownika w Polsce podczas moich odwiedzin rodziny w Szczecinie. Sam mnie namawiał do powrotu, wmawiał że jest dla mnie miejsce w mieście. Mówiłem mu że ciężko z pracą od dekady. Z taką pasją mnie namawiam i Pewnie opłacane artykuły, z Polski bez zmiany od 10 lat emigrują ludzie. Pamiętam jak spotkałem mojego znajomego znajomego kierownika w Polsce podczas moich odwiedzin rodziny w Szczecinie. Sam mnie namawiał do powrotu, wmawiał że jest dla mnie miejsce w mieście. Mówiłem mu że ciężko z pracą od dekady. Z taką pasją mnie namawiam i zapewniał że na pewno jest dla mnie miejsce w regionie. A tu niespodzianka, on sam po niespełna roku, sprzedał dom i nawał na zachód za pracą. Tak to w moim oczach wygląda. Praca może jest , od masy, w biedronkach, Lidlach, magazynach typu amazon, ale nie dla specjalistów z np badań i rozwoju technologii. Nie wiem po co produkują tych inżynierów w Polsce, jak od kiedy to ja kończyłem studia prawie 2 dekady temu, większość studentów myśli tylko o emigracji. Bez sensu jest ten cały system edukacyjny w Polsce.
beju
system kształcenia po części jest odpowiedzią na zapotrzebowanie, teraz "wszyscy" chcą studiować na kierunku "sztuczna inteligencja" no to takie kierunki powstają.
samsza
330.000 w Bydgoszczy ??

W trzecim kwartale 2023 r. liczba mieszkańców spadła do 293 015 osób.

https://kujawy-pomorze.info/artykuly/bedzie-mniej-radnych-w-bydgoszczy-w-przyszlej-kadencji-liczba-mieszkancow-spadla-ponizej

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki