Usługi bankowe są coraz tańsze

analityk Bankier.pl

Takie wnioski płyną z opublikowanego przez NBP raportu o cenach usług bankowych w II półroczu 2017 r. Co prawda średnia opłata za prowadzenie rachunku bankowego nieznacznie wzrosła, ale obniżeniu uległa cena za większość pozostałych pozycji. 

Narodowy Bank Polski cyklicznie publikuje raport o średnich cenach usług bankowych w Polsce. W najnowszej edycji analizie poddano ofertę 17 banków. Do porównania przyjęto najpopularniejsze rachunki, dostępne dla każdego klienta. Z opracowania płyną ciekawe wnioski. Jak się okazuje, średnia opłata za prowadzenie rachunku bankowego wzrosła z 4,74 zł w I półroczu do 5,03 zł w II półroczu. Ale obniżeniu uległy ceny usług powiązanych z kontem.

(fot. leungchopan / YAY Foto)

Spadła średnia miesięczna opłata za zrealizowanie przelewu w oddziale. W pierwszej połowie roku wynosiła ona 7,57 zł, a w drugiej była niższa o 5 groszy. Średnia opłata za realizację polecenia przelewu przez telefon w grudniu 2017 r. wyniosła 4,03 zł i w stosunku do czerwca 2017 r. spadła o 26 gr. Spadek ten wynika z obniżki dokonanej w mBanku (z 4 zł do 0 zł). Spadły także średnie opłaty za przelewy natychmiastowe realizowane w placówkach (o 29 gr do poziomu 12,14 zł), w bankowości telefonicznej (o 1,11 zł do poziomu 11,39 zł) i internetowej (o 14 gr do poziomu 6,11 zł). Nie zmieniły się natomiast ceny za polecenie zapłaty i zlecenie stałe.

Średnia miesięczna opłata za użytkowanie karty debetowej spadła z 5,07 zł do poziomu 4,54 zł (o 10,45 proc.). Tylko w dwóch bankach opłata za kartę wynosi bezwarunkowe 0 zł. W kolejnych 9 instytucjach można liczyć na zwolnienie z opłaty, ale pod pewnymi warunkami. W pozostałych analizowanych bankach za kartę pobierana jest opłata od 3 do 9 zł.

Zmianie nie uległa średnia opłata za wypłatę gotówki z bankomatu własnego i nadal wynosi 19 gr. Spadły natomiast opłaty za korzystanie z maszyn obcych. Średnia minimalna stawka w złotych i średnia stawka maksymalna liczona procentem od wypłacanej kwoty w grudniu 2017 r. wynosiły odpowiednio 3,93 zł i 2,80 proc. Stawki te w stosunku do czerwca 2017 r. uległy obniżeniu odpowiednio o 16 gr i 12 gr z uwagi na obniżenie tej opłaty w dwóch bankach.

Podrożały natomiast ceny za korzystanie z bankomatów za granicą. Średnia minimalna stawka w złotych i średnia stawka maksymalna, liczona procentem od wypłacanej kwoty, w grudniu 2017 r. wynosiły odpowiednio 8,40 zł i 2,83 proc.. W stosunku do czerwca 2017 r. stawka w złotych wzrosła o 31 gr, a stawka procentowa wzrosła o 0,06 pkt proc. O tyle samo – 0,06 pkt proc. – wzrosła średnia opłata za przewalutowanie transakcji. W grudniu wynosiła 2,82 proc.

W drugiej połowie ubiegłego roku kilka banków zmieniło ofertę kont osobistych. W BZ WBK pojawiło się Konto Jakie Chcę, w Alior Banku Konto Jakże Osobiste, a w Getin Banku Konto Proste Zasady.  Z kolei Bank Pocztowy zmienił w grudniu cennik w zakresie Bliskiego Konta Pocztowego i ponownie wprowadził do oferty rachunek dla seniora o nazwie Pocztowe Konto Aktywny Senior. W mBanku zmianie uległy stawki opłat za przelewy w oddziałach i przez telefon.

Wojciech Boczoń

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 catlon

Pytanie czy tyczy się to również usług bankowości osobistej, na przykład tej oferty - https://www.eliteprivatebanking.pl/#/przywileje-i-korzysci/twoje-korzysci ? Mam trochę oszczędności i chciałbym znaleźć jak najlepiej dopasowane konto w banku, który nie będzie na mnie żerować.

! Odpowiedz
0 0 mhm

1. Większość kont w Polsce można mieć za darmo, często trzeba tylko spełnić jakieś warunki. Dotyczy to także wyższego segmentu, gdzie przeważnie te warunki są nawet łatwiejsze do spełnienia (np. nie trzeba robić jakichś transakcji kartowych, wystarczy utrzymać saldo np. 100 tys. zł, albo nawet, jak w DB, 50 tys. ).

