REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Urzędnicy wolą iść do sądu, bo się boją? Szef NIK alarmuje

2026-06-30 07:10
publikacja
2026-06-30 07:10
Dodaj Bankier.pl w Google

Urzędnik nie powinien iść do sądu tylko dlatego, że obawia się podpisania ugody. Jeżeli byłaby korzystniejsza niż wyrok, to rezygnacja z niej może uderzać w finanse publiczne – powiedział we wtorkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” prezes Najwyższej Izby Kontroli Mariusz Haładyj.

Urzędnicy wolą iść do sądu, bo się boją? Szef NIK alarmuje
Urzędnicy wolą iść do sądu, bo się boją? Szef NIK alarmuje
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

„Rz” zapytała Haładyja o przyszłoroczne plany NIK dotyczące oceny zarządzania przez administrację publiczną sporami z przedsiębiorcami. Prezes Izby powiedział, że celem kontroli jest „sprawdzenie, czy państwo nie płaci zbyt dużo za spory, które można by zakończyć szybciej i taniej”.

Wybór ścieżki rozwiązania sporu to nic innego jak gospodarowanie środkami publicznymi, które podlega analogicznym zasadom, jak każda inna decyzja pociągająca za sobą wydatki ze środków publicznych. A biorąc pod uwagę skalę sporów, suma, o której rozmawiamy jest niemożliwa do zbagatelizowania - ocenił.

Prezes NIK zwrócił uwagę, że „jeżeli potencjalny wyrok sądowy może być dla podmiotu publicznego mniej korzystny, to ugoda nie jest rozdawaniem publicznych pieniędzy, tylko sposobem ich oszczędzenia”.

„Jeśli w negocjacjach lub mediacjach, żeby podpisać zgodną z prawem ugodę, trzeba obniżyć kwotę roszczenia oponenta do kwoty niższej niż prawdopodobny wynik postępowania sądowego, łatwo wyobrazić sobie skalę korzyści ekonomicznych dla finansów publicznych” - dodał Haładyj.

Prezes NIK zaznaczył, że kontrola będzie ważna z perspektywy kolejnych inwestycji z KPO. „Przy dużej inwestycji szybkość rozwiązania sporu decyduje o tym, czy inwestycja publiczna zostanie oddana na czas, a nawet czy w ogóle zostanie oddana” - powiedział.

Wakacje na giełdzie

„Sposób rozwiązywania sporów staje się jednym z warunków powodzenia takiej inwestycji” - podsumował Haładyj w rozmowie z „Rz”.(PAP)

mbed/ piu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
januszbizensu
Fajnie tylko, że urzędami to się nie da podjąć żadnych negocjacji czy mediacji w prostych sprawach nawet na dowolne pismo człowiek dostaje odpowiedź szablonem wedle wytycznych z góry, często błędną i jedyna co wtedy można to Sąd.
samsza
za decyzję urzędnika można skazać, za brak decyzji jeszcze się nie zdażyło,

zostańmy w rzeczywistości, a nie fantazji, nawet jak to sluszna fantazja
tomitomi
brak zawodowej administracji państwowej odbija się czkawką !
zatrudnieni ludzie ''po kursach'' , nigdy dobrze pracować nie będą !
....zapamietać !
hylobiusnews
Urzędnik, jak każdy dobry ekstremista, NIGDY nie robi kroku w tył.
Tylko naprzód!
Zawsze ma rację!

Powiązane: Najwyższa Izba Kontroli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki