Bank Anglii publicznie przekazał informację na temat luki płacowej między wynagrodzeniami mężczyzn a kobiet w strukturach instytucji. Jak podaje "The Independent", luka ta wynosi ponad 24 proc.
21 proc. - tyle wynosi mediana różnicy w wynagrodzeniach kobiet i mężczyzn w Banku Anglii. Natomiast średnia różnica w wynagrodzeniu lub różnica między średnimi zarobkami godzinowymi mężczyzn i kobiet wynosi 24,2 proc. Biorąc pod uwagę premie, mediana luki płacowej wynosi 25,6 proc., a średnia 23,6 proc.
Przeczytaj także
Mark Carney, naczelnik banku, wyjaśnił, że jest przekonany o równym wynagrodzeniu za wykonywanie tej samej pracy wśród kobiet i mężczyzn. Jednak, co podkreślił, różnica ta wynika z tego, że to płeć męska częściej obejmuje stanowiska kierownicze. - Ciężko pracujemy, aby rozwiązać problem braku równowagi płacowej między innymi przez wszechstronną rekrutację. Oferujemy elastyczną pracę, szkolenia mające na celu uświadomienie problemu stronniczości i promujemy kulturę integracyjną - powiedział w stanowisku Carney, podaje Independent.co.uk.
- Rozwiązanie problemu różnic w reprezentacji płci na wyższych szczeblach będzie wymagało czasu, ale pomoże zlikwidować obecną lukę płacową - czytamy na łamach dziennika. Zdaniem banku sytuacja polepsza się i różnica w wynagrodzeniach podstawowych kobiet i mężczyzn spadła z 22 proc. w 2016 r. do 18,6 proc. obecnie. - Zgodnie z przepisami wprowadzonymi w kwietniu tego roku, każda firma w Wielkiej Brytanii, zatrudniająca co najmniej 250 pracowników, ma 12 miesięcy na opublikowanie danych na temat różnicy między tym, ile zarabiają mężczyźni i kobiety na różnych poziomach - podaje "The Independent".
WSZ



























