2. Mimo wszystko te wyższe konta niekoniecznie są najlepsze, nawet dla osób z dużym osadem. Nie można liczyć na to, że „opiekun” się zaopiekuje i dobierze zyskowne, a zarazem bezpieczne inwestycje giełdowe (co widać w komentarzach pod artykułami o GetBack). Jak chodzi o dobrze oprocentowane lokaty lub konta oszczędnościowe, to często łatwiej dobre oferty znaleźć w standardowym sektorze konsumenckim, a w tym wyższym pułapką może być też konieczność utrzymania tego salda — nawet w momencie, gdy w ofercie banku nie ma korzystnej oferty (np. gdy posiadacz 100 tys. zł w bankowości private dostaje 2%, a jakiś „normalny” bank daje 3,5% — oznacza to „stratę” ponad 100 zł miesięcznie)...
Kolejny problem to przereklamowany poziom obsługi, spotkałem się np. z narzekaniami klientów sektora private na to, że swoich spraw nie mogą załatwiać w każdym oddziale...

3. Pytasz o DB — to akurat pod pewnym względem warte rozważenia, chyba ciągle mają promocję, w której zakładając konto można założyć 12-miesięczną lokatę 3% — czyli całkiem nieźle! Teoretycznie taką lokatę można założyć do 100 tys. zł, ale można wynegocjować dużo więcej.

3. Pytasz o DB — tu akurat warto uwzględnić, że ten bank (polski oddział) będzie przejęty przez BZ WBK, co oznacza, że NA PEWNO zmienią się warunki (czyżby na lepsze?), więc założenie tam konta należy dokładnie rozważyć...

4. No i pamiętajmy o podstawowej zasadzie: dobrze środki rozdzielić pomiędzy kilka instytucji, nawet jeśli to inwestycje „bezpieczne” (lokaty), choćby w sytuacji, gdy w którymś „system padnie”, to zostanie dostęp do środków w innym.
A w szczególności w żadnym banku staramy się nie przekraczać kwoty depozytów 100 tys. euro — nawet w tak potężnym, jak BZ WBK. Po co kusić los...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 4 mhm

„średnia opłata za prowadzenie rachunku bankowego wzrosła z 4,74 zł w I półroczu do 5,03 zł w II półroczu”
— to się wydaje niebywałe, podawane później opłaty także, ale to prowadzenie ror w szczególności — chyba NIKT z moich znajomych (tych, z którymi zdarza mi się na takie tematy rozmawiać) za konto nie płaci. Dotyczy to nie tylko ludzi z mojej branży, ale też np. mojej młodej kochanki i jej znajomych.
Skoro w moich (różnych) kręgach nikt za ror nie płaci, a średnia wynosi 5 zł, to — o ile czegoś nie przeoczyłem — mnóstwo ludzi płaci kilkanaście albo i kilkadziesiąt złotych! :O

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 mhm

OK, już rozumiem, z „Wprowadzenia”:

„do analizy wybrane zostały rachunki płatnicze prowadzone w walucie krajowej, które spośród ofert danego banku wydają się najbardziej popularne. Są to rachunki standardowe, najbardziej powszechne, dedykowane każdej osobie fizycznej. [...]
Niniejsza analiza przygotowana została w oparciu o dane zawarte w ogólnie dostępnych taryfach opłat i prowizji zamieszczanych na stronach internetowych wybranych banków”

— tak więc nie są to opłaty, które Polacy płacą, a opłaty wzięte z przypadkowych cenników znalezionych w Internecie, bez uwzględniania warunków zwolnienia z opłaty. Dlaczego przypadkowych? Dlatego, że wcale nie zostały wybrane rachunki „standardowe, najbardziej powszechne”, np. ING promuje głównie bezwarunkowo bezpłatne Konto z Lwem Direct, nawet na swoich stronach www oznacza je jako „Najczęściej wybierane”, tymczasem NBP do swojego raportu wybrał drogie „Konto z Lwem Komfort”; z kolei w CIti uwzględniono stare, niepromowane już proste CitiKonto, zamiast współczesnego Citi Priority o stosunkowo łatwych warunkach bezpłatności (choć to akurat można uzasadnić wybieraniem najniższego konta z oferty).

Reasumując: NBP wykonał kawał kompletnie nieprzydatnej pracy...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 7 janusz_cebula

Oj, nawet mimo podatku bankowego? No nie może być! Nie! NEIN!

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne