REKLAMA

Urzędy pracy tworzą sztuczne zatrudnienie

Łukasz Piechowiak2012-11-30 06:59główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-11-30 06:59
Dodaj Bankier.pl w Google

Obecnie stopa bezrobocia wynosi 12,5%, co oznacza, że prawie 2 mln Polaków pozostaje bez legalnej pracy. Wszystkie prognozy gospodarcze wskazywały na to, że na początku 2013 roku bezrobocie wyniesie 14%, co przełoży się na ok. 2,25 mln osób zarejestrowanych jako bezrobotnych. Minister finansów w ostatniej chwili odmroził 500 mln zł na "walkę z bezrobociem". Czy uratował nas przed najczarniejszym scenariuszem?

 Bezrobocie rośnie, a pracujący ubożeją» Bezrobocie rośnie, a pracujący ubożeją
Zdaniem ministra pracy niewielki wzrost bezrobocia w październiku to efekt uruchomienia przez ministra rostowskiego dodatkowych środków z Funduszu Pracy. Pieniądze te umożliwiają interwencje na rynku pracy w postaci programów stażowych, itp. Niestety środki na walkę z bezrobociem wydawane są nie po to, aby tworzyć stałe miejsca pracy, tylko niskopłatne nietrwałe stanowiska, które utrzymywane są z publicznych pieniędzy. W ten sposób udaje się wyłączyć część ludzi ze statystyki bezrobotnych, a to poprawia wizerunek polityków.

Sztuczne zatrudnienie nie jest problemem

Cały problem nie polega na tym, że urząd pracy tworzy sztuczne zatrudnienie. Te w zależności od punktu widzenia są pożądane lub nie. Nie da się ukryć, że dla człowieka pozbawionego jakiegokolwiek dochodu, nawet bezsensowne i nietrwałe zatrudnienie jest ratunkiem. Niestety, to kosztuje, a pieniądze na walkę z bezrobociem nie biorą się z kieszeni ministra finansów lecz pochodzą z wynagrodzeń wypłacanych wszystkim zatrudnionym na podstawie umowy o pracę w Polsce.

Dane prezentują się na niekorzyść ekipy rządzącej. Otóż w Funduszu Pracy na początku 2012 roku było 5 mld zł niewykorzystanych środków. Wpływy wynoszą ok. 10 mld zł rocznie. W pierwotnych planach zakładaliśmy wydatki ok. 8 mld zł. Jednak nawet po uruchomieniu dodatkowych 500 mln zł, na koniec roku w FP znajdzie się ok. 6,5 mld zł. Jednak to tylko zapis księgowy, który służy maskowaniu deficytu.

Pieniądze w Funduszu Pracy należą do pracowników i pracodawców

 Jak się bronić przed komornikiem?» Jak się bronić przed komornikiem?
Składka wynosi 2,45% wynagrodzenia. Środki te pobierane są od każdej zawartej umowy o pracę. Już ponad rok temu organizacje zrzeszające pracodawców i pracowników postulowały o zmniejszenie tej składki. Za główny argument podawano m.in. fakt, że pieniądze zgromadzone w Funduszu Pracy nie są wykorzystywane. Ponadto sama składka zwiększa koszty pracy, a to przecież one są główna barierą w zatrudnianiu nowych pracowników.

Łatwo to pokazać na przykładzie. Firma, która zatrudnia 50 pracowników z przeciętnym wynagrodzeniem równym 3,6 tys. brutto, co miesiąc odprowadza do Funduszu Pracy ok. 4,4 tys. zł. Za tę kwotę można by zatrudnić jeszcze jednego stałego pracownika, który otrzymywałby średnią krajową. Jednak zamiast tego, pieniądze te trafiają do funduszu, z którego tylko 1/3 środków przekazywana jest na "walkę z bezrobociem". Reszta to zasiłki dla bezrobotnych, itp. Koło się zatacza, ale zamiast jednego trwałego miejsca pracy, możemy zatrudnić jednego stażystę.

Dobrze, że minister finansów odblokował część pieniędzy, ale to wcale nie oznacza rozwiązania problemu rosnącego bezrobocia. Co więcej, to właśnie uprawiany przez rządzących "recykling podatkowy" i kreatywna księgowość są przyczyną problemów rynku pracy. Czy zatem grozi nam 14% bezrobocie? Tak, jak tylko skończą się zamrożone pieniądze, ale ile ich jest, tego nikt nie wie.


Łukasz Piechowiak

Bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jeden błąd Nvidii i wszystko może się zawalić. "To naprawdę przerażające"
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~stan
Jak pan Piechowiak taki mundrołek to może zacznie doradzać Hiszpanom i wnet pozbędą sie 26% bezrobocia ! Krytykowac to każdy potrafi panie Piechowiak ! Specjalność naszych "ekspertów" to bycie mocnym w tzw. Gębie.
~dfasd
co to za insynuacja przygłupi autorze "legalnej"? mam cię zaskarżyć za obrazę?
~natan88
Jestem tego same zdania, nawet jeśli składka ulegnie zmniejszeniu to i tak pracodawca nie zatrudni nikogo na to samo miejsce i podwyżek nie da tylko weźmie dla się, bo skoro cały czas pracodawcy dawali rade to dlaczego teraz maja nie dać ???
~ra
jeden z najwiekszych bledow dawanie pracodawcom naszych pieniedzy za tworzenie miejsc pracy -wprost przeciwnie to dziala napedza to jeszcze bardziej bezrobocie ale rzadzacy tego mechanizmu nie rozumieja !!!!!!!!!!!!!
~centurion z Galicji
Chociażby dlatego, że ta kasa utrzymuje rosnącą armię nieudolnych urzedników, którzy
POzornie walczą z bezrobociem...
~janosik
UŚMIECH PREZYDENTA - JEST CZARUJĄCY , HA HA jest zadowolony z sytuacji w kraju ON WAM POMOżE , SZCZERZĄC ZĘBY W UŚMIECHU - z was się smieje - NIE Z DONKA ANI Z ROSTKA. I jak tu nie być agresywnym.
~fdasf
4i 5 tysiaka to dobra suma na cicha albo fryzjera. płacisz fryzjerowi umownie (niepisane oczywiście)4,5tyś za ścięcie - może być maszynką a ten bierze tysiaka reszta twoja i masz zamiennik zasiłku półrocznego :/ co za rozdawnictwo...
~Mary
Ciągle czyta się o tym, że jak pracodawcy zmniejszymy podatki, to on za te pieniądze stworzy nowe miejsca pracy. A może wyremontuje dom ? albo zafunduje rodzinie wczasy?
Urząd Pracy na pewno przeznaczy te pieniądze na bezrobotnych i wrócą one do pracodawcy w postaci taniego pracownika.
~fdaf
za ile? za 800zł? wiesz co? nie będę tego komentował. staże są dobre ale tylko dla studentów którzy dopiero wchodzą na rynek i pierwsze spotkanie z rzeczywistością nie jest dla nich tak uciążliwe. jedyny plus. ale na boga, ile można? nie róbmy z tego ideologii.
~fhgf
ale jesli nawet nie zatrudni pracownika a wyjedzie na wczasy czy zrobi remont to i tak posrednio da komus prace czyli jest to o wiele lepsze niz oddawanie pieniedzy panstwu w postaci podatkow

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki