Podobnie jak w Polsce w Wielkiej Brytanii w trakcie pandemicznego kryzysu banki zwiększyły wymagania dotyczące wkładu własnego w kredycie hipotecznym. Rządowy program ma skłonić kredytodawców do zaoferowania kredytów z 5-procentową wpłatą.


Pięć największych brytyjskich banków podjęło decyzję o wsparciu rządowego programu, który ma pomóc osobom kupującym pierwszą nieruchomość. Jak informuje „The Financial Times”, od kwietnia w ofercie Lloyds, NatWest, Santandera oraz HSBC znajdą się kredyty hipoteczne z 5-procentowym wkładem własnym. Barclays jest obecnie jedynym z dużych kredytodawców, którzy akceptują niską wpłatę.
Zgodnie z przedstawionymi w lutym założeniami rząd będzie zachęcać banki do obniżenia wymagań. Konieczność wniesienia wysokiego wkładu własnego wskazywana jest jako jedna z głównych barier blokujących młodym pracującym dostęp do zakupu nieruchomości. Rząd zaoferuje bankom gwarancje, które mają zniwelować potencjalne straty wynikające z udzielania kredytów z minimalną wpłatą własną.
Rządowa koncepcja spotkała się wieloma krytycznymi uwagami. Eksperci podkreślają, że rozwiązanie poprawi sytuację kredytobiorców, w szczególności na obszarach, gdzie ceny nieruchomości nie rosły w ostatnich latach najszybciej (czyli poza Londynem oraz południowo-wschodnią Anglią). W pozostałym częściach Wielkiej Brytanii najważniejszą barierą jest niska podaż nieruchomości oraz wyśrubowane ceny.
Wskazuje się również na fakt, że kredyty z wysokim wskaźnikiem LTV (długu do wartości nieruchomości) są znacznie droższe od tych, które otrzymać mogą legitymujący się wyższym wkładem własnym. Regulacje nadzorcze ograniczają także liczbę kredytów, których wartość przekracza 4,5-krotność rocznego dochodu kredytobiorcy. Wymóg ten automatycznie ogranicza liczbę klientów, którzy będą mogli skorzystać z hipotek z niską wpłatą własną.

































































